Właściwy dystans do materii | 2017-10-23 |
Czyńcie sobie ziemię poddaną - ten Boży nakaz z pewnością usprawiedliwia nie tylko zainteresowanie sprawami materialnymi, ale również chęć mnożenia ich. Gdyby nie ów nakaz, gdzież byłby dziś człowiek i czym różniłby się od zwierząt? A od czego się zaczęło? Pewnie od ujarzmienia ognia i wynalezienia koła, a potem już nastąpiła lawina. Dziś jak nigdy widać to na przykładzie sprzętu elektronicznego, a zwłaszcza telefonów, które wprowadzone do sprzedaży już po kilku miesiącach mają swojego następcę, oczywiście doskonalszego. Nie ma w tym nic złego. Problem jednak polega na tym, że człowiek otaczając się wieloma przedmiotami ułatwiającymi mu życie, niejednokrotnie jest w stanie tak się nimi zafascynować i uzależnić od nich, że potrafi stracić z pola widzenia samego Boga. Materia jest jednak bliższa, namacalna, a przez to zwodnicza. Mnożenie posiadanych dóbr może cieszyć i fascynować. Z pewnością łatwiejsze to niż przedzieranie się przez trudno dostępne obszary ducha. Jednak to właśnie w nich kryje się prawdziwe, ponadczasowe, nieutracalne bogactwo. Co zrobić, aby to zrozumieć? Zrozumiawszy zaś, jak nie dać się zwieść? | |