Boże zmiłowanie | 2018-03-11 |
Boża łaskawość znana jest od wieków i chętnie się uaktywnia, gdy znajduje odpowiedni do działania grunt: pokorę i posłuszeństwo. Jeśli jednak człowiek zacina się w oporze przeciwko woli swego Stwórcy, ponosi surową karę. Pierwsze dzisiejsze czytanie jest w zasadzie tekstem o charakterze apologetycznym, chcącym niejako „usprawiedliwić\" Boże działanie, zezwalające nie tylko na zdobycie Jerozolimy przez Chaldejczyków, wymordowanie części narodu wybranego i zabraniem w niewolę pozostałych, ale również targnięcie się na największą świętość Żydów, ich świątynię, w której „Bogu mieszkać się spodobało\". Jak mogło do tego dojść? - przez wieki nie mogli się otrząsnąć z tego doświadczenia wyznawcy Jahwe. Autor Drugiej Księgi Kronik wyjaśnia: Wszyscy (...) mnożyli nieprawości (...) bezczeszcząc świątynię. Gdy tymczasem bez wytchnienia wysyłał do nich swoich posłańców, albowiem litował się nad swym ludem i nad swym mieszkaniem. Oni jednak szydzili z Bożych wysłanników, lekceważyli ich słowa i wyśmiewali się z Jego proroków. Jaki więc mógł być finał takiego postępowania? To przestroga dla wszystkich ludzi wszystkich czasów. Bóg jest miłosierny i dzieło zbawienia z pewnością doprowadzi do końca, ale szydzić z siebie nie pozwoli. |