Zabójcze wątpienie | 2017-08-13 |
Po wydarzeniach ostatnich dni łatwiej nam przychodzi wyobrazić sobie co mogli czuć apostołowie sami na środku jeziora podczas ciemnej nocy przy wzburzonych wodach, które ze względu na swe rozmiary nazywano morzem, przy niesprzyjającym, silnym wietrze. Mocowanie się z tym żywiołem było wprost syzyfową pracą. Do tego zaś doszło przerażające zjawisko jakiejś postaci - zjawy kroczącej po jeziorze. Nic dziwnego, że zatrwożyli się wszyscy. Widocznie uspokajający głos Mistrza pewności im nie dał, stąd prośba Piotra: Jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie. Skąd taki pomysł? Pan Jezus jednak spełnia to życzenie i pozwala mu stanąć ponad prawami natury. Zgubiło go racjonalizowanie zjawiska. Pan uratował go z topieli, ale dał do zrozumienia, że realizując Boże plany, czasem musi zwolnić rozum. | |
