Licznik odwiedzin: 09618831
Będzie wojna?
Będzie wojna?
2011-09-18

Wyraźnych oznak jeszcze nie ma, ale minister Rostowski już coś wie. Swoimi obawami podzielił się z mocno pewnymi siebie dyplomatami unijnymi, co przetoczyło się głośnym echem po całym świecie... Więc wojna?

Ludziom młodym to z grubsza obojętne - oni znają wojnę jedynie z filmów, w których zwykle ich bohaterowie unikają śmierci i przywracają ład na świecie. Starsi natomiast, którzy doświadczyli okrucieństwa II wojny światowej, poznawszy jak znikomym jest ludzkie życie i jakiemu zezwierzęceniu gotowi się poddać ludzie na pozór dobrzy, woleliby wcześniejszą śmierć niż znów przeżywać to samo.
   Ja tymczasem twierdzę, że wojna już trwa i to ta najstraszliwsza. Krew leje się w krajach od nas znacząco odległych - krew niewinnych chrześcijan, których nikt tak naprawdę bronić nie zamierza. W naszej zaś szerokości geograficznej giną przede wszystkim dusze ludzkie chwytane w pułapki, wciągane w zasadzki, osaczane, wyśmiewane i atakowane wprost. W nieodległych czasach tzw. komuny władzę dzierżyli członkowie partii, wyposażeni w środki przekazu, władzę ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Na pytanie skierowane do nauczycielki PNOS-u, dlaczego bez legitymacji partyjnej nie można zostać nawet kierownikiem mleczarni, słyszeliśmy odpowiedź: "Bo ludzie na odpowiedzialnych stanowiskach muszą posiadać skrystalizowany pogląd na świat". Co należało tłumaczyć jako światopogląd marksistowski.
   Wielu wartościowych ludzi nigdy nie zaprezentowało swoich poglądów na ekranie telewizyjnym, nie usłyszano ich w radiu, nie otrzymali pozwolenia na druk artykułów czy książek. Jedyne wówczas wolne medium "Wolna Europa", było fizycznie zagłuszane przez specjalnie skonstruowane stacje. Wyroki zapadały pod pretekstem zaledwie pochodzenia czy też przynależności do Kościoła katolickiego. Błąd komunistów polegał na tym, że i na tej płaszczyźnie chcieli wykonać 300% normy. A trzeba było powolutku: nie ograniczać ludziom wolności, ale budzić w nich to, co najgorsze - każdy ma swoje słabości i sam się w nich utopi, gdy go tylko lekko zdopingować. Z tym mamy do czynienia właśnie teraz: promocja wynaturzeń, zgoda na deptanie autorytetów, bezkarność bluźnierców i nękanie obrońców prawdy, blokada medialna nieprawomyślnych i ciągłe ich wyśmiewanie. Diabelski rechot gorszy jest od świstu kul, bo rani "tylko" dusze. Wojna trwa. Po czyjej jesteśmy stronie?

Czwartek
17 stycznia 2019
Okres kolędowy
8:00 - Msza św.
Intencja: ++ Irena (12. r. śm.) i Leonard Stalewscy
Intencja: Z podziękowaniem za otrzymane łaski, z prośbą o zdrowie, światło Ducha Świętego i potrzebne dary dla Izabeli w dniu urodzin

(c) copyright 2009 - 2011 by Parafia Chrystusa Króla w Gdyni Małym Kacku