Licznik odwiedzin: 09620378
Jeden z letnich wypadów
Jeden z letnich wypadów
2010-07-25

Właściwie po co są wakacje? Czy aby na pewno chodzi o to, by wypocząć? Oczywistym jest, że nie może to być wypoczynek bierny, polegający wyłącznie na uwolnieniu się od wszelkich obowiązków, ale raczej ma to być łączenie przyjemnego z pożytecznym.

Taka intencja przyświecała organizatorom letniego wyjazdu dzieci z naszej parafii (i nie tylko) na wypoczynek zorganizowany w formie rekolekcyjnej w Nakli koło Bytowa. Przepięknie położona szkoła w pobliżu kościoła, dobrze wyposażona - z salą gimnastyczną, prysznicami i dwoma boiskami. Marzenie. Niedawno zakończyły się tu rekolekcje oazowe dla dzieci zorganizowanych w grupie Oazy Dzieci Bożych. Po kilku dniach, a dokładnie 18 lipca rozpoczęła tu swoje quasi - rekolekcje grupa 52 dzieci pod okiem księdza, dwójki pedagogów, trójki studentów i dwójki młodszych opiekunów.

  Najgorsza była, oczywiście, pierwsza noc - na co dzień koleżanki i koledzy, zebrani razem w pokojach, uważali za stosowne zaprezentować swój dystans do przedstawionego im regulaminu. Ale to tylko pierwszej nocy... Potem już zwyczajnie zabrakło sił. Trafili bowiem w dość męczącą organizację czasu, a to właśnie po to, by nie organizowały go sobie po swojemu gdyż ich pomysły były w stanie zelektryzować opiekunów. Dlatego wstawanie ranne (w końcu są na wakacjach) nie okazało się wcale zbyt późne: godz. 8.15. O tej właśnie porze rozpoczynał się dzień poranną modlitwą. Zaraz po niej śniadanie, do którego każdego dnia inna grupa nakrywała do stołów, po nim zaś inna grupa sprzątała ze stołów i pomywała. Śniadanie oczywiście rozpoczynać się musiało i kończyć wspólną modlitwą. Każdego dnia trzeba też było sprzątać korytarze i łazienki, co dawało niektórym okazję do bliższych spotkań z miotłą czy wiadrem i mopem... W przygotowaniu obiadu dzieci też miały swój udział - trzeba było czasem ostrugać ziemniaki do zupy bądź na drugie danie, bo obiady codziennie były dwudaniowe, a znalazły się w tej grupie i takie pieszczoszki, które pośród dwu dań z trudem mogły wybrać coś dla siebie...   

Podczas codziennych Mszy św. ministranci pełnili swą służbę przy ołtarzu, zaś czytanie, psalm i modlitwa powszechna należała do tzw. grupy liturgicznej. Nie obeszło się też bez tzw. szkoły śpiewu dla wszystkich uczestnikówrzeczonego zgrupowania, zaś po południu chłopcy mieli swoją szkołę liturgii, podczas gdy dziewczęta czyniły przymiarkę do próby scholi. Wieczorami, aby uniknąć nocnej bezsenności oraz by pokazać, że istnieją też pouczające, a radosne filmy był obowiązkowy seans jako dobranocka.

   We wtorek dwie spore grupy zmierzyły się ze sobą w podchodach. Dla maluchów był to dość spory wysiłek, ale wracały zadowolone. A jak smacznie spały! Środową atrakcją było niewątpliwie wyjście do oddalonego o niespełna 2 km jeziora. Upalny czwartek dał okazję do wyjazdu poza Naklę. W Kościerzynie dzieci miały okazję porównać dawny tabor kolejowy z obecnym - w miejscowym Muzeum Kolejnictwa. Tam mała Nela oświeciła dorosłych jak należy tłumaczyć skrót PKP: Poczekaj - Kiedyś Przyjedzie. No, pouczające...

   Z Kościerzyny autokarem dzieci przejechały do ośrodka wypoczynkowego “Wieżyca” w Ostrzycach, gdzie najpierw w asyście opiekunów trzyosobowe grupy dzieci odbywały krótkie, bo dwudziestominutowe “rejsy” po jeziorze rowerami wodnymi. Ponieważ woda była bardzo ciepła, była też okazja zażyć kąpieli - nie tylko słonecznej.

   W piątek, poza zwykłymi zajęciami, zorganizowano Dzień Sportu. Konkurencje sportowe trzeba było tak przygotować, aby szansę mieli również młodsi. Stąd oprócz podbijania piłki czy lotki był też rzut do celu oraz przebieganie z piłeczką pingpongową na czas czy konkurencja zespołowa: napełnianie butelki wodą w sztafecie z małym pojemniczkiem. W klasyfikacji generalnej jako zespół wygrali chłopcy, ale indywidualnie nie było to już tak oczywiste.

   Miało też być z nami rodzeństwo niesłyszące. W planie więc znalazły się ćwiczenia z języka migowego. Dzieci jednak nie dojechały, ale plan w tym zakresie jakoś zrealizowano.

   Pragnę serdecznie podziękować wszystkim zaangażowanym w przygotowanie i przeprowadzenie opisanego wypoczynku. Bóg zapłać naszemu Parafialnemu Zespołowi “Caritas” za dofinansowanie tegoż przedsięwzięcia, paniom nauczycielkom Aleksandrze i Katarzynie, Siostrze Magdalenie ze Zgromadzenia Sióstr Pasterek, kótra poświęciła pokaźną część swego urlopu by służyć dzieciom, dziękujemy studentom: Luizie, Awelinie i Mateuszowi oraz Weronice i Damianowi za włożony wysiłek w zorganizowanie czasu cudzym dzieciom i dźwiganie odpowiedzialności za nie. Dziękuję wszystkim rodzicom, którzy nie wyposażyli swoich pociech w telefony komórkowe, a szczególnie tym, którzy, ufając organizatorom, przez tych kilka dni wytrwali bez kontaktu telefonicznego. Jeśli nawet tęsknota przyprawiała o niejakie cierpienie, to tylko z korzyścią dla rodzinnych relacji.

Czwartek
17 stycznia 2019
Okres kolędowy
8:00 - Msza św.
Intencja: ++ Irena (12. r. śm.) i Leonard Stalewscy
Intencja: Z podziękowaniem za otrzymane łaski, z prośbą o zdrowie, światło Ducha Świętego i potrzebne dary dla Izabeli w dniu urodzin

(c) copyright 2009 - 2011 by Parafia Chrystusa Króla w Gdyni Małym Kacku