Nie spostrzegli się? | 2025-11-30 |
... że przyszedł potop? Czegoś takiego można nie zauważyć? Nie spostrzec się? To niemożliwe! Są przecież jakieś symptomy, znaki, które można odczytać... A jednak. Wiele narodowych tragedii, zwieńczonych utratą wolności i mnóstwem ofiar zaczynało się od (drugie czytanie): hulanek, pijatyk, rozpusty i wyuzdania, kłótni i zazdrości. A ludzie, jak zwykle, jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali... niczego się nie spodziewając. A powinni. Winni dostrzegać objawy zepsucia, grożącego karami. Wszak spaczenie sumień nie następuje nagle - jak w wypadku drogowym. Ono drąży duszę jak rak: powoli, niedostrzegalnie a wreszcie zabija. Andrzej Górszczyk z kabaretu Lach śpiewał kiedyś: Bo gdy Titanic tonął to też orkiestra grała // Bo gdy Titanic tonął to też był pełen szpan. Tak więc można - można nie zauważyć i ... zatonąć. Dlatego potrzebujemy takich przeglądów okresowych jak adwent, aby się wyćwiczyć w spostrzegawczości i oddalić nieszczęście zanim się zbliży.
| |
