Weryfikacja przekazu Bożego | 2024-08-05 |
Prorok to - wbrew powszechnemu przekonaniu - to nie wróżbita. W każdym razie przepowiadanie przyszłości nie jest jego podstawowym zadaniem. Może to robić jedynie przy okazji. Zasadniczą rolą jednak, jaką ma do spełnienia, to przemawianie w imieniu Boga. Dlatego na proroka nie można siebie wyznaczyć i proroctwa nie można się wyuczyć. Pomyślmy o sytuacji opisanej w dzisiejszym pierwszym czytaniu: oto w świątyni jerozolimskiej, posłany przez Boga Jeremiasz, spotyka innego proroka, Chananiasza z Gibeonu. Dla przykucia uwagi przybywających do Jerozolimy pielgrzymów, Jeremiasz wykonuje coś, co nazwalibyśmy dziś happeningiem: zakłada na szyję drewniane jarzmo, co miało budzić skojarzenia z czekającą Judejczyków niewolą - o ile się nie nawrócą. Mocny przekaz, który jednak zostanie przez Chananiasza zupełnie spłycony, a wręcz ośmieszony. Ten bowiem, obiecując rychłe złamanie potęgi babilońskiej, obiecuje powrót do świątyni zagrabionych naczyń liturgicznych oraz powrót uprowadzonych przez Nabuchodonozora. Kogo mieli słuchać stojący na placu świątynnym? Komu mieli zaufać? Temu, który zapowiada zagładę, czy też temu, który wieści zupełnie niezasłużoną pomyślność. Z opisu sytuacji wynika, jakby Jeremiasza na chwilę sam stracił orientację, ale tylko dlatego, że nie chciał głosić siebie i swoich pomysłów - on chciał przekazywać jedynie słowo Najwyższego. To zaś zawierało kolejną przestrogę, nakłanianie do nawrócenia oraz... zapowiedź rychłej śmierci fałszywego proroka. Ta rzeczywiście przyszła po zaledwie dwóch miesiącach. Możliwe, że to wpłynęło na decyzję króla Sedecjasza, by nie dołączać do koalicji antybabilońskiej, przez co na chwilę udało się uchronić przed drapieżnymi szponami Babilonu, ale za kolejnych pięć lat nie weźmie już pod uwagę dobrych rad Jeremiasza i spełni się to, co ten zapowiadał. Nie uchronimy się przed głosami fałszywych proroków, ale chcąc uwiarygodnić przekaz tych, którzy istotnie posłani zostali przez Boga, należy zbadać, czy pozostają na poziomie łatwych obietnic, czy też zachęcają do wysiłku, by odmienić to, co niedoskonałe. | |
