I znów tyle dobra... | 2026-04-19 |
Po pierwsze na dach kościoła wróciły osłony wentylatorów, które na czas zimowy trzeba było zdjąć i dokonać wyważenia samozamykających się klap. Zdaje się, że teraz wszystko będzie działało dobrze. Ale to nie wszystko. Panowie, którzy je montowali przywieźli też metalowe, ocynkowane schodki na południową i północną stronę. Zdecydowanie ułatwi to przechodzenie z dachu głównego na dachy naw bocznych - zwłaszcza podczas wykonywania przeglądów, napraw czy kolejnych inwestycji na samej górze. W najbliższej przyszłości trzeba będzie pomyśleć o ułożeniu drutów oporowych w rynnach i rurach spustowych, aby podczas mrozów nie zalegał w nich lód. Kolejna dobra wiadomość to naprawa kościelnego monitoringu. W ostatnim bowiem czasie odmówił posłuszeństwa rejestrator, który i tak służył lat kilkanaście. Oznacza to, że trzeba było wymienić wspomniany rejestrator na nowy, a przy okazji uporządkować nieco istniejącą tzw. szafę rakową. Kilka dotychczas wykorzystywanych w tym systemie switchy zastąpiono jednym, szesnastokanałowym, wymieniono kamerę w zakrystii, dwie cyfrowe kamery w kościele wymieniono na te o lepszej jakości, a dodatkowo zawieszono jeszcze dwie kamery przed wejściem głównym do kościoła. Chodziło przede wszystkim o to, by ubezpieczyć plac przykościelny, z którego w ciągu kilku minionych lat zginęły co najmniej trzy rowery... Niestety i takie rzeczy zdarzają się przy kościele. Przyda się ten podgląd zanim ostatecznie zostanie uporząkowany podgląd ze wszystkich słupów oświetleniowych wokół naszej świątyni. | |
