Szczęście wybrańca | 2020-04-02 |
Jak to się stało, że Bóg wybrał sobie akurat Abrahama? To już nie było lepszych, godniejszych ludzi na świecie, że wybrał sobie Pan Bóg poganina z jakiegoś Uhr chaldejskiego? A czymże się on wyróżniał spośród innych? Otóż niczym. I w cale nie był lepszy ani gorszy od innych. I o to chodzi, bo Pan Bóg nie chce nawet sprawiać wrażenia, że kogokolwiek wykorzystuje - wykorzystuje jego młodość, siłę, pozycję, bogactwo - wykorzystuje jego młodość, siłę, pozycję, bogactwo. Odwrotnie - On chce przede wszystkim obdarowywać. Ponadsiedemdziesięcioletniemu Abramowi ofiaruje drugą młodość, bezpotomnemu seniorowi obiecuje potomstwo, błąkającemu się wędrowcowi daruje rozległe ziemie. On będzie ojcem narodów i pochodzić będą od niego królowie. Do tego dorzuca obietnicę trwałości przymierza i zachowanie wszystkich przywilejów. Sam Bóg zaś oczkuje tylko jednego: zachowujcie przymierze ze Mną. W tym przymierzu nie ma symetrii - ciężar zobowiązań leży po stronie Boga, ale taka właśnie jest Jego miłość. | |
