Licznik odwiedzin: 10040986
Wakacje z Jezusem
Wakacje z Jezusem
2012-07-22

Rozpoczęły się bardzo dobrze, bo w dniu Matki Bożej z Góry Karmel. Dzięki temu można było mieć nadzieję, że stanie się Ona szczególną patronką tego czasu zabawy i skupienia. Istotnie, stało się tak chociażby za sprawą tajemnic światła, stanowiących podstawę rozważań każdego dnia, poczynając od modlitw porannych poprzez formacyjne spotkanie w grupach i homilię mszalną aż do modlitw wieczornych. Oprócz tych punktów dnia były też inne, nie wiążące się bezpośrednio z omawianą tematyką, ale raczej luźno powiązane z całością programu jak choćby szkoła śpiewu, czy szkoła liturgiczna.
   Wszystko to zorganizowano dla pięćdziesiątki dzieci z naszej parafii oraz kilkorga spoza jej granic na czas od poniedziałku do minionej soboty w dość przestronnej szkole wiejskiej na Kaszubach, wyposażonej w dużą salę gimnastyczną, z "Orlikiem" na zapleczu oraz bazą sanitarno-żywieniową. Ogółem pod okiem siedmiorga opiekunów znalazło się 59 dzieci.
   Pogoda  nie rozpieszczała uczestników tegorocznego zgrupowania. Nie udało się na przykład ani jednego dnia wykorzystać nad jeziorem, no może nie licząc tego, gdy to wbrew zapowiedziom o dniu deszczowo-burzowym słońce konkurowało z chmurami na krótkie chwile dopuszczając do opadania deszczu lub mżawki. W tym to dniu cała ekipa udała się do Gołubia z zamiarem popływania na rowerach wodnych, co wciąż dla dzieci w tym wieku pozostaje atrakcją. Dość silny wiatr uniemożliwiał jednak wypłynięcie na głębszą wodę i dlatego wszyscy żądni tego rodzaju przygody, wydatkując sporo energii na pedałowanie, kręcili się wciąż blisko brzegu...
   Kiedyś takie obozy organizowało się pod namiotami. Obecny czas z powodu tzw. globalnego ocieplenia trzyma nas w takich temperaturach, że prędko doprowadziłoby to do choroby większości uczestników, a rekrutowali się (przynajmniej w założeniach) ze szkoły podstawowej. Obecne zakwaterowanie dawało przynajmniej możliwość sprawdzenia swoich możliwości w zakresie zamiatania zwykłą miotłą czy używania wiaderka z mopem...
   Oczywiście było też sporo czasu wolnego, który dzieci chętnie wykorzystywały (i dzięki Bogu, bo w domach to zwykle komputer...) na grę w piłkę nożną (okazało się, że to nie tylko domena chłopców), dziewczęta raczej wybierały grę w badmintona czy pingponga.
   Generalnie dzieci sprawiały wrażenie zadowolonych, choć nie obyło się też bez komplikacji. Jeżeli bowiem rekrutacja odbywa się na zasadzie ogłoszenia i zapisów, to w grupie takiej muszą pojawiać się nie tylko aniołki... To z kolei na wielką próbę wystawiało cierpliwość opiekunów. Można by sobie poradzić z tym na przyszłość tworząc coś na kształt "czarnej listy". Znalazłyby się na niej szczególnie uciążliwe dzieci i to - wbrew pozorom - nie tylko z rodzin patologicznych. Czy jednak mamy do tego prawo? Wszak i Pan Jezus "nie przyszedł nawoływać do nawrócenia sprawiedliwych, ale grzeszników". Właśnie dla tych dzieci (choć było ich niewiele) był to jakiś normalny tydzień, gdzie otaczała je życzliwa atmosfera, trzeba się było usilnie powstrzymywać od przeklinania czy agresywnych zachowań. Nie wszystko w tym względzie się do końca udało, ale jak to powiedziała jedna z mam odprowadzających swe dziecko do autobusu na widok owych "owieczek", które powszechnie znane są w środowisku szkolnym jako zdobywcy najgorszych ocen ze sprawowania: Moje dziecko przez tydzień nie zmieni się na gorsze, a tamtym może coś to da. Tak pewnie należy do tego podchodzić, tym bardziej, że akcja ta organizowana jest w wymiarze materialnym i logistycznym przez "Caritas", z natury rzeczy zobowiązany do troski o dzieci z rodzin niewydolnych wychowawczo.
   Podstawową ideą, przyświecającą omawianemu przedsięwzięciu jest próba zorganizowania dzieci, biorących w nim udział, w jakąkolwiek formę aktywności religijnej: czy to w oazie, czy żywym różańcu, Liturgicznej Służbie Ołtarza, czy czymkolwiek, co wiązałoby je z naszym Zbawicielem. Sam wysiłek bez modlitwy w tej intencji niczego tu nie zmieni.
   Wypada tu podziękować wszystkim, którzy wsparli tę parafialną akcję, poczynając od PZ "Caritas", poprzez osoby dokonujące zakupów na festynie rodzinnym, innych darczyńców aż wreszcie po osoby sprawujące opiekę nad tą dość liczną trzódką w ciągu blisko tygodniowego wypoczynku, a były wśród nich trzy nauczycielki, dwóch kleryków i nasza pani organistka. Wszystkim składamy serdeczne Bóg zapłać.

Piątek
24 maja 2019
Okres zwykły
8:00 - Msza św.
Intencja: ++ Marek Szczykno (1. r. śm.), Łukasz Kielak, Irena Kulas, Andrzej Kulas, Feliks Kulas, Elżbieta Pełka i Adela Szczykno
18:00 - Msza św.
Intencja: + Krzysztof Bąkowski (greg. 24.)

(c) copyright 2009 - 2011 by Parafia Chrystusa Króla w Gdyni Małym Kacku