Zanim zadzwoni dzwonek... | 2024-08-25 |
Przypomniała mi się ta rozmowa w obliczu kończących się wakacji. Niektórym dane było wypoczywać w egzotycznych miejscach świata, inni raczyli się urokami pięknych miejsc w naszej Ojczyźnie, a dla innych był to czas pędzenia tych dni w domach i na podwórkach. Teraz to wszystko się kończy. Każdy początek września dzieciom i młodzieży wyznacza początek nowego etapu życia. Im samym w tym czasie może się wydawać, że będzie ich jeszcze bardzo wiele, ale to nieprawda - każdy z nich jest, owszem, infantylny ale ciekawy, zmienny i kształcący. Dlatego właśnie nie można zaniedbać żadnego z nich, bo młodość jest strumieniem wartkim, wyposażonym w ogromną energię, wiele obiecującą, którą można wykorzystać zarówno w dobrych jak i w złych celach. Chętnych do wykorzystania potencjału drzemiącego w młodzieży jest wielu. Dlatego właśnie trzeba ubiec owe siły i oddać te kwitnące kwiaty w najlepsze ręce - samego Boga, Stwórcy i Ojca kochającego każdego z nas. Stąd właśnie zawsze rozpoczynaliśmy każdy rok szkolny od udziału w Mszy św., pielęgnowaliśmy uczestnictwo w niedzielnych Eucharystiach, rodzinnych modlitwach wieczornych, udział w katechizacji, pielgrzymki, nabożeństwa majowe, październikowe, roraty, Gorzkie Żale, Drogi Krzyżowe itd. To działało przez wieki. Wszyscy chcielibyśmy, aby było jak dawniej: pokój, szacunek dla starszych, prawdomówność, poszanowanie prawdy, pomoc potrzebującym. Wiele tego dobrego, a wszystko zawiera się w Chrystusowym nauczaniu. Dlaczego od tego odchodzić? Przed nami nowy rok szkolny. To kolejna propozycja od Boga. Podejmiemy współpracę. | |
