Wy widzicie... | 2025-12-02 |
Wielokrotnie, przy różnych okazjach, dają się słyszeć życzenia zdrowia i jeszcze raz zdrowia, bo zdrowie jest najważniejsze. Pan Jezus w dzisiejszej Ewangelii staje jakby w opozycji do tych życzeń. Zauważmy: najpierw dokonał licznych uzdrowień, czyli uszczęśliwił ludzi pozbawionych owego najważniejszego elementu, a mimo to potem powiedział: Żal Mi tego tłumu. Dlaczego? Któż wie lepiej niż sam Pan Bóg, że człowiekowi zdrowemu, a przy tym - nie daj Boże - bogatemu znacznie łatwiej iść na kompromis ze złem niż temu, który staje bezradny wobec choroby i nieszczęścia. Te, choć trudno je akceptować, stawiają nas jednak w postawie pokory wobec Boga. Niekiedy dopiero w takich sytuacjach nabieramy dystansu do tego, co najważniejsze, doskonale rozumiejąc, że wszystko na ziemi jest utracalne, zaś najistotniejszym dobrem jest dusza, o którą przede wszystkim troszczyć się należy. Zdrowy biega, załatwia, wyznacza sobie zadania i je realizuje. W tym biegu i pośpiechu tkwi niebezpieczeństwo utraty szczęścia wiecznego i stąd pewnie żal zrobiło się Panu Jezusowi tego tłumu.
| |
