Bóg miłosierdzia | 2011-10-18 |
Św. Łukasz, patron dnia dzisiejszego. Nazwano go Ewangelistą Bożego Miłosierdzia. I coś w tym jest. To właśnie on dostrzegł w nauczaniu naszego Pana to, czego tak bardzo potrzebujemy wszyscy i to nie tylko dziś. Człowiek zawsze potrzebuje owej pewności, tego przekonania, że Bóg jest miłosierny i nawet w obliczu ludzkich klęsk, upadków i grzechów nie zechce odwrócić się od niego. Takim widział go św. Łukasz i tak Go przekazał. Budowały się na jego obrazie kolejne pokolenia ludzi wierzących i nabierały pewności, że dla takiego Boga warto żyć i warto życie dla Niego poświęcić. Z dzisiejszego pierwszego czytania wynika, że św. Paweł, u którego boku św. Łukasz spędził wiele czasu, nie miał łatwego życia. Obciążony zadaniem wyznaczonym mu przez Boga nie znajduje wielu współpracowników. A i ci, którzy stanęli po jego stronie, okazują się niewierni. Jego nadzieja w Bogu i w krzyżu Chrystusowym. To ciekawa lekcja, jaką pobierać miał okazję św. Łukasz. Wspomnienie Chrystusowego posłania, w którym zapewniał On swoich uczniów, że ich działalność będzie bardzo wyczerpująca i niebezpieczna, okazywała się prawdziwą na przykładzie życia św. Pawła. Owce pomiędzy wilkami - to chrześcijanie pośród swych przeciwników. Wystarczy spojrzeć na naszą obecną sytuację. Przecież to wydaje się być nieprawdopodobnym: w katolickim - jak mówimy - kraju przetacza się kolejny front nienawiści wobec krzyża i wyznawców Chrystusa. Postawa władz państwa i naszej stolicy wobec krzyża tzw. smoleńskiego tylko rozzuchwaliła tych, którzy obecnie - przywołując przedziwne argumentacje - chcą koniecznie wyrugować krzyż z naszego społecznego krajobrazu. Sam znak krzyża jest zaledwie początkiem. To nie jest wbrew pozorom spór o znak. To wojna o wiarę. Ciekawym jest owo zniecierpliwienie tych, którzy (chyba jedynie z dopustu Bożego) znaleźli się w obecnym parlamencie: chcieliby już, szybko usunąć krzyż, wyrugować religię ze szkół, złupić „bogaty" Kościół - JUŻ! Moglibyśmy przedstawiać Panu Bogu swoje pretensje: Dlaczego nie karzesz? Dlaczego nie robisz z tym porządku? Dlaczego pozwalasz na zgorszenie? A Pan Bóg - w przeciwieństwie do owych niecierpliwych - ma wiele cierpliwości, bo Pan Bóg ma czas. A właściwie nie - Pan Bóg ma całą wieczność. Niejednych wichrzycieli już oglądał i przecierpiał niejedno. On pragnie większego cudu - nawrócenia. Czy jesteśmy w stanie Mu pomóc? Módlmy się za owych zuchwałych grzeszników. | |
