Licznik odwiedzin: 10040786
Odpust w parafii
Odpust w parafii
2011-11-20

Doskonale znamy tę atmosferę z lat młodości, z dzieciństwa: zapowiedź odpustu, wiążące się z tym rekolekcje, w których uczestniczyły tłumy. Byli tam bowiem nie tylko dorośli, dość sztucznie - choć zgodnie z ówczesnym trendem duszpasterskim - dzieleni na stany: nauka dla kobiet, nauka dla mężczyzn, spotykali się ojcowie, osobno przychodziły matki, no i obowiązkowo dzieci oraz młodzież. No, cóż? Miło powspominać. Gdybyśmy jeszcze dziś chcieli dzielić na takie grupy, to byłyby one bardzo nieliczne... Tak zaś, choć trochę znalazło się słuchaczy, gotowych poświęcić kilka poranków czy wieczorów na osobistą refleksję nad tym, co najważniejsze.

   Sam dzień odpustu był zawsze prawdziwym świętem w parafii. Zyskać odpust zupełny! - toż ludzie zawsze wiedzieli jak wiele to znaczy. Dlatego zapraszali krewnych, by nie tylko skorzystali z tak wielkiego daru, ale też wspólnie biesiadowali w rodzinnym domu, podkreślając rangę tego święta w znaczeniu duchowym.
   Co prawda nie do końca było to czysto duchowe przeżycie. Kapłani niejeden raz narzekali na rozbijanie nabożnej atmosfery przez budy jarmarczne, z których nawet podczas procesji dobiegały głosy handlujących oraz wystrzały z tzw. korkowców, czy głuchy trzask kapiszonów. Gliniane ptaszki, które żywym niemal głosem odzywały się, gdy wlać im do wnętrza wody delikatnie dmuchać, niby tylko drewniane zabawki, ale tak zmyślnie skonstruowane, że w wyobraźni dzieci naprawdę latały, gdy tylko kółka poruszały się po ziemi... Cukrowa wata oraz odpustowe cukierki, mogące stanowić prezent dla domowników (a jednocześnie dowód, że było się na odpuście - bo przecież w sklepach się takich nie kupiło...).
   Nostalgia? Pewnie też, ale przede wszystkim wołanie o powrót do tamtego sposobu myślenia i wartościowania. Wszyscy przecież wiedzieli, że straganiarska rzeczywistość jest zaledwie tłem dla zdecydowanie głębszego przeżycia, jakim jest ponowne pojednanie z Bogiem na mocy odpustu. Czy dojrzejemy do tego? Czy tak będziemy wracali do Boga? Cierpliwości...

Piątek
24 maja 2019
Okres zwykły
8:00 - Msza św.
Intencja: ++ Marek Szczykno (1. r. śm.), Łukasz Kielak, Irena Kulas, Andrzej Kulas, Feliks Kulas, Elżbieta Pełka i Adela Szczykno
18:00 - Msza św.
Intencja: + Krzysztof Bąkowski (greg. 24.)

(c) copyright 2009 - 2011 by Parafia Chrystusa Króla w Gdyni Małym Kacku