Licznik odwiedzin: 09622260
Święci rodzą świętych
Święci rodzą świętych
2011-11-06

W niedzielnym wyznaniu wiary przyznajemy się z dumą do Chrystusa, o którym mówimy, że to "Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego". To sformułowanie, zgodnie z zasadami logiki, pomaga w tworzeniu podobnej, w znaczeniu przyczynowo - skutkowym tezy: "Święci ze świętych" albo "Święci rodzą świętych".

   Jesteśmy po uroczystości Wszystkich Świętych. Kto tylko zechciał stworzyć sobie okazję do duchowej refleksji w tym dniu, to z pewnością oczyma swej duszy wznieść się musiał ponad liczne zastępy świętych i błogosławionych, których każdy był inny: żył w innych czasach, innym przez Boga wezwaniem powołany, inny pod względem długości życia, wykształcenia, kultury, języka itd. Wszystkich zaś charakteryzuje wspólny pierwiastek - miłość, którą na różne sposoby objawiali przynosząc chwałę Bogu i pożytek ludziom. Owocem zaś ich wysiłków była po prostu świętość.  
  W ogromnej większości ludzie ci zręby swojej konkretnej, niezłomnej postawy zawdzięczali najbliższym: rodzinie i ludziom ze swego  otoczenia. Święci wyrastali spośród świętych. Wystarczy wspomnieć choćby matkę bł. ks. Jerzego Popiełuszki - panią Mariannę. Ileż w niej łaski, mocy ducha i świętości! Przecierpiała tak wiele, a i dziś wiele musi znosić od tych, którzy nawet po latach jej błogosławionego syna potrafią spotwarzać... Ona zaś znosi to w poddaniu się woli Bożej.
   Nic dziwnego, że było to środowisko sprzyjające rozwojowi świętości. Jak tego dokonywać dziś? Młodzi ludzie tak mało podatni są na naukę, wskazówki czy porady. Z pewnością więc zamiast werbalizować pozytywny przekaz, lepiej jest prowadzić ich do Źródła Świętości - do Boga. I to jak najwcześniej. Niech z Niego piją, niech rozsmakują się w Jego doskonałości, czystości i świętości. Bo któż z nas jest ekspertem od świętości, skoro każdemu z nas tak trudno się ku niej zbliżyć? (Zresztą, nawet w zakresie grzechu i zgorszenia pozostajemy amatorami.) Im większym zaś kto mieni się być autorytetem w pierwszym zakresie, z tym większą siłą (wciąż jako amator) po mistrzowsku pociąga w dół maluczkich.
   Bądźmy więc cisi i pokorni, wiernie realizujący Boże zamierzenia, abyśmy sami zasłużyli na zbawienie i pozostawili po sobie coś najcenniejszego - przykład miłości ku Bogu, zdolnej do najwyższych poświęceń, odznaczającej się pokojem i poczuciem pełnego wdzięczności zadowolenia.
Piątek
18 stycznia 2019
Okres kolędowy
8:00 - Msza św.
Intencja: ++ Helena i Leon Jankowscy

(c) copyright 2009 - 2011 by Parafia Chrystusa Króla w Gdyni Małym Kacku