Jak to dalej będzie? | 2025-05-18 |
Niezwykle dowcipny, nieżyjący już, nasz poprzedni zakrystianin, pan Henio miał wiele powiedzonek, wśród których znalazło się i to (znane): Nie chwal dnia przed zachodem. Od siebie zaś dodawał, uśmiechając się pod nosem: ...a żony przed śmiercią. Rozumiejąc dowcip pana Henryka widzimy w nim przejaw opartej na do-świadczeniiu mądrości ludowej, wyrażającej ostrożność. Sam Pan Jezus przecież mówił: Po owocach poznacie ich. Ostatnio sekretarz generalny Caritas Peru, Manuel Huapaya Mendoza powiedział, że Leon XIV zapisał się w sercach Peruwiańczyków, jako ten, który troszczył się o najuboższych, wspierał kapłanów i budował relacje pokoju. Przypomniał, że ponad 20 lat, które augustianin spędził w tym kraju, wpisały się w jego DNA i przemieniły serce misjonarza. Odwołując się zaś do papieża Jana Pawła II, który nazwał Amerykę Południową kontynentem nadziei, wskazał, że wraz z wyborem na papieża aktywnego misjonarza, Peru może pośrednio zapewnić ogromną pomoc Europie: Europa przyniosła nam wiarę, ale dziś staje się zdechrystianizowana i jest to powód do wielkiego niepokoju dla Kościoła. Europa potrzebuje inicjatywy misyjnej. A Leon XIV, papież-misjonarz, może ją podjąć. Och, daj Boże! Módlmy się o to. | |
