Licznik odwiedzin: 36379136
Zamyślenia
Straż Honorowa Najświętszego Sakramentu
2010-05-02

  Tak wiele mówi tytuł naszego biuletynu "Przyjdźcie do Mnie...". Tak wiele znaczą wyciągnięte ramiona Chrystusowe w figurze umieszczonej nad tabernakulum, a w samym tabernakulum On - realnie i osobowo obecny, choć tego nie rozumiemy. Jego słowa zachęty, odbijając się o skamieniałe już ściany minionych wieków docierają jednak do nas echem tej samej, pierwotnej, pełnej słodyczy troski: “Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.” (Mt 11,28)

Chwile z Matką Boga
2010-05-01

Pieśni, wiersze, wspomnienia, a wszystkie z nutką nostalgii i żalu za czasem minionym. Nie tylko z powodu bezpowrotnie utraconej młodości, ale też czegoś, co nazwać by można nieuświadomioną pewnością, że Ona “te kwiatki” lubi i przyjmuje z radością, zapewniając swym dzieciom ochronę przed złem i spełniając zanoszony do Niej prośby.

Diabeł się przeliczył
2010-04-18

   Choć się pojawiają, to są dość stonowane, głosy pretensji do Pana Boga o to, co się stało ponad tydzień temu pod Smoleńskiem. A jeśli nawet wyrwą się komuś takie słowa, to trudno winić przywalonych bólem ich autorów. Zbytnia bliskość burzy jasność spojrzenia niepotrzebną precyzją szczegółów. Dystans i wyższy pułap obserwacji pozwalają ogarnąć szersze pole i pokusić się zarówno o właściwą analizę jak i wnioski.

Słowa, słowa, słowa
2010-04-17

   W obliczu tragedii i wielu serc rozdartych lepiej zamilknąć. Słowa bowiem - jak pociski - są nieobliczalne: znajdziemy pośród nich zarówno “ślepaki”, których celem nie jest szkodzenie nikomu, a jedynie wywołanie wrażenia, przestraszenie. Znamy słowa burzące, które przy zaledwie odrobinie złej woli są w stanie skruszyć i w ruinę obrócić dorobek całych pokoleń. Są też i słowa “snajperskie” - precyzyjnie wycelowane i w odpowiednim momencie wystrzelone, aby zrujnować kariery, przestraszyć odważnych i wywołać zamęt w szeregach przeciwnych. Pozostają po nich rany, blizny i... łuski.

Kruche naczynie czasu
2010-04-11

Czy tylko rak? Zawał? Wypadek drogowy? Co jeszcze może się nam przydarzyć na tym świecie?

To już Święta!
2010-03-28

Wielki Tydzień - końcówka Wielkiego Postu... Jeszcze nie “koniec”, ale już końcówka. Myśli nasze, jak to zwykle bywa, krążą gdzieś tam wokół zbliżających się wydarzeń - tych świątecznych, gościnnych i kulinarnych. Czyjaś myśl uleci może do ściany płaczu sumienia, rozliczając się z minionego czasu, a w nim z niezrealizowanych do końca postanowień, zmarnowanych okazji.

Dzień Świętości Życia
2010-03-21

 

Od 25 marca do 25 grudnia mija dokładnie 9 miesięcy. Tyle potrzeba było, aby Słowo Ciałem się stało. Tyle potrzeba i dziś, aby na świat przyszedł człowiek. Oczywiście, że nie wszystkie dzieci rodzą się 25 grudnia, stąd - rzecz jasna - 9 miesięcy wcześniej nie następuje “powszechne poczęcie”. Ze względu jednak na odważną odpowiedź Maryi: Niech mi się stanie według słowa Twego, której pamiątkę udzielenia obchodzimy corocznie 25 marca, właśnie ten dzień ogłoszony został Dniem Świętości Życia.

Nasz czas
2010-03-13

   Niemalże filozoficzna refleksja odezwała się we mnie na myśl o rozpoczynanych dziś rekolekcjach. Ilu z nas będzie w nich uczestniczyć? Co nam one dadzą? Czy objawi się przez nie moc łask z nieba? itd.
   Głównym problemem jest oczywiście CZAS. Czas biegnie... Czas leci... Czas płynie...  - Czymże on tak naprawdę jest, skoro równie dobrze może płynąć, biec i lecieć? Czym jest, skoro nawet szczypty z niego nie potrafimy przechować dla siebie?
   Tworzy on środowisko, w które wrzuceni zostaliśmy z chwilą poczęcia i od tego momentu jak nieporadny przechodzień szarpany przez tłum, unoszeni jesteśmy w kierunku niekiedy przeciwnym do zamierzonego. Miał rację Heraklit z Efezu mówiąc: Panta rhei - wszystko płynie. Istotnie - wszystko unoszone jest czasem. Każdy z nas unoszony rzeką czasu już to opłukiwany ze wszystkiego, już to ubogacany tym, co jej wody odebrały komu innemu, zmierza nieuchronnie ku wodospadowi, którego nie sposób zlokalizować: jednych porywa on z wielkim hukiem, dużo wcześniej oznajmiając swą obecność, innych zaś - jakby w nagrodę - wciąga lekko i cichutko jak piórko, osadzając na wielkim rozlewisku, gdzie przeraża cisza spowodowana brakiem pośpiechu rzecznych prądów. Tam będzie wiele okazji do przemyśleń, refleksji. Tam będzie sposobność do zachwycania się wszystkim...
   Czas rekolekcji to próba podjęcia owej refleksji dotyczącej sensu życia, sensu istnienia, naszego pośpiechu i zatrzymań, otwarcia się na miłość i gotowości do poświęceń, jest wołaniem o chwilę spokoju w celu przemyślenia: Z czym wpadnę do wieczności?
   Z założenia rekolekcje są czasem poświęconym Bogu, ale z myślą o włas- nym dobru - im bardziej będziemy w stanie zbliżyć się do Boga, tym bardziej zbliżymy się do siebie; im więcej w nas będzie miejsca dla Boga - tym więcej miłości. A o to przecież chodzi.
   Może więc udało by się w tym czasie zrezygnować całkowicie z oglądania telewizji, porozmawiać o poruszanych w ramach rekolekcji problemach, może choćby na ten czas zmobilizować się uczciwie do wspólnej, rodzinnej modlitwy, zainteresować się nawzajem sobą?...
   Pozwólmy Bogu działać w nas! Wszyscy skorzystajmy z tej szansy.

Świętymi bądźcie
2010-02-21
 Rozpoczęliśmy czas wielkopostny. Nazywamy go tradycyjnie czasem nawrócenia i pokuty - choć niekiedy bardzo trzeba wytężyć wzrok, aby jakiekolwiek owoce nawrócenia - nawet we własnym życiu - odnaleźć. Cóż więc robić, aby życie nasze odmienić na lepsze? - Dla innych.
   Wracając do nauczania Sł. Bożego Jana Pawła II powinniśmy rozpocząć od stawiania sobie wysokich wymagań. W kontekście Wielkiego Postu muszą to więc być poważne zobowiązania, umartwienia czy wyrzeczenia - takie, które rzeczywiście będą nas wiele kosztowały. Nie ceni się tego, co tanie i nie przywiązuje się wagi do tego, co zbyt łatwo przyszło. Stąd najistotniejszy cel, jaki winniśmy sobie wytyczyć na czas Wielkiego Postu to... świętość. Ależ tak! Trzeba wysoko mierzyć! Boć to najbardziej naturalne dla człowieka: Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty - Pan,Bóg wasz. (Kpł 19,2) A człowiek przecież stworzony został na Jego obraz i podobieństwo. Dążenie do świętości jest tym, czego Bóg od nas oczekuje.
   Jak zostać świętym? Rzadko kiedy osiąga się ją przez niezwykłe, heroiczne czyny. Najpewniejsza do niej droga wiedzie przez codzienną wierność swoim obowiązkom. Starajmy się więc je wypełniać jak najdoskonalej - dla Boga.
Co jest najważniejsze?
2010-01-24
W tzw. dawnych czasach, gdy powszechnie mile było widziane “przekraczanie normy” o kilkaset procent, krążył dowcip o studentach zatrudnionych w jakiejś spółdzielni, którzy tak się śpieszyli biegając z taczkami, że... zapomnieli załadować. Zdecydowanie wcześniej i całkiem poważnie Pan Jezus mówił do swoich uczniów: “Usiądźcie i odpocznijcie nieco”, a ewangelista dodaje: “Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu”.
   W jednej z piosenek religijnych wyśpiewujemy pytanie: “Co jest najważniejsze? Co jest najpiękniejsze? Co prawdziwe, jedyne, największe - za co warto życie dać?” W dzisiejszych czasach zabiegani, rozdwojeni, rozkojarzeni (bo myślą za nas inni) nie dajemy sobie szansy... A trzeba czasem odpocząć i pomedytować nieco - wsłuchać się w głos Boga. Próbujmy.
Środa
04 listopada 2026
Okres zwykły
7:30 - Msza św.
Intencja: ++ Stefania i Józef Zalewscy, Łucja Zalewska, Krystyna, Zygfryd Nowaccy, brat Andrzej i szwagier Gerard
18:00 - Msza św.
Intencja: W intencjach nowennowych
WAŻNE:

(c) copyright 2009 - 2011 by Parafia Chrystusa Króla w Gdyni Małym Kacku