Pijaństwo... co z tym zrobić? | 2024-08-11 |
Niewątpliwie czasy znacząco się zmieniły. Prawda, że i przed pół wiekiem nie wszyscy przejmowali się sierpniowymi zachętami, ale dziś wygląda to zupełnie inaczej. Przy obecnym podejściu do spraw wiary zdaje się, że nie ma szans na ponowne podjęcie wyzwoleńczych czynów sprzed lat. Może istotnie nie warto? Przecież miesiące wakacyjne przeznaczone są na wypoczynek, spotkania z rodziną, ze znajomymi - często w kurortach, na wycieczkach czy po prostu w domu przy grillu. Dlaczego zabraniać sięgnięcia po dwa - trzy piwa, jeśli celem nie jest upijanie się? Aby abstynencja (nawet ta czasowa) miała sens, winna być podejmowana przede wszystkim dobrowolnie, w duchu ofiary i w przekonaniu, że ma ona wartość w oczach Bożych. Na to najlepiej nadaje się czas Wielkiego Postu. Dlatego sensownym wydaje się przesunięcie tego rodzaju działań właśnie na tamten okres. I tak każdy porządny katolik szuka wówczas okazji do umartwień, a to byłoby bardzo sensowne. Tymczasem ludzi pragnących przyjść z pomocą dotkniętym chorobą alkholizmu przybywa. Jedną z najbliższych akcji będzie Pielgrzymka Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, która odbędzie się w ostatnią sobotę sierpnia. Szczegóły znajdują się na plakacie. Pragnących się włączyć - zapraszamy. | |
