Niechęć do \"swojego\" proroka | 2017-08-04 |
Z wyrzutem mówi o tym Pan Jezus w dzisiejszej Ewangelii. Dlaczego tak trudno jest swoim wśród swoich? Czy dlatego, że znają ich słabości i niedoskonałości jeszcze ze szkolych czasów, z dzieciństwa? W takim razie nie mogłoby to ieć odniesienia do Pana Jezusa. On przecież doskonałości był pozbawiony... Chodzi prawdopodobnie o coś innego: tłum nie toleruje inności. O ile jeszcze to, co w dół od przeciętnej może zostać zaakceptowane, to już to wszystko, co stanowi ponadprzeciętną (zwłaszcza w zakresie moralnym) obnaża słabość \"przeciętnej\", a w dodatku ośmiela się pouczać i dawać wskazania. To najbardziej irytuje i wiadomo dlaczego: diabłu zawsze nie w smak będzie jakakolwiek zmiana na lepsze, stąd nie zawaha się uruchomić najdrastyczniejszych środków, aby takie działania powstrzymać. Na Chrystusa już wydał wyrok śmierci, a każdy podobny do Niego z podobnymi konsekwencjami musi się liczyć... | |
