Licznik odwiedzin: 10053362
To już Święta!
To już Święta!
2010-03-28

Wielki Tydzień - końcówka Wielkiego Postu... Jeszcze nie “koniec”, ale już końcówka. Myśli nasze, jak to zwykle bywa, krążą gdzieś tam wokół zbliżających się wydarzeń - tych świątecznych, gościnnych i kulinarnych. Czyjaś myśl uleci może do ściany płaczu sumienia, rozliczając się z minionego czasu, a w nim z niezrealizowanych do końca postanowień, zmarnowanych okazji.

    No, ale nie można przecież żyć tylko przeszłością, zwłaszcza w obliczu najważniejszych dla chrześcijan Świąt. Pewnie, że już w przedsionku wyciera buty ten podziwiany, choć nie lubiany z powodu swego realizmu Rozsądek. Uśmiechając się pod nosem nuci znaną śpiewkę: Święta, Święta - już po Świętach... Denerwujemy się wówczas, bo przecież za każdym razem ma on rację... Tak, ale tylko w jednym wypadku - gdy mianowicie świętowanie ograniczymy do poranka Zmartwychwstania. Wtedy jednak było już po wszystkim! Gdy niewiasty przyszły do grobu - było już po wszystkim. Święta Paschalne, a tak je przecież nazywamy, rozpoczynają się tak naprawdę już w wielkoczwartkowy wieczór, czyli już w Piątek, bo - zgodnie z miarą czasu żydów i pierwszych chrześcijan - w czwartek po zachodzie słońca był już Piątek... Tak więc Święta Wielkanocne obejmują istotnie trzy Wielkie Dni Zwycięstwa Chrystusa: Piątek, Sobotę i Niedzielę. To powinien być dla nas czas prawdziwego świętowania u boku naszego Pana: udział w ceremoniach tychże dni, jak najwięcej czasu poświęconego na adorację, refleksja nad Słowem Bożym i własnym życiem w kontekście tegoż Słowa... Gdyby choć raz udało się tak właśnie przeżyć te Święta! Czy dom wysprzątany i umyte okna będą w stanie zapewnić nam radość i pokój sumienia? Czy nie raczej w ten nastrój wprowadzić nas może dobrze przeżyta spowiedź, szczera rozmowa z moim Panem w pełnej dostojeństwa ciszy adoracji? Dywan i szyba nie mogą być ważniejsze od spoglądającego na mnie spod obitych powiek Chrystusa... Na nie przyjdzie inny czas i lepsza pogoda...

   Św. Augustyn wciąż przypomina nam o swoim lęku: Timeo Deum transeuntem - Boję się Boga przechodzącego obok. Oby nie przeszedł u nas nie zauważony. Oby nie zginął w zgiełku załatwianych spraw i powinności za każdym razem ważniejszych od Niego. Obyśmy w te trzy Dni potrafili zatrzymać się nad tym, co najważniejsze, od czego zależy nasza wieczność.   

Poniedziałek
27 maja 2019
Okres zwykły
8:00 - Msza św.
Intencja: ++ Maria Gil i jej Rodzice: Bronisława i Jan
18:00 - Msza św.
Intencja: + Krzysztof Bąkowski (greg. 27.)

(c) copyright 2009 - 2011 by Parafia Chrystusa Króla w Gdyni Małym Kacku