Wesprzyjmy poszkodowanych | 2017-08-20 |
Mamy jeszcze w pamięci ubiegłoroczną powódź, którą przyniosła niepozorna Kacza. Wielu naszym parafianom zalała domy i piwnice, a dwa budynki niemal cudownie ocalały od zniszczenia. Czas minął, dzięki wsparciu wielu osób i instytucji względnie szybko udało się szkody naprawić. Czymże jednak one były w porównaniu z tym kataklizmem, którego skutki obserwujemy na ekranach telewizorów? Wielu tam czeka na pomoc. Nie może ona być jednak chaotyczna. Najlepszą pomocą jest zbiórka pieniędzy, za które poszkodowani zakupić mogą to, czego najbardziej potrzebują. W przyszłą niedzielę PZ „Caritas\" przeprowadzi taką zbiórkę u nas, ale można już wsparcie przekazywać wysyłając SMS z hasłem WICHURA pod numer 72052 (koszt 2,46 zł z VAT) lub dokonać wpłaty na konto Caritas PL 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384 - z dopiskiem WICHURA. | |
Wichura czy piorun? | 2017-08-13 |
Ostatnie wichury nie tylko mocno dały się we znaki, czyniąc ogromne szkody, ale zbierając i krwawe żniwo. Dzięki Bogu nasza okolica tym razem została oszczędzona. Szkodą, która nam się przytrafiła, to przełamany krzyż na kościelnej wieży. Zadecydowała o tym noc z piątku na sobotę, podczas której po prostu spadł on na ziemię i - co ciekawe - dokładnie odbił swój kształt na twardej, betonowej kostce. Stąd powstało podejrzenie, że trafiony został piorunem, choć pozostała na nim farba zdaje się tej teorii przeczyć. Jedno jest pewne, że stopa krzyża okazała się mocno przerdzewiała, co przemawiałoby za tym, że strąciła go jednak wichura. Teraz trzeba będzie wypożyczyć podnośnik o dużym wysięgu, aby najpierw obejrzeć straty poczynione na dachu wieży i w zależności od wyniku tej inspekcji podjąć odpowiednie decyzje | |
Kolejna wycieczka dla dzieci | 2017-07-23 |
Tym razem wielkim wyzwaniem była sama trasa. Co prawda autokar wygodny, klimatyzowany, choć droga dłuższa niż zwykle (240 km). Do Centrum Edukacji Ekologicznej, położonego na terenie Górznieńsko - Lidzbarskiego Parku Krajobrazowego pojechało we środę 44 dzieci. Mieści się ono w leśniczówce Ruda, której próżno by szukać na mapach. Pani przewodnik najpierw zaprosiła do obejrzenia filmu o parku. Potem było trochę historii o powstaniu parku i Ośrodka Edukacji. W dalszej kolejności dzieci zaproszone zostały nad staw, z którego przy pomocy specjalnej siatki łowiły z wody żyjące tam stworzonka. Następnie, już w ośrodkowym laboratorium, dzieci otrzymały na specjalnych talerzykach „próbki połowowe\" i na podstawie otrzymanych atlasów określały nazwy wyłowionych żyjątek. Były tam m. in. larwy ważki a nawet pijawki. Dzieci poznawały jeszcze zaskrońce, padalce i żmije (na szczęście tylko w formalinie). Za pomocą tablic edukacyjnych rozpoznawały głosy ptaków. Chłopcy jednak nie mogli się już doczekać chwili na grę w piłkę. Niedługo się nią nacieszyli, bo zostali zaproszeni na obiad - zupę owocową. Chyba smakowała, bo niektórym dzieciom za mało było jednej dokładki... Pogodą też Pan Bóg pobłogosławił wspaniałą. Dziękujemy Mu więc za nią i za szczęśliwy powrót, a opiekunkom za poświęcony czas i za cierpliwość. | |
Rekolekcje oazowe zakończone | 2017-07-16 |
Po piętnastu dniach modlitw, spotkań szkół śpiewu liturgii czy zabaw, w miniony czwartek wyjechała z naszej parafii młodzież, która przeżywała u nas letnie rekolekcje oazowe. Łącznie z animatorami uczestniczyło w nich 18 osób i to nie tylko z naszej archidiecezji. Młodzi ludzie przyjechali tu z Polic, Wrocławia, Słupska, Warszawy, Torunia i Sulęczyna. Raduje to, że są młodzi ludzie, którzy chcą poświęcić czas dla Pana Boga i to w wymiarze połowy wakacyjnego miesiąca, że gromadzą się w kaplicy i kościele śpiewając, modląc się i adorując. Dodatkowym powodem do radości jest i to, że w tym czasie również młodzi ludzie z naszej parafii uczestniczyli w oazowych rekolekcjach w innych ośrodkach naszej i nie tylko naszej diecezji. Pozostaje mieć nadzieję, że ziarno posiane w tym czasie w sercach młodzieży niebawem będzie owocować błogosławieństwem. | |
Pierwsza z wakacyjnych wycieczek | 2017-07-16 |
Miała ona miejsce w miniony czwartek, a celem była Faktoria w Pruszczu Gdańskim. Jest to swoiste muzeum w plenerze, będące odtworzeniem osady sprzed dwóch tysięcy lat, która leżała mniej więcej w tym miejscu na szlaku bursztynowym, gdzie kupcy z południa przyjeżdżali nad Bałtyk po bursztyn, miód i skóry zwierzęce, a przywozili z południa ozdoby, narzędzia i piękne naczynia szklane. W samej Faktorii można było obejrzeć edukacyjne filmy, poznać wiele ciekawostek z interaktywnych ekranów umieszczonych w chatach zbudowanego współcześnie grodziska. Są tam między innymi: chata wodza, chata bursztyniarza, chata kowala. Nad bramą wejściową znajduje się wartownia, do której wejść można po specjalnie wyciosanych, stromych belkach, pełniących rolę schodów. Mimo, że była to pierwsza z wakacyjnych wycieczek tego roku, wzięło w niej udział 41 dzieci, nie licząc dwójki rodziców oraz czwórki opiekunów. | |
Posadzka w drugiej zakrystii | 2017-06-25 |
W minioną środę kilku panów z firmy posadzkarskiej szybko uwinęło się z wylaniem posadzki w pomieszczeniu przeznaczonym dla ministrantów. Stało się to dzięki parafianom, którzy sami remontują dom i wyszli z propozycją skierowania na kilka chwil zamówionej firmy do kościoła. Okazało się, że nie tylko ułatwili nam zrealizowanie tego zadania, ale też pokryli koszta wykonawstwa.
Jesteśmy ogromnie wdzięczni nie tylko owym ludziom, ale i elektronikowi, który dosłownie w momencie instalowania się posadzkarzy układał jeszcze potrzebne kable do zainstalowania w tym pomieszczeniu programatora ogrzewania, czujki alarmowej i monitoringu. Po wyschnięciu podłogi pozostanie jeszcze wygładzić i pomalować ściany, podłączyć potrzebne urządzenia i korzystać. Salka ministrantów będzie, oczywiście, mogła służyć nie tylko im. | |
Podzieliliśmy zadania, pomnożyliśmy radość! A. A. Kamińscy | 2017-06-25 |
Droga wspólnoto parafialna! Kolejny Festyn Parafialny choć z przygodami - dobiegł końca. Cieszymy się bardzo, że tak wiele osób odnalazło się we wspólnym działaniu. Weteranom corocznych przygotowań dziękujemy za doświadczenie, rady i niezawodność. Nowym osobom dziękujemy za determinację, pomysłowość i zaangażowanie. Sponsorom i darczyńcom za otwarte serca i hojność. Wszyscy razem stworzyliśmy dzieło, dzięki któremu po raz kolejny dzieci z naszej parafii pojadą na letnie wycieczki. Dzięki wspólnej pracy i ofiarności wszystkich uczestników Festynu, udało się zebrać kwotę 7161 zł. Serdecznie dziękujemy! | |
Lednickie uwielbienie Wanda Kamińska | 2017-06-18 |
Zesłanie Ducha Świętego przeżywaliśmy w oazowej wspólnocie na Polach Lednickich. Trzy autokary młodzieży (w tym jeden z Małego Kacka) wyruszyły w środku nocy z piątku na sobotę by razem uczestniczyć w tym wydarzeniu chwaląc Boga modlitwą, śpiewem i tańcem. Młodzież z Archidiecezji Gdańskiej została zaproszona do animacji tańców na Drodze III Tysiąclecia. Ubrany na biało korowód tancerzy sprawiał niezwykłe wrażenie i zachęcał do uwielbiania. Hasłem tegorocznego spotkania było „ IDŹ I KOCHAJ\\\". Nawiązywało ono do słów papieża Franciszka „wstań z kanapy\\\", nawiązujących do spotkania Jezusa z Zacheuszem. To Jezus dodaje nam odwagi byśmy szli do drugiego człowieka i nieśli mu pomoc, czas, swoją uwagę, wszystko to, co składa się na ewangeliczną miłość. Podczas całego dnia odbywały się konferencje, animacje, modlitwa. Był także czas na adoracje Najświętszego Sakramentu oraz Mszę Świętą. Wiele też było nawiązań do Maryi i jej roli w naszym życiu. Ona sama odnajduje nas i pomaga nam spotkać się z Chrystusem. Wysłuchaliśmy też przesłania papieża Franciszka, skierowanego specjalnie do nas, oraz zaproszenia od biskupa Panamy na ŚDM 2019 r. Symbolami tegorocznego spotkania były: puzzle - symbol połączenia, spotkania w Duchu Świętym, różaniec - towarzysz drogi każdego chrześcijanina oraz świeca - bo z jej światłem mamy iść i kochać. Wspaniała atmosfera radości bożej, braterstwa oraz życzliwości sprawiła, że chcemy powrócić na Pola Lednickie w przyszłym roku w jeszcze większym gronie. | |
W drodze ks. Krzysztof | 2017-06-18 |
Minął już tydzień od naszej kolejnej parafialnej pielgrzymki do Wejherowa na odpust Trójcy Świętej. W tym roku, w sobotę, na szlak wyruszyło 80 osób, a wróciło 50. Zaznaczyć trzeba, że nie oznacza to, że niektórzy odpali. Po prostu są osoby, które mogą bądź decydują się pielgrzymować w jeden dzień. I w tym roku było to szczególnie widoczne, bo jedynie około 10 osób postano-wiło iść dwa dni. Bardzo nas cieszy za to fakt, że około 25 osób zdecydowało się pójść na pielgrzymkę po raz pierwszy. Jeszcze raz dziękujemy tym wszystkim, którzy podjęli się tego trudu, szczególnie dzieciom i młodzieży. Dużym wsparciem i pomocą było również zaangażowanie wielu osób: kierujących ruchem, ekipie muzycznej, kierowców samochodów, noszących feretron, krzyż, znak pielgrzymki czy nagłośnienie. Dziękujemy też paniom, które podobnie jak w ubiegłym roku przygotowały dla nas ciepłą zupę - z tą różnicą, że w tym roku zarówno na sobotę jak i na niedzielę. Tegoroczna pielgrzymka za nami. Bogu dziękujemy za całe dobro, którego doświadczyliśmy i każdą osobę, która mogła razem z nami wędrować. Mimo, że na kolejną parafialną pieszą pielgrzymkę trzeba będzie czekać kolejny rok, wciąż pozostajemy w drodze, jaką jest nasze życie. Niech Pan Bóg pomaga nam je dobrze wykorzystać i przeżyć. | |
Boże Ciało | 2017-06-18 |
Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa ma niezwykle bogatą tradycję. W naszym kraju jest ona w szczególny sposób podkreślona również dniem wolnym od pracy. Każdy więc ma możliwość wzięcia udziału nie tylko w Mszy św. ale i w uroczystej, barwnej procesji. Z założenia powinna ona angażować jak najwięcej ludzi, aby chwała Boża była jak największa - by możliwie najwięcej gardeł wyśpiewywało pieśni chwały, by jak najwięcej dzieci sypało kwiatki, by liczne były chorągwie, sztandary, feretrony. Chodzi też o to, by sam Pan dotarł do każdego zakątka parafii, by „zajrzał w okna\" tym, którzy nie zaglądają do Niego... Między innymi dlatego właśnie, decyzją Rady Dusz-pasterskiej, już od ubiegłego roku zmieniamy trasę procesji Bożego Ciała. Pamiętamy, że przed rokiem obeszliśmy tzw. Psią Górkę, gdzie tak wypiękniało, a niektórzy parafianie mówili, że dopiero po raz pierwszy tam się znaleźli właśnie dzięki procesji. W tym roku trafiliśmy za Kaczą i zdaje się, że była to trasa potrzebna. Trzeba było patrzeć na pięknie udekorowane okna i - niestety - na wiele domów które jakby przejścia naszego Pana nie zauważyły... Dzięki Bogu była jednak piękna pogoda i - dzięki Bogu - znaleźli się ludzie, którzy zdecydowali się podjąć Pana Boga na swoim podwórku. Jedni wręcz przyjęli to jako prezent z nieba w dniu swojej 54. rocznicy ślubu. Piękne było owo przyjęcie przez wszystkich. I współpraca sąsiedzka. Takie jednoczenie się dla chwały Boga. Bóg zapłać za to. Czwarty ołtarz, tradycyjnie, przygotowali panowie z KSM Semper Fidelis. Pewnie mogło być nieco więcej dziewczynek sypiących kwiatki na trasie procesji, czy w ogóle dzieci w strojach pierwszokomunijnych, ale to być może zadanie na przyszły rok. Jednym z ważniejszych elementów procesji jest kwestia nagłośnienia. Miejscowi elektronicy od dłuższego czasu głowili się nad tym, jak przerobić istniejące urządzenia, by zachowana była nie tylko bezprzewodowa łączność między mikrofonem a tubą-matką, ale i pozostałymi tubami. Zakupiony w ub. roku plecak nagłośnieniowy (za ponad 2 tys. zł) zdążył już się popsuć w okresie gwarancji. Poradzili sobie jednak z tym i na procesji obyło się bez niespodzianek, albo raczej: niespodzianką było to, że wszędzie była dobra słyszalność. Wszystkim serdecznie za wszystko Bóg zapłać. | |
