Licznik odwiedzin: 10040974
Moja Ukraina. Jasna Góra Prawosławia.
Moja Ukraina. Jasna Góra Prawosławia.
ks. Piotr
2018-10-14

   Piękne słońce obudziło nas na plebani w Trembowli. Po porannej Eucharystii i smacznym śniadaniu ruszyliśmy na Zbaraż. Przydała się znajomość Trylogii. Chcieliśmy obejrzeć zamek, który pod wodzą księcia Jaremy Wiśniowieckiego stawił opór kozackim i tatarskim wojskom. Najpierw odwiedziliśmy Stary Zbaraż, gdzie po zasięgnięciu języka, odnaleźliśmy ruiny starego zamku i pamiątkową tablicę poświęcona ukraińskim bohaterom. Gdy zajechaliśmy do centrum miasta przywitał nas pomnik Bohdana Chmielnickiego. Na wzgórzu ujrzeliśmy piękną architekturę zamku. Niestety, w wielu salach umieszczono wiele figur zabranych z kościołów. Miasto raczej zaciszne. Dawny Kościół Franciszkanów niedawno oddany zakonnikom był zamknięty. W pomieszczeniach klasztornych urzędy opieki społecznej. Ruszamy dalej na północ przez piękne tereny Wołynia. Wjeżdżając do Krzeszowa witają nas ruiny zamku na wysokiej górze. Odwiedzamy Kościół pw. św. Stanisława Biskupa. Niestety, oglądamy piękne wnętrze świątyni jedynie przez kraty. Udajemy się do muzeum Juliusza Słowackiego. Umieszczone w dawnym dworku, prawdopodobnie w rodzinnym domu wieszcza. Upał doskwiera i czas na posiłek. Po poszukiwaniach odnaleźliśmy restaurację z klimatyzacją. Kiedy przyszło do płacenia za dość obfity obiad z deserem to nadziwić się nie mogliśmy niskim rachunkom. Ale tu, na Ukrainie mieszkańcy też mniej zarabiają. Jeszcze wjazd na górę, by z wysoka, wśród ruin zamku, obejrzeć piękna panoramę Krzeszowa i ruszamy na zachód do Poczajowa. Z daleka widać złocące się kopuły cerkwi (jest ich 16 w jednym kompleksie). Tutaj króluje Matka Boża Poczajowska. To Jasna Góra Prawosławia. Będąc pod jurysdykcją Patriarchatu Moskiewskiego, podjęte są pewne środki ochrony. Przy bramie stoi żołnierz gotowy do obrony przed wybrykami nacjonalistów. Po odwiedzeniu kilku cerkwi (Piotr nie wszedł ze względu na zbyt krótkie spodnie, ale ze swoja brodą mógł być uznany za popa...) Smutne, że przy wejściu możemy się dowiedzieć, że będziemy (jesteśmy) potępieni jako odszczepieńcy, jak i zresztą wszystkie inne wyznania chrześcijańskie, oprócz oczywiście prawosławia, co zaznaczono na wielkiej tablicy. Przy zachodzącym słońcu ruszamy w drogę powrotną. Na stopa zabieramy miejscową kobietę, która wracała z działki do Tarnopola. Na pożegnanie otrzymaliśmy maliny. Prosto z działki. Było już ciemno i deszczowo gdy wjeżdżaliśmy do Trembowli. Obydwaj księża czekali na nas z niepokojem. Ale jednak dostaliśmy jeszcze coś na kolacje od siostry Teresy. Było za co dziękować Panu. cdn. 

Piątek
24 maja 2019
Okres zwykły
8:00 - Msza św.
Intencja: ++ Marek Szczykno (1. r. śm.), Łukasz Kielak, Irena Kulas, Andrzej Kulas, Feliks Kulas, Elżbieta Pełka i Adela Szczykno
18:00 - Msza św.
Intencja: + Krzysztof Bąkowski (greg. 24.)

(c) copyright 2009 - 2011 by Parafia Chrystusa Króla w Gdyni Małym Kacku