Pamięć o ojcu parafii | 2026-08-23 |
Chodzi, oczywiście o pierwszego proboszcza naszej parafii, Sługę Bożego ks. Stefana Radtke. Czekamy z niecierpliwością na wyniesienie go na ołtarze i dlatego nie wolno nam jedynie czekać. Winniśmy korzystać z wyłożonych obrazkóków z modlitwą właśnie w tej intencji oraz prosić za wstawiennictwem ks. Stefana w różnych naszych, osobistych intencjach. Zwłaszcza w tych trudnych sprawach, które - daj Boże - dałoby się nazwać cudem. Właściwie w wypadku męczenników cuda nie są konieczne do uznania świętości, ale mogłyby przyspieszyć proces beatyfikacyjny, prowadzony przez diecezję pelplińską. Nie mamy cmentarza parafialnego, dlatego wielu z nas odwiedza inne cmentarze, gdzie spoczywają ich bliscy. Mamy też groby na cmentarzu Witomińskim. To daje okazję odwiedzenia miejsca pochówku kandydata na ołtarze. Może się to dziwnym wydawać w odniesieniu do człowieka, który zginął obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen, ale jakimś sposobem Niemcy przysłali rodzinie urnę z prochami ks. Stefana. Została ona złożona w kwaterze rodzinnej Radtków, znajdującej się dosłownie przy krzyżu ustawionym na szerokich schodach po prawej stronie niedaleko wejścia głównego na cmentarz . Ostatnio zostały odnowione litery na płycie nagrobnej kapłana - męczennika. Łatwo więc będzie go odnaleźć. Tam też możemy się pomodlić. | |
