To już wkrótce! | 2026-10-25 |
Ciekawe co? Bowiem tytuł niniejszego felietonu mógłby być zapowiedzią niemal wszystkiego. Właśnie w reklamach wykorzystuje się takie chwyty psychologiczne, by skupić uwagę, wyczekiwać, śledzić kolejne zapowiedzi by... przekonać się ostatecznie, że chodziło na przykład o reklamę piwa. | |
Chronić ludzkie głosy i twarze Papież Leon XIV | 2026-09-20 |
ORĘDZIE JEGO ŚWIĄTOBLIWOŚCI PAPIEŻA LEONA XIV Chronić ludzkie głosy i twarze Drodzy Bracia i Siostry! Twarz i głos są cechami unikalnymi, wyróżniającymi każdej osoby - ukazują jej niepowtarzalną tożsamość i są elementem konstytutywnym każdego spotkania. Starożytni dobrze o tym wiedzieli. Tak więc, aby zdefiniować osobę ludzką, starożytni Grecy używali słowa „twarz" (prósopon), które etymologicznie wskazuje na to, co znajduje się przed wzrokiem, miejsce obecności i relacji. Łaciński termin persona (od per-sonare) zawiera natomiast w sobie dźwięk - nie jakikolwiek dźwięk, ale niepowtarzalny głos konkretnej osoby. Twarz i głos są święte. Zostały nam dane przez Boga, który stworzył nas na swój obraz i podobieństwo, powołując nas do życia za pomocą Słowa, które sam do nas skierował; Słowa, które najpierw rozbrzmiewało przez wieki w głosach proroków, a następnie w pełni czasów stało się ciałem. To Słowo - ta komunikacja, którą Bóg przekazuje o sobie samym - mogliśmy również bezpośrednio usłyszeć i zobaczyć (por. 1 J 1, 1-3), ponieważ dało się poznać w głosie i Obliczu Jezusa, Syna Bożego. | |
Wychowanie i formacja we wspólnocie wiary | 2026-09-13 |
List Pasterski z okazji XVI Tygodnia Wychowania Gdzie są dwaj albo trzej... (Mt 18, 20) Wychowanie i formacja we wspólnocie wiary Drodzy Bracia i Siostry! Słowa Jezusa z dzisiejszej Ewangelii: „Gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich" (Mt 18, 20), przypominają nam, że ewangelizacja zaczyna się od spotkania. Jezus mówi o niewielkiej grupie osób, która gromadzi się w Jego imię, by doświadczyć Jego obecności. W tegorocznym liście pasterskim z okazji Tygodnia Wychowania chcemy zachęcić duszpasterzy i wiernych świeckich do podjęcia właśnie takich spotkań w naszych wspólnotach parafialnych.
| |
Wakacje, wakacje... | 2026-06-28 |
Przed nami czas wakacyjno - urlopowy (tak się czasem mówi). I cóż to oznacza? Ano... różnie. Są bowiem ludzie, którzy już w najmniejszych szczegółach dopracowali trasy wakacyjnych wędrówek do przepięknych miejsc w Polsce, chcąc pokazać własnym potomkom jak to Piękna nasza Polska cała. Inni z kolei od dłuższego czasu przeczesywali internet, by odnaleźć jak najkorzystniejszą ofertę wakacji zagranicznych. Długo oszczędzali, by swą ostateczną decyzję podeprzeć (skądinąd często prawdziwym) argumentem: Mimo, że to daleko, to i tak taniej niż w Polsce.
| |
Kto się do Mnie przyzna... | 2026-05-31 |
Czasem wspominam siostrę mojej mamy, która - jak ją pamiętam - zawsze była stara i przygarbiona z przepracowania (ale dziś, gdy pomyślę, to miała chyba tyle lat, co ja obecnie...), a do kościoła miała osiem kilometrów - drogą przez pola i przez las, dalej przez jedną z wiosek, z której już było tylko trzy i pół kilometra do parafialnej świątyni. To było ponad pół wieku temu. Gdy przychodziła do nas, by odpocząć nieco po męczącej drodze, dużo opowiadała o bieżących sprawach, ale też wyrwało jej się kiedyś, że gdy szła przez Barłomino, to dzieci na widok starszej osoby potrafiły pochwalić Boga Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, a w Luzinie - skarżyła się - to się już nie zdarza... | |
Co robisz w sobotę? | 2026-05-17 |
Nie tylko młodzież tak zwraca się do siebie. To prowokacyjne pytanie zawiera w swej drugiej warstwie zaproszenie. Mniejsza o to, do czego zachęcają się ludzie tym zwrotem. On jest okazją do przeanalizowania własnego kalendarza i ocenienia propozycji w nim zapisanych w odniesieniu do spadającej propozycji. Co robisz w sobotę? Też chciałbym zapytać, bo to nie po prostu kolejna sobota w Twoim życiu. To Wigilia Zesłania Ducha Świętego. W tradycji chrześcijańskiej, odnoszącej się do apostolskiego czuwania na modlitwie, które nakazał im Pan Jezus, noc czuwania przed Zielonymi Świętami nabierała bardzo konkretnego wyrazu. Jeśli można by mierzyć wartość modlitewnego skupienia, to nie jest ono porównywalne do nocy paschalnej - to oczywiste, ale ma ono swoją ogromną wartość. Pamiętamy bowiem, że to właśnie dzięki ich zjednoczeniu na modlitwie wydarzył się cud, którego apostołowie z całą pew-nością nie byliby sobie w stanie wyobrazić. Oto bowiem z zalęknionych uczniów wynurzyli się odważni rycerze Chrystusa, którzy nie tylko językami obcymi się posługiwali, nie tylko głosili Ewangelię z mocą, porywając tłumy, ale rozpalała ich wewnętrznie nieopisana radość. Każdy, kto był choćby raz zakochany, wie jak można niemalże utracić władzę nad swymi myślami, nad zachowaniami, ale nie nad wolą. Wola, która przylgnęła do ukochanej osoby niejako poddaje się chwili i pragnie w tym radosnym uniesieniu trwać. Może tego nam właśnie potrzeba? Może musimy na nowo uwierzyć, że tak jak przed wiekami i dziś możliwe są cuda, że przede wszystkim sami możemy doznać odmiany podczas poddanej Duchowimodlitwy we wspólnocie? Co robisz w sobotę? Raczej nie będziesz miał nic ważniejszego. Zapraszamy Cię do wspólnego uwielbiania Pana - w radości i z nadzieją. | |
Duchu Święty, Przyjdź! | 2026-05-10 |
Zagłębiając się w treści przedstawione nam głównie przez św. Łukasza w Dziejach Apostolskich oraz w niektórych listach Apostołów, z niejaką zazdrością myślimy o tych, którzy już po Pięćdziesiątnicy dali się tak wspaniale prowadzić Duchowi Świętemu. Pewnie niejeden z nas pragnąłby tego samego: wiedzieć, czego Bóg chce ode mnie i jeszcze wiedzieć jak tego dokonać. Oczywistym jest, że właśnie w takim celu przyzywamy trzecią Osobę Trójcy Świętej wielokrotnie. Czy jednak wystarczająco? Dzieje Apostolskie zaświadczają, że ów Duch najchętniej przychodzi do wspólnoty, do zgromadzenia. Stąd pytanie o moją przynależność wspólnotową - czy już zaangażowałem się w jakiejś grupie. Druga rzecz to obchody bardzo bliskiej już uroczystości Zesłania Ducha Świętego. W wielu kościołach - w naszym również- będą odbywały się czuwania modlitewne. Może już warto pomyśleć o zaplanowaniu sobie czasu na udział w nim? Na cuda Boże trzeba się otworzyć. | |
2026-05-03 | |
Archidiecezja Gdańska zamierza rozpocząć proces beatyfikacyjny Księdza Jana Pawła Aeltermanna (1876-1939), kapłana zastrzelonego w czasie II Wojny Swiatowej. Wobec powyższego, stosownie do art. 43 Instrukcji Sanctorum Mater, ogłaszam poniższy Edykt. Ksiądz Jan Paweł Aeltermann urodził się 26 czerwca 1876 r. w Gdańsku. Sakramenty wtajemniczenia chrześcijańskiego przyjął w kościele pw. św. Mikołaja w Gdańsku. Po otrzymaniu świadectwa dojrzałości wstąpił do seminarium duchownego w Pelplinie. (W tym czasie Gdańsk należał do diecezji chełmińskiej ze stolicą biskupią w Pelplinie.) Święcenia kapłańskie otrzymał w 1904 r. Mszę św. prymicyjną celebrował w kaplicy Szpitala Najświętszej Maryi Panny na Dolnym Mieście w Gdańsku. (Obecnie kościół pw. Niepokalanego Poczęcia Naj świętszej Maryi Panny w Gdańsku.) Jako neoprezbiter został skierowany do parafii w Tucholi, a następnie do kolejnych placówek diecezji chełmińskiej w Wałdowie, Nieżywięci, Grucznie, Starogardzie Gdańskim, Jeleńczy, Lęborku, Ugoszczy. W 1912 roku ksiądz Aeltermann został ustanowiony proboszczem parafii w Mierzeszynie oraz w Przywidzu. Kiedy w 1925 r. parafie weszły w skład utworzonej diecezji gdańskiej (obecnie archidiecezji), ksiądz Aeltennann został kapłanem gdańskim. Cieszył się dobrą opinią biskupa, który w 1931 r. mianował go dziekanem dekanatu Gdańsk-Wieś. Jako proboszcz, oprócz pracy duszpasterskiej, prowadził ożywioną działalność społeczną, także na rzecz ewangelików, stanowiących na tych terenach zdecydowaną większość. Został zapamiętany jako kapłan, który szanował wszystkich, niezależnie od narodowości i wymania. W jego biografię wpisana jest także działalność społeczna. Posiadał także ewangeliczny dar jasnej oceny rzeczywistości. Bardzo realnie dostrzegał zagrożenia rodzącej się ideologii narodowego socjalizmu. Wobec wzbierającej agresji nazistów brał w obronę Polaków i Żydów mieszkających na terenie jego parafii. Na tydzień przed wyborami do parlamentu Wolnego Miasta Gdańska (w maju 1933 r.), wygłosił kazanie i wydał broszurkę Hakenkreuz Oder Christenkreuz? (Swastyka czy krzyż Chrystusowy?), w której przeciwstawiał się hitleryzmowi. Ostrzegał przed nadchodzącym narodowym socjalizmem - promującym nacjonalizm, segegację rasową, eugenikę. Z powodu tej homilii oskarżono go, że zajmuje się polityką. W 1935 r. ksiądz Aeltermann został aresztowany za obrazę kanclerza Adolfa Hitlera. Zwolniono go dzięki interwencji biskupa gdańskiego Edwarda ORourkea. Jednak od tego czasu był już stale prześladowany przez niemieckich nazistów. Zastraszając proboszcza oraz parafian nazistowscy bojówkarze niszczyli przydrożne krzyże i wybijali szyby w budynku plebanii. Chociaż grożono mu śmiercią, pozostawał nieustraszony w swoim działaniu i na miejscu ściętych krzyży postawił nowe. Pomimo ostrzeżeń o planach jego kolejnego aresztowania, nie skorzystał z możliwości ucieczki i ukrycia się, lecz pozostał wierny do końca w powierzonej parafii. Został aresztowany 21 listopada 1939 r. na plebani w Mierzeszynie. Był przetrzymywany w majątku ziemskim Nowy Wiec koło Skarszew. Znalazł się w grupie kilkudziesięciu osób, Polaków, którzy dzień później wraz z nim zostali rozstrzelani w tym samym miejscu. Sprawcami mordu byli miejscowi Niemcy. Ksiądz Aeltermann nie został zamordowany z powodów narodowych. Nie był Polakiem. Jednak ważniejszą od przynależności narodowej była wierność swemu biskupowi diecezjalnemu i papieżowi, co nieustannie podkreślał w swoich homiliach. Stąd też można powiedzieć, że zginął jako kapłan, obrońca wiary, Krzyża i godności każdego człowieka. Po wojnie szczątki księdza Aeltermanna przeniesiono do grobu znajdującego się przy wej ściu do świątyni w Mierzeszynie. Został pochowany w dniu swoich urodzin 26 czerwca 1945 r. w asyście honorowej Wojska Polskiego. Obecnie, dzięki staraniom mieszkańców parafii, ksiądz Aeltermann jest patronem miejscowej szkoły podstawowej. Jest też plac i skwer jego imienia. Ksiądz Jan Paweł Aeltermann za wierność Chrystusowi i Jego Ewangelii, doświadczył wiele szykan, cierpień, aż w końcu poniósł największą ofiarę. Dlatego, chociaż minęło 80 lat od zakończenia wojny, pamięć o nim przetrwała do dziś. Zgodnie z wytycznymi prawa kanonizacyjnego, po zapoznaniu się z dotychczas zebraną dokumentacją, zwróciłem się do Konferencji Episkopatu Polski o stosowną zgodę w tej sprawie. W dniu 15 października 2025 r. biskupi zgromadzeni na 402. Zebraniu Episkopatu Polski wyrazili pozytywną opinię dotyczącą rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego ks. Jana Pawła Aeltermanna (Uchwała KEP nr 32/402/2026). Następnie zwróciłem się do Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych z pytaniem, czy ze strony Stolicy Apostolskiej nie ma przeszkód w sprawie (Normy, nr 15.c; SM, art.45-46). Odpowiedź, która nadeszła w dniu 6 marca 2026 r. dała możliwość dalszego procedowania sprawy (Prot.N.3825-1/25). W związku z powyższym postanawiam rozpocząć proces beatyfikacyjny ks. Jana Pawła Aeltermanna (w oryginalnej pisowni Johannes Paul Aeltermann). Zwracam się zatem z prośbą do wszystkich, którzy posiadają jakiekolwiek dokumenty, pisma lub wiadomości dotyczące księdza Jana Pawła Aeltermanna, które świadczą o świętości lub jej przeczą, bądź ujawniają ewentualne przeszkody w sprawie, aby zechcieli przekazać je bezzwłocznie do Postulatora ks. kan. Łukasza Osińskiego na adres Kurii Metropolitalnej w Gdańsku, ul. Biskupa Edmunda Nowickiego l , 80-330 Gdańsk-Oliwa. Po sporządzeniu poświadczonej kopii, oryginały pism zostaną zwrócone właścicielom. | |
Budowa Katolickiego Centrum Kultury | 2026-05-03 |
Spoglądamy na mury, które urosły już do wyznaczonych granic. Potrzeba jedynie dwóch stropów: nad kaplicą i salą widowiskową. Wstawianie okien prawdopodobnie już w tym tygodniu. I co dalej? Wszystko rozbija się o pieniądze. Budowa pochłonęła już ok. 10 mln zł, a to dopiero jedna trzecia. Wykończenie obiektu będzie najtrudniejsze, bo tych detali z zewnątrz nie widać. Mamy jednak szczęście, że to dzieje się na naszych oczach i pośród nas. Ten obiekt będzie działał tu i my będziemy mogli też z niego korzystać. Ks. Arcybiskup, szczerze zainteresowany dokończeniem tego dzieła, w zeszłym roku wydał specjalny list, w którym zachęca proboszczów i rektorów kościołów na terenie diecezji do wsparcia tego dzieła zbiórkami do puszek. My winniśmy się czuć w szczególny sposób do tego zobowiązani, ale tymczasem jest jeszcze coś innego - pewnie nawet ważniejszego: modlitwa w tej intencji. Rozpoczęła się ona w piątek - Nowenna do św. Wojciecha - również w tej intencji. Potrwa do soboty. Włączymy się? | |
Dyskretna podpowiedź... | 2026-03-22 |
Przed nami Święta Wielkanocne. Z tej okazji zwykle obdarowujemy najbliższych jakimiś prezentami. Staramy się przy tym, aby były one użyteczne. I oto nadarza się okazja, bo - jak donosi Katolicka Agencja Informacyjna - już we środę, czyli w Uroczystość Zwiastowania Pańskiego, ukaże się w języku polskim pierwsza książka nowego papieża, Leona XIV zatytułowana Moc Ewangelii, wiara chrześcijańska w 10 słowach. Z książki możemy się dowiedzieć, że Ewangelia jest przede wszystkim żywą historią spotkania człowieka z Bogiem, która wciąż się dokonuje. Dlatego wiara nie może pozostać wyłącznie sprawą prywatną, lecz powinna inspirować chrześcijan do budowania bardziej sprawiedliwego i braterskiego świata. Książka ma charakter syntetyczny: gromadzi fragmenty homilii, przemówień i tekstów duchowych, ukazując spójną wizję chrześcijaństwa w świecie XXI wieku. Konstrukcja książki opiera się na dziesięciu słowach-kluczach, które - zdaniem papieża - pomagają zrozumieć istotę wiary. Publikacja ma charakter przystępny i medytacyjny. Krótkie rozdziały, oparte na konkretnych słowach-kluczach, pozwalają czytelnikowi zatrzymać się nad najważniejszymi wymiarami wiary i zobaczyć, jak przenikają one codzienne życie chrześcijanina. | |
