Licznik odwiedzin: 09618885
Ta ostatnia niedziela
Ta ostatnia niedziela
2011-06-26

Ale za to jaka! - można by dośpiewać. Bo to przecież był dzień prymicji i w jakim sensie ostatnia niedziela księdza Darka w Małym Kacku. Wielu spośród nas zżyło się z nim przez niemal roczną jego praktykę diakońską. Dla niemal wszystkich stał się kochanym i bardzo bliskim - jednym spośród nas. Pewnie dlatego Msza św. prymicyjna odprawiana przez niego zgromadziła tak wielu - nie tylko parafian.

Zaczęło się kilka minut po godzinie dwunastej w plebanii: wujostwo neoprezbitera, którzy po śmierci rodziców zajęli się wychowaniem Darka i jego siostry, udzielili mu błogosławieństwa. Następnie przy dźwiękach góralskiej kapeli - kolegów ks. Darka, przybyłych na tę uroczystość - w zielonym wieńcu niesionym przez dziewczęta z Dziecię- cej Straży Honorowej Najśw. Sakramentu, przy procesyjnej asyście wprowadzony został do kościoła. Tam, po krótkim przywitaniu, ks. proboszcz pobłogosławił wianek mirtowy, który następnie założył na prawą rękę neoprezbitera. Rozpoczęła się Msza św. Pokropienie wiernych jako forma aktu pokutnego. Ks. Darek przeszedł przez kościół, który rzadko w takim stopniu się wypełnia. Wyczuwało się życzliwe towarzyszenie i modlitwę w jego intencji. Potem bardzo spokojne, stonowane, ale wzruszające do łez (w znaczeniu dosłownym) kazanie ojca duchownego seminarium, ks. Jacka
Nawrota. Następnie procesja z darami, w której przyniesione zostały m. in. dwa zielone ornaty - jak się potem okazało: dar neoprezbitera dla naszej parafii.
   Na zakończenie Mszy św. nie było rozbudowanych podziękowań, życzeń i wierszyków. Cała życzliwość zawarta została w modlitwie - to najważniejsze. Jednak w imieniu wszystkich działających w parafii wspólnot stanęła pięcioosobowa delegacja, która ustami przedstawiciela Rady Ekonomicznej wyraziła to, co odczuwali chyba wszyscy obecni: jesteś jednym z nas, jesteś
z Małego Kacka... Ks. Darek otrzymał obraz przedstawiający Bł. Jana Pawła II w pozie modlitewnej z naszej świątyni oraz pieniądze na początek nowej drogi życia, zebrane wśród parafian.
   Wszystko to trwało ok. dwóch godzin. Potem rozpoczęły się podziękowania ze strony ks. Darka i hojne szafowanie błogosławieństwem.
   W tym czasie na placu przy Centrum Kultury wszystko już było gotowe do II Festynu Rodzinnego, który miał się rozpocząć o godz. 15.00. Członkowie PZ Caritas we współpracy z nową Radą Dzielnicy i wolontariuszami zapięli wszystko na ostatni guzik. Ile było zabiegów, starań i przygotowań - wiedzą tylko oni sami. Jedno tylko do końca nie było pewne: pogoda. Zgodnie jednak z umową ten problem miał załatwić z samą Górą najbardziej zainteresowany, czyli ks. Darek. Można powiedzieć, że wobec alarmistycznych prognoz, spisał się w tym względzie nad wyraz skutecznie... Sam jednak wraz z kapelą góralską, siostrami zakonnymi i pozostałymi gośćmi musiał się nieco spóźnić ze względu na obiad przygotowany dla jego gości w plebanii. Za to gdy przybyli, od razu podnieśli temperaturę co dopiero rozpoczętego festynu - góralskie melodie i śpiewy w wykonaniu również neoprezbitera - zrobiły swoje.
   Tymczasem na placu przed CK kłębił się tłum dzieci, młodzieży i dorosłych.
Przygotowano dla nich mnóstwo atrakcji jak choćby dmuchany zamek, trampolina, akumulatorowe wózki, strzelanie z łuku, malowanie twarzy, wyroby z gliny, jazda na kucyku oraz konkursy przy scenie. Kawa lub herbata - to raczej dla dorosłych, ale nie tylko. Były bowiem też lody, cukrowa wata, kiełbaski z grilla, chleb ze smalcem i ogórkiem, pomiar ciśnienia, tzw. pchli targ oraz cieszący się ogromnym powodzeniem konkurs mający wiele wspólnego
z loterią - mnóstwo atrakcyjnych wygranych zarówno dla dzieci jak i dorosłych. W ten sposób świętowaliśmy z ks. Darkiem jego wielki dzień. Zebranych na placu przy ul. Łowickiej nie przestraszył nawet ostry, choć krótkotrwały deszcz, zaś idea festynu mającego wesprzeć akcję Caritas-u polegającą na umożliwieniu zwłaszcza dzieciom uboższym udziału w lipcowym obozie rekolekcyjnym
i sierpniowych wycieczkach, otwierała portfele może nie zawsze bogatych, ale z pewnością hojnych parafian. Ogółem zebrano ponad 8 tys. zł.
   Pozostaje podziękować wszystkim zaangażowanym i zapracowanym przy organizacji i prowadzeniu festynu wolontariuszom. Polecamy ich łaskawości Boga, który - zgodnie ze słowami dzisiejszej Ewangelii - nie pozostawia bez nagrody tych, którzy w działaniach swoich wykazują się miłością. Oby jeszcze dzieci wracały szczęśliwe i zadowolone z przygotowanych dla nich form wypoczynku.

Czwartek
17 stycznia 2019
Okres kolędowy
8:00 - Msza św.
Intencja: ++ Irena (12. r. śm.) i Leonard Stalewscy
Intencja: Z podziękowaniem za otrzymane łaski, z prośbą o zdrowie, światło Ducha Świętego i potrzebne dary dla Izabeli w dniu urodzin

(c) copyright 2009 - 2011 by Parafia Chrystusa Króla w Gdyni Małym Kacku