Licznik odwiedzin: 36379589
Z życia parafii
Ostatnia okazja
2016-08-28

   Wakacje powoli dobiegają końca, a najbardziej odczuwają to dzieci i młodzież. Ale nie ma co narzekać i trzeba korzystać z każdej chwili, dlatego w miniony czwartek i piątek grupka młodzieży z naszej parafii wybrała się na krótki odpoczynek w głąb Kaszub. Był czas popływać na kajakach, lepić garnki, popływać w jeziorze, pośpiewać przy ognisku, wspólnie się pomodlić i miło spędzić czas. Jak zwykle szkoda, że tak krótko. Dziękujemy tym, którzy pomogli zorganizować wyjazd i wzięli w nim udział. A migawki z samego wyjazdu można zobaczyć na naszej stronie parafialnej. 

Wycieczkowy czas
K.B.
2016-08-21

   Wzorem lat ubiegłych dzieci z naszej parafii uczestniczyły w czterech jednodniowych wycieczkach. Każdorazowo autokar na wyjazd opłacał PZ  Caritas (z funduszy zebranych podczas tegorocznego festynu parafialnego). Wakacyjne wycieczki organizowano po raz siódmy, co oznacza, że wśród dzieci wymieniło się „pokolenie\". Ci, którzy pojechali w 2010 r. są już maturalną młodzieżą, ci którzy pojechali po raz pierwszy w tym roku byli młodsi niż tradycja wycieczek w naszej parafii. Ponieważ nastąpiła wymiana pokoleniowa można było udać się w miejsca, w których już kiedyś byliśmy.

   Podczas pierwszego wyjazdu grupa 35 osób udała się do Ocean Parku we Władysławowie. Przewodnik oprowadzający nas po parku, zapoznał dzieciaki z mieszkańcami mórz i oceanów, opowiadał ciekawostki dotyczące morskich głębin. Jedną z atrakcji było multimedialne spotkanie z „rozmawiającym delfinem\".

   2 sierpnia 45 „rekrutów\" udało się do Muzeum Techniki wojskowej w Dąbrówce. Był pokaz broni, umundurowania i wozów bojowych. Każdy z uczestników miał okazję rzucać do celu granatem (konkurencję zdecydowanie wygrały dziewczyny - chłopcy chyba będą musieli trafić do armii, żebypoćwiczyć...). Szukano również  min na ćwiczebnym polu minowym. Zdecydowanie największą atrakcją tego dnia był jednak przejazd wozem bojowym. Podczas wykonywania różnego rodzaju manewrów pisk dzieciaków rozlegał się po całym placu bojowym.

   W kolejny wtorek udaliśmy się do Dino Parku w Malborku. 39 osób zaczęło tę wycieczkę od zmagań w parku linowym. Do wyboru były 3 trasy o różnym stopniu trudności. Ponieważ przejście najtrudniejszej miało zająć 45 minut (w praktyce trwało dłużej, gdyż niektórzy przecenili swoje umiejętności i potrzebna była pomoc instruktorów do zdjęcia ich z trasy), młodsze dzieci mogły wykonać swoje zadania po kilka razy. Po odwiedzinach w lunaparku, udaliśmy się na ścieżkę dydaktyczną, gdzie nastąpiło spotkanie oko w oko z ruszającymi się dinozaurami i smokami.

   Na ostatnią wycieczkę udaliśmy się do Stryszej Budy. W Parku Miniatur 40- osobowa grupa podróżników pokonała 96 zakrętów udając się do Francji, Włoch, Stanów Zjednoczonych i wielu innych miejsc na świecie. Z miejsca gdzie wszystko było „mini\" udaliśmy się baśniową kolejką do miejsca „maxi\". W Parku Gigantów otoczyły nas gigantyczne robaki, wielkie ptaki i duże krasnoludki. Nawet stół z krzesłem, okulary i buty były wykonane dla gigantów.

   Oczywiście, podczas każdej z wycieczek nie mogło zabraknąć wizyty na placu zabaw. Pytanie postawione podczas ostatniej podróży brzmiało: „A dokąd za rok?\" 

Elewacja Kościoła jak nowa!
2016-08-14

   W minionym roku snuliśmy plany na temat malowania mocno już przybrudzonych tynków naszego kościoła i nie po raz pierwszy okazało się, że warto rozmawiać z fachowcami. Wówczas to jeden z naszych parafian (budowlaniec) orzekł, że mamy do czynienia z tynkiem szlachetnym, który wystarczy tylko umyć gorącą wodą z myjki ciśnieniowej. Próbka na fragmencie elewacji wykazała słuszność takiego rozumowania i w ten sposób odświeżona została ściana zachodnia kościoła. To jednak zrodziło apetyt na więcej...

   Dzięki jednemu z naszych parafian, który wiele czasu spędził na ubiegłorocznym czyszczeniu, możliwe było dopełnienie rozpoczętego dzieła. Tym razem sam wiedział gdzie wypożyczyć podnośnik koszowy oraz wysokotemperaturową myjkę ciśnieniową. Przy pomocy kilku jeszcze panów wykonał to, o czym wielu z nas od kilku miesięcy marzyło. Nie była to łatwa praca - chłód na zewnątrz i padający przez sporą część tego czasu deszcz zdecydowanie utrudniały wykonanie zadania. Teraz zaś możemy dziękować Bogu za takich ludzi, za ich pomysły i pracowitość. Pewnie to samo mogłaby zrobić profesjonalna firma, ale kosztowałoby nas to nieporównanie więcej. W ten zaś sposób zostaliśmy obciążeni jedynie kosztem wynajmu wysięgnika i myjki. Bogu niech będą dzięki! 

Nowy płot przy plebanii
2016-08-07

   Właściwie powinienem napisać: fragment nowego płotu, bo jest to zaledwie kilka przęseł od strony wjazdowej. Z Radą Ekonomiczną rozmawialiśmy już nie raz na ten temat i jest zgoda co do tego, że przynajmniej od strony ul. Bpa Szlagi koniecznie trzeba wymienić stare, sfatygowane, betonowe przęsła na coś, co przestanie straszyć. Do tej pory jednak zamiar ten był oddalany z powodu ważniejszych przedsięwzięć. Powodem postawienia choćby kawałka nowego płotu stał się Borys... - plebanijny pies, z którym dzieci przychodzą się bawić na podwórzu, ale gdy odchodzą, chętnie czmycha za nimi przez ów nieszczęsny betonowy płot. Aby temu zapobiec na przyszłość, zdecydowaliśmy się postawić inny, wyższy płot - przynajmniej na odcinku przed nową, wysoką bramą, której nie jest w stanie przeskoczyć.

    Pojawiło się więc we wtorek kilku panów, którzy poświęcili cały dzień, by go postawić i udało się, choć pora była już bardzo późna. Jesteśmy im ogromnie wdzięczni i... rozglądamy się za sposobami pozwalającymi przedłużyć go na odcinku ul. Bpa Szlagi. 

Pielęgnacja trawników
2016-08-07

   Cieszymy się nowymi trawnikami, ale okazało się, że wraz z nową ziemią otrzymaliśmy w spadku sporo chwastów. W minionym tygodniu jeden z parafian dokonał chwastobójczego oprysku, który ma nas od tej plagi uwolnić. Serdecznie dziękujemy! Bóg zapłać. 

Czyszczenie elewacji kościoła
2016-08-07

   Pamiętamy ubiegłoroczny efekt oczyszczania elewacji naszej świątyni. To spowodowało, że znalazł się wśród parafian inspirator, który zaproponował wynajęcie podnośnika, myjki ciśnieniowej i we współpracy z innymi rozpoczął pracę, którą jeszcze trzeba dokończyć, ale jej efekty można będzie oglądać już przy podeschnięciu tynku. Bóg zapłać. 

Mogę bezpiecznie wracać do domu...
2016-07-30

   Poniedziałek, święto św. Jakuba Apostoła, ale też wspomnienie św. Krzysztofa, patrona kierowców i podróżujących, dlatego wokół kościoła ponad dwadzieścia pojazdów do poświęcenia, a pomiędzy nimi również trzy rowery. Jeden z nich jest pojazdem o długiej historii. Należy do pana Henia, naszego długoletniego kościelnego. Gdy, wyszedłszy z kościoła, uzyskał to, czego oczekiwał, odezwał się jeszcze do stojących przy kościele pań: Teraz jestem szczęśliwy, mogę bezpiecznie wracać do domu. Wsiadł na swego „składaka\" i pojechał. Na polnej drodze biegnącej wzdłuż szkoły przewrócił się i tak pozostał...

   W taki oto sposób dobiegła końca ziemska pielgrzymka dobrego człowieka, który autentycznie kochał Pana Boga i dlatego, pomimo swego wieku, przez ponad dwanaście lat wiernie mu służył, codziennie otwierając i zamykając przybytek Pański, modląc się w nim i dwa razy dziennie jednocząc się z eucharystycznym Chrystusem. Głęboko Mu ufał. Gdy kiedyś w zakrystii pojawiły się dwie sprzeczne opinie na temat prognozy pogody na kolejne dni, pan Henio powiedział w swoim stylu: I prorocy nie znają Bożej mocy, a co dopiero tamci.

   O śmierci mówił, że właściwie jest na jej spotkanie przygotowany cały czas: Księże, ja tam w Pana Boga wierzę, a grzechów specjalnie nie mam... Gotowym trzeba być zawsze. Pewnie nie przypuszczał, że św. Krzysztof, który sławę opiekuna podróżnych zyskał dzięki przenoszeniu na swych barkach przez Jordan pielgrzymów idących ze Wschodu do Ziemi Świętej, tym razem i jego przeniesie z doczesności w wieczność, że tego wieczoru trafi naprawdę do domu - domu Ojca... Trudno wyobrazić sobie lepszą śmierć - kościelny zmarł w drodze z kościoła do domu. Po przyjęciu Komunii świętej, a więc z Panem w sercu. Nie musimy się lękać o jego los. To był dobry człowiek: pobożny, pracowity, kulturalny, dowcipny i pełen wiary. Teraz będzie nas wspierał. 

Soła, Sołeczka - maleńka rzeczka
2016-07-24

   Wielu naszych czytelników pamięta zapewne z  podstawówki (wtedy, gdy uczono jeszcze wierszy na pamięć) powyższe słowa rozpoczynające wiersz Mariana Niżyńskiego o tytułowej rzeczce, która...

Nocą pod ludzkie wkrada się sioła...

Wpada do domów! Dudni w piwnicach!

I kradnie wszystko, co unieść zdoła...   

   Niestety, to samo powiedzieć możemy o naszej Kaczej, która swe kaprysy uzewnętrzniła przed dziesięcioma dniami, ale ich skutki wielu odczuwać będzie jeszcze bardzo długo. O kłopotach niektórych ludzi dowiedzieliśmy się jeszcze w nocy, o innych - nazajutrz, kolejne dni odkrywały nowe tragedie. Wielu poniosło dotkliwe straty materialne, którym jednak można zaradzić. Ale są dwa domy położone - wbrew pozorom - wysoko ponad Kaczą, które ucierpiały najbardziej: spod jednego wysunęła się skarpa i wraz z potężnym drzewem wjechała do sypialni niższego budynku w czasie snu gospodarzy... Tam konieczna będzie pomoc wielu środowisk - w pojedynkę nie da się takich zniszczeń naprawić. Już są pewne pomysły na to, choć do ich owocności potrzeba wiele modlitwy. Osobiście tylko jedna osoba zgłosiła się po pomoc, przy czym oczekiwania nie były zbyt wygórowane. Każdy pewnie radzi sobie jak może, ale gdyby okazało się, że pośród sąsiadów jest ktoś potrzebujący wsparcia, prosimy o sygnał - w ramach wspólnoty łatwiej coś zaradzić 

Uczestnicy ŚDM w naszej parafii
2016-07-17

 Już od środy gościć będziemy w naszej wspólnocie pielgrzymów z Wiednia. Ufamy, że będą się oni czuli u nas dobrze. Gdyby ktoś chciał towarzyszyć im w jakichś punktach programu dla nich przygotowanego, podajemy ich plan pobytu u nas.

Środa 20.07.

ok. 14.00 - przyjazd

14.30 - zabawy integracyjne

18.00 - wspólna Msza św.

18.45 - zakwaterowanie

czwartek 21.07.

8.30 - katecheza w kościele

9.30 - wyjazd pielgrzymów do Malborka

ok. 17.00 - zabawy integracyjne

18.00 - wspólna Msza św.

ok. 19.30 - spotkanie prowadzone przez grupę pielgrzymów

piątek 22.07.

8.00 - wspólna Msza św.

8.30 - katecheza w kościele

9.30 - zwiedzanie przez pielgrzymów Sopotu i Gdyni

18.30 - Droga krzyżowa ulicami Gdyni

sobota 23.07.

8.30 - wyjazd na Diecezjalne obchody ŚDM do Gdańska


niedziela 24.07.

11.00 - wspólna Msza św.

ok. 13.30 - wyjazd na plażę

15.00 - 18.00 - koncert ŚDM w Gdyni przy Teatrze Muzycznym

19.00 Ognisko z pielgrzymami przy parafii

poniedziałek 25.07.

wyjazd pielgrzymów do Krakowa 

Górski wypad
2016-07-03

   Niby tydzień, a minęło tak szybko! W piątkowy poranek czterdzieści jeden dzieci wróciło z wypadu wakacyjnego w Ochotnicy Górnej. Właściwie było ich czterdzieści czworo, tyle że jedno z dzieci „uszczęśliwione zostało\" anginą i rodzice przyjechali po nie ostatniego dnia, na inne czekali rodzice w Częstochowie i jeden z chłopców został odebrany na trasie.

   W zasadzie cieszyliśmy się wciąż piękną pogodą, z wyjątkiem dnia, w którym wypadło zwiedzanie Zakopanego, kiedy co prawda nie padało, ale pokazanie się na tamtejszych ulicach bez kurtki wzbudzało sensację.

    W ogóle atrakcji na ten czas przygotowano wiele: było zwiedzanie Szczaw-nicy, wjazd kolejką linową na Palenicę, a tam zjeżdżanie torem saneczkowym. Było, wspomniane już, Zakopane i termy w Bukowinie Tatrzańskiej, wchodzenie na Magurki, inny tor saneczkowy w Kluszkowcach, spływ Dunajcem. Jednego wieczoru przybyli państwo, którzy uczyli młodych wczasowiczów robienia przeróżnych figur z... siana. Zabawa była wyśmienita, a przy okazji objawiły się niezwykłe talenty.

   Z pewnością wielkim atutem miejsca zakwaterowania była kuchnia. Wiejskie jadło, regionalne potrawy - to coś, co nawet dzieci potrafiły docenić 

Środa
04 listopada 2026
Okres zwykły
7:30 - Msza św.
Intencja: ++ Stefania i Józef Zalewscy, Łucja Zalewska, Krystyna, Zygfryd Nowaccy, brat Andrzej i szwagier Gerard
18:00 - Msza św.
Intencja: W intencjach nowennowych
WAŻNE:

(c) copyright 2009 - 2011 by Parafia Chrystusa Króla w Gdyni Małym Kacku