Licznik odwiedzin: 09947621
Soczi, Soczi, Soczi...
Soczi, Soczi, Soczi...
2014-02-09

   Wydaje się, że na świecie nic innego nie ma znaczenia takiego jak zimowe igrzyska olimpijskie. Znów ludzie mają po co żyć, odżywają na nowo nadzieje - może nasi zdobędą choćby nieco więcej medali niż poprzednio? To, oczywiście, od strony przeciętnego kibica, a jak przeżywają ową olimpiadę sami zawodnicy, ich trenerzy, lekarze, asystenci, psycholodzy itd? Jakie wiążą się z tym koszta? Kto jest sponsorem? - całe mnóstwo pytań dotyczących tego, co już za plecami, bo przecież wszy-stko to musiało być o wiele wcześniej przygotowane.
   Sami organizatorzy ponieśli przecież również ogromne koszta związane z budową obiektów sportowych, całego zaplecza treningowo - hotelarsko - restauratorskiego. Do tego dochodzi całkiem realna groźba terrorystycznych zamachów - przed tym też należało się zabezpieczyć...
   Tysiące kamer, mikrofonów, flesze aparatów fotograficznych, gotowych uchwycić najdziwniejszy grymas sportowca bądź kibica. Będąc tysiące kilometrów od tamtych wydarzeń, jesteśmy dziś w stanie śledzić niemalże na bieżąco wszystko, co tam najważniejsze. Wystarczy mieć tylko wolny czas, a można przenieść się w zupełnie inną krainę, żyć czymś całkowicie innym niż szara codzienność - trochę oddechu.
   Człowiek potrzebuje takich odskoczni. Życie nie składa się przecież jedynie z pracy i snu. Jednak już po zakończeniu wspomnianej olimpiady stanie się ona jedynie wspomnieniem... 
   Przez całe życie człowiek gdzieś pędzi, do czegoś dąży, wysila się, uczy, inwestuje - wszystko po to, aby osiągnąć wyznaczony sobie cel. Dlatego św. Paweł porównał ludzkie życie do udziału w zawodach, zachęcając do odmawiania sobie wielu przyjemności na rzecz osiągnięcia przewidzianej w nich nagrody. Czy człowiek biedny, czy bogaty, zawsze dysponuje choćby minimalnymi środkami, które winien jak najlepiej zagospodarować. To samo dotyczy i czasu, z którego będziemy kiedyś rozliczani. Niewątpliwie lepiej czujemy się wówczas, gdy możemy obserwować efekty naszych życiowych zabiegów, ale te najważniejsze, za które Bóg przewidział nagrodę wieczną, są przecież głęboko utajone, jako rzeczywistość duchowa. Dlatego nie na krótko, ale przez całe życie winniśmy skandować "Niebo, niebo, niebo" i wszystko robić dla jego osiągnięcia.

Poniedziałek
22 kwietnia 2019
Poniedziałek Wielkanocny
7:30 - Msza św.
Intencja: ++ Stanisław i Henryk Legat
9:30 - Msza św. - suma
Intencja: + Matka Władysława Deja (z okazji 1. rocznicy śmierci)
11:00 - Msza św. dla dzieci
Intencja: Z podziękowaniem za otrzymane łaski, z prośbą o błogosławieństwo Boże i zdrowie dla Adrianny i Heleny z okazji urodzin
12:15 - Msza św.
Intencja: ++ Edward Sawicki (16. r. śm.), Helena i Rajmund, Władysław, Teresa i Rajmund
18:00 - Msza św.
Intencja: ++ Rodzice: Zdzisław i Bronisława Marciniak (2. r. śm. Bronisławy)

(c) copyright 2009 - 2011 by Parafia Chrystusa Króla w Gdyni Małym Kacku