Już po Alphie | 2024-11-24 |
Dziesięć tygodni, dziewięć czwartkowych wieczorów i jeden weekendowy wyjazd do Swarzewa. Niby nic takiego - ot, zwykłe spotkania, a jednak inne i niepowtarzalne. Początkowo wydawało się, że grupa się nie zbierze, w pewnym momencie zgłoszone były zaledwie trzy osoby, chętne do włączenia się w tę propozycję, a jednak osta-tecznie zebrał się około dwudziestoosobowy zespół, który w prawie niezmienionym składzie przetrwał do końca, czyli do minionego czwartku. Pięknie było patrzeć na te rozanielone twarze i radość w sercach... Nie byli w stanie się rozstać. Dosłownie, bo umówili się na kolejny czwartek mimo, że formalnie kurs został zakończony. To musi dawać wiele satysfakcji i radości w sercach wolontariuszy (głównie z grupy Betania), którzy wiele czasu, wysiłku ale też modlitw ofiarowali za owocny finał tego dzieła. Składamy im za to serdeczne Bóg zapłać. Teraz czas na drugą odsłonę: gdy emocje opadną, a życie będzie próbowało wessać tych rozgrzanych miłością ku Bogu w wir codzienności, najsensowniej będzie zapytać Pana o konkret i dalej płonąć na odczytanej drodze. | |
