Licznik odwiedzin: 09622428
Wakacyjny półmetek
Wakacyjny półmetek
2014-08-03

   Kiedy spadną już z kalendarza sierpniowe kartki, wiadomo, że „idzie z górki" - przynajmniej w wypadku dzieci. Starają się jednak o tym nie myśleć i korzystają, z pomocą rodziców, z wyjątkowo pięknych w tym roku wakacji.
   W minioną środę, wczesnym rankiem wróciła właśnie z tygodniowego pobytu w górach 43-osobowa grupa dzieci wraz z opiekunami. Miejscem zakwaterowania była Ochotnica Górna. Stamtąd odbywały się wypady w kolejne dni górskiego wypoczynku. Był to z pewnością wypoczynek aktywny. Błogosławieństwem tamtego miejsca był... brak zasięgu - jedynie nieliczne dzieci, dysponujące telefonami komórkowymi, osiągały łączność z domem, po wyjściu na zewnątrz budynku. Ale to właśnie z domów płynęły pytania w rodzaju: „Jak tam sobie radzicie w tych ulewach?" Któryś z chłopców otrzymał ostrzeżenie od rodziców, że do końca kolejnego tygodnia w górach nieprzerwanie będzie padało... No, cóż? Na to nigdy nie mamy wpływu. Chociaż...
   Pierwszego dnia, w którym zaplanowano zwiedzanie Szczawnicy, następnie wyciąg krzesełkowy na Palenicę oraz zjazd torem saneczkowym na... trawie, niewiele wyszło z tych planów właśnie z powodu niewielkiego, ale zawsze deszczu - gdy tor jest mokry, po prostu się go nie udostępnia. Musiało więc wystarczyć zwiedzanie tego urokliwego miasteczka, degustacja wód leczniczych oraz lodów. Po powrocie jednak na miejsce noclegowe, nie obyło się bez gry w piłkę nożną, badmintona i inne. Kolejne dni były już fantastyczne, gdy chodzi o pogodę: nawet jeśli padało, to zawsze gdzieś w okolicy, nigdy na nas. Dlatego możliwe było wejście na Trzy Korony, dotarcie do Centrum Oazowego
w Krościenku, spacer po zakopiańskich Krupówkach, przejście wąwozem Homole, deszcz popadał, gdy wszyscy byli pod dachem w Termach, w Bukowinie Tatrzańskiej, ale kolejny dzień pogodny sprawił, że można było uzupeł-nić planowany przejazd torem saneczkowym. Wtedy też był wjazd na Palenicę i niezbyt wymagające zejście w dół. Wartą podkreślenia była też wielka gościnność naszej gaździny, pani Agaty oraz jej wielki talent kulinarny. Okazało się, że nawet domowe „niejadki" wracały po tamtejsze dokładki.
 Bogu dziękujemy za szczęśliwy powrót, opiekunom za wysiłek i poświęcenie.

Piątek
18 stycznia 2019
Okres kolędowy
8:00 - Msza św.
Intencja: ++ Helena i Leon Jankowscy

(c) copyright 2009 - 2011 by Parafia Chrystusa Króla w Gdyni Małym Kacku