Licznik odwiedzin: 36379197
Słowo dnia
Nie ustawać w modlitwie
2013-10-20

   Wbrew pozorom nie jest to polecenie skierowane do członków zakonów kontemplacyjnych, ale wezwanie skierowane przez Pana Jezusa do uczniów - zwykłych ludzi. Ale przecież tak się nie da! Nie można jednocześnie angażować się w pracę i kierować pełnych miłości myśli ku Panu Bogu... To prawda, ale przydałby się nam tu wykład ojca Jacka Woronieckiego o modlitwie aktualnej i habitualnej, zawarty w książce "Pełnia modlitwy". Tłumaczy tam, że świadome konstruowanie myśli i słów kierowanych do Boga nazywamy modlitwą aktualną, zaś w chwilach zaabsorbowania innymi zajęciami (jak choćby pracą zawodową) trudno skupić się na intelektualnej łączności ze Stwórcą, dlatego każdy rodzaj aktywności należy u jej progu ofiarować Panu, czyniąc ją dzięki temu modlitwą. W ten sposób można dość łatwo całe swoje życie zamienić w modlitwę. Taka decyzja jest jednak świadomym aktem ludzkiej woli, budzonym wiarą. Stąd właśnie Chrystusowy niepokój zawarty w pytaniu: Czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?
   Aktualnie przeżywamy Rok Wiary i widzimy jak bardzo był on potrzebny, skoro kondycja naszej wiary jest raczej słaba. To zaś, co niektórzy nazywają wiarą, w żaden sposób na to miano nie zasługuje... Przyglądamy się potężnej sile zawierzenia Bogu przez Mojżesza - ileż cudów dokonało się dzięki jego wierze! Nie tylko plagi egipskie, przejście przez Morze Czerwone, manna na pustyni i woda ze skały, ale wielkie zwycięstwa Hebrajczyków nad wrogami, które dokonywały się również cudownie, bo dzięki modlitwie Mojżesza. Wierność Bogu i wiara w Niego zawsze się sprawdzały, dlatego św. Paweł apeluje: Trwaj w tym, czego się nauczyłeś i co ci zawierzono, bo wiesz, od kogo się nauczyłeś. Tymczasem dziś tak trudno ludziom nie tyle uwierzyć w Boga ile zawierzyć Bogu. Radiowa Jedynka reklamuje ostatnio powieść amerykańskiej pisarki Alice Hoffman pt. "Gołębiarki". Jest to kobieca narracja bohaterskiej obrony ostatniego skrawka wolnej ziemi - twierdzy Masada - przed Rzymianami. Jadąc samochodem usłyszałem drugi z reklamowych odcinków. W usta jednej z bohaterek wkłada autorka słowa: Ponoć nawet Mojżesz posiadał księgę zwaną przez czarowników i uczonych w Piśmie "Księgą Księżyca". Niektórzy twierdzili nawet, że Mojżesz potrafiłby osuszyć morze lub zniszczyć cały świat, gdyby tylko zechciał, albo gdyby przykazał mu to Bóg. Te zdania nie przesądzają o wartości książki, ale zawierają pewną niebezpieczną sugestię, że cuda dokonane przez Boga za pośrednictwem Mojżesza mogły być po prostu czarami. O, to dzisiejszy świat przyjmie! Cuda?... - bez przesady. Gdy jednak chodzi o czary... - Dlaczego nie? Mojżesza Bożego trudno przyjąć, ale przyjąć go jako czarownika nie stanowi już problemu.
   Jesteśmy więc w stanie wierzyć  - tylko w co? Módlmy się zatem, by nie stracić kontaktu z Bogiem, by się nam wiara magią nie stała...

Środa
04 listopada 2026
Okres zwykły
7:30 - Msza św.
Intencja: ++ Stefania i Józef Zalewscy, Łucja Zalewska, Krystyna, Zygfryd Nowaccy, brat Andrzej i szwagier Gerard
18:00 - Msza św.
Intencja: W intencjach nowennowych
WAŻNE:

(c) copyright 2009 - 2011 by Parafia Chrystusa Króla w Gdyni Małym Kacku