Licznik odwiedzin: 21005323
Słowo dnia
A Bóg i tak ponad wszystkim...
2018-05-03

   I cóż z tego, że potęga zła zionie całą swoją mocą, strasząc wielkością, barwą, ogniem i skutecznością? Wszystko to jest tylko przejściowe. Jeszcze cieszyć się może przez chwilę, jeszcze szczerzyć będzie zęby i kąsać, i ranić. Może niektórych bolesne czekają przeżycia. Może cierpienia te trwać będą zbyt długo. W perspektywie wieczności nie ma to jednak żadnego znaczenia. Cóż miała Matka Najświętsza w tym życiu? Co posiadała? Czego się dorobiła? - Miecz boleści przeszywający Jej serce. O ileż jednak łatwiej znieść dosłownie wszystko ludziom, którzy mają wyraźną perspektywę wieczności. Jeżeli ufamy Bogu, jeśli wierzymy, że cokolwiek się dzieje, dokonuje się przynajmniej za Jego przyzwoleniem, a w ogóle wszystko znajduje się pod całkowitą Jego kontrolą, to strachy niestraszne, a cierpienia nie tak bolą.

   Wizja szczęśliwości wiecznej u boku Bożego, świadomość nieopisanej, a nawet niewyobrażalnej radości sprawia, że stajemy się gotowi wszystko znieść - podobnie jak kobieta, z lękiem i obawą wyczekująca chwili porodu, jest w stanie zaakceptować to cierpienie, a nawet go wyczekiwać, by tylko posiąść radość swego życia. Zaczynamy nawet rozumieć wielkich świętych minionych wieków, którzy wręcz pragnęli męczeństwa, bo tak wielkie było w nich pragnienie zjednoczenia się z Najukochańszym.

    Relacja z dzisiejszej Ewangelii wskazuje na Chrystusa, który jakby nie przywiązywał zupełnie wagi do najokrutniejszego przecież cierpienia, a pomyślał jeszcze o swej Matce i uczniu umiłowanym - bo Miłość zjednoczona z Ojcem żyje już innym życiem, a pragnienie szczęścia kieruje się ku spełnieniu w drugim człowieku.

Wtorek
05 marca 2024
Wielki Post
7:30 - Msza św.
Intencja: Za chorych w parafii
18:00 - Msza św.
Intencja: + Regina Bieniaś (greg. 7.)
Intencja: + Andrzej Szota (miesiąc po śmierci)

(c) copyright 2009 - 2011 by Parafia Chrystusa Króla w Gdyni Małym Kacku