Rekolekcje oazowe | 2012-07-08 |
Tak się złożyło, że na letnie rekolekcje oazowe drugiego stopnia zgłosiło się stosunkowo niewiele osób, dlatego powstał pomysł zorganizowania ich na Kacku, jak to było przed dwoma laty, gdy prowadzącym był ks. Stanisław Adamiak. Ten kapłan jednakże został przez Moderatora Generalnego Ruchu Światło-Życie, ks. Adama Wodarczyka oddelegowany do prowadzenia rekolekcji dla młodzieży w Stanach Zjednoczonych. Zgodził się jednak zastąpić go ks. Łukasz (tym bardziej, że nie musi się nawet przemieszczać). Prawda jednak jest taka, że mógłby on wakacje przywitać o wiele spokojniej, zażyć nieco wypoczynku, a tak ma nie tylko parafię na głowie, ale i prowadzenie rekolekcji. Cała grupa rekolekcyjna liczy 26 osób, w tym moderator świecki i animatorzy poszczególnych grup. Dobrze się też stało, że podobnie jak przed dwoma laty, posługę w kuchni na ten czas zgodziło się podjąć małżeństwo z naszej parafii. Miejmy nadzieję, że owoce tego czasu modlitwy i skupienia odcisną się nie tylko w sercach uczest-ników spędzających ten czas pod okiem Chrystusa Króla, ale też na parafię na-szą przejdzie ów duch pobożności i modlitwy ludzi młodych. | |
Echa Festynu Sebastian Jędrzejewski | 2012-07-01 |
W minioną niedzielę spotkaliśmy się po raz trzeci na Festynie Rodzinnym odbywającym się przy ulicy Wieluńskiej czyli w Małym Kacku. Organizatorami imprezy byli: Parafialny Zespół „Caritas" przy Parafii Chrystusa Króla oraz Rada Dzielnicy Mały Kack. Cel festynu szczytny, ponieważ pieniądze zostaną przekazane na letni wypoczynek dzieci. | |
Malowanie kościoła | 2012-06-24 |
Jak doskonale widać zbliża się ono już ku końcowi. Pokolorowane ściany ukazują prostotę, a zarazem piękno architektury naszej świątyni. Potrzeba już tylko zamontować maskownice drewniane na parapetach okien oraz na balustradzie balkonu. Miejscowy stolarz już podjął działania. | |
Powody do radości | 2012-06-24 |
Salki pod plebanią, dzięki Bogu, są wykorzystywane przez różne grupy w kolejne dni tygodnia. Między innymi w poniedziałki i środy odbywają się zajęcia z języka angielskiego. Niestety, nie mamy tam bardzo potrzebnej do tego celu tablicy. Wiadomo jednak, że - zwłaszcza obecnie - mamy inne, bardziej potrzebne wydatki. Dlatego tablica czeka na nieco lepszy czas... | |
Kawiarenka | 2012-06-24 |
Oj, chyba jeszcze trochę musimy poczekać zanim można będzie zasiąść do stolika w od dość dawna przygotowywanej kawiarence, ale praca tam również posuwa się do przodu. Długo trzeba było czekać na wyschnięcie posadzki w tym pomieszczeniu. Kilkakrotne pomiary wilgotności co kilka, kilkanaście dni wykazywały stan wilgotności uniemożliwiający ułożenie wykładziny z tworzywa sztucznego - takiej jaka jest już eksploatowana w salkach pod plebanią. Jest to podłoże bardzo odporne na ścieranie, wykorzystywane na szkolnych holach, w szpitalach itp. Wkleja się ją - podgrzewając - na idealnie wygładzoną podłogę. Zrozumiałe, że podłogi wilgotnej nie dałoby się trwale połączyć z układaną nawierzchnią. | |
Elekstryfikacja chóru | 2012-06-17 |
No i stało się: nawet z jednodniowym wyprzedzeniem przyjechali panowie (ci sami, którzy wylewali posadzkę w kościele) aby na zmodernizowanym elektrycznie i elektronicznie chórze wylać nową posadzkę. Nie trzeba już było dodawać na spód styropianu, a gdy chodzi o samą wylewkę to postarali się oni, aby nie była ona zbyt gruba, by niepotrzebnie nie obciążać konstrukcji. Stosując obecną technikę przy okazji dokładnie wypoziomowano nową podłogę. Okazało się, że dotychczas różnica poziomów między ścianą południową a północną wynosiła 2 cm. Pewnie nikomu to specjalnie nie przeszkadzało, ale miło widzieć, że teraz jest lepiej. | |
Odmienianie chóru | 2012-06-10 |
Opróżniony nawet z podłogi chór aż się prosi, by odświeżyć i nieco rozbudować instalację elektryczną tamtej części kościoła. Skoro została podjęta decyzja, by nie wracać do podłogi drewnianej, aby nie narażać się znów na zarobaczenia jej, a przez nią i organów, wytworzyła się idealna sytuacja, aby położyć tam nową instalację elektryczną, głośnikową i komputerową. Łatwo obecnie ułożyć ją w podłodze, która już w najbliższą środę ma otrzymać betonową wylewkę. Chodzi nie tylko o to, aby stare przewody zastąpić nowymi, ale też by uwzględnić elementy, których nie mogli przewidzieć przed ponad pół wiekiem budowniczowie naszej świątyni. Panowie elektrycy, nasi parafianie, zdecydowali się zainstalować osobną rozdzielnię pod chórem. Tam właśnie znajdą się zabezpieczenia wszystkich obwodów chórowych. Będzie zaś ich dość sporo - dla kilku gniazd elektrycznych, kilku nowych punktów oświetleniowych, oczywiście zasilanie organów, dodatkowo przewidziano dwa punkty do ogrzewania promiennikowego (na chórze bowiem nie ma żadnego ogrzewania, a skoro ogranmistrze nakazali rozebrać obudowę nad kontuarem, dającą jakiś komfort termiczny pani organistce, to jedną z możliwości poprawienia zaistniałej sytuacji jest ogrzewanie promiennikowe, którego zaletą jest krótkotrwałe załączanie, czyli tylko w tym czasie, kiedy ciepło jest tam potrzebne). Wymieniono też instalację nagłośnieniową na chórze, dodając tam jeszcze dwa punkty nagłośnieniowe. Przy okazji wyprowadzono również na zewnątrz przewody głośnikowe na ewentualne tuby głośnikowe, które mogłyby wyeliminować konieczność chodzenia w procesjach z przenośnym nagłośnieniem, czy też nagłośnić teren wokół kościoła na przykład podczas uroczystości pierwszokomunijnych. | |
Jest rura! | 2012-06-03 |
Bez przesady - żadna tam ropa, ale bardzo ważna rura łącząca nasz kościół z miejską kanalizacją. Ponad dwa lata trwały rozmaite uzgodnienia, zmiany planów, zatwierdzenia - łącznie z ucieczką z pola walki dwóch firm, które przestraszyły się zaordynowanych warunków wykonawstwa. Dopiero jedna | |
Organy kościelne | 2012-06-03 |
W poniedziałkowy poranek pojawiło się w naszym kościele czterech młodych mężczyzn z Zakładu Budowy i Remontu Organów z Chełmna. Pod czujnym okiem właściciela zakładu, pana Waldemara Olszewskiego, żwawo wzięli się za demontaż naszego kościelnego instrumentu. Dokładnie opisując każdą z piszczałek, niektóre zawijając w paczki, inne, mniejsze, układając do kartoników, element po elemencie znosili na posadzkę kościoła. Niektóre elementy zostały zabrane tylko do odwzorowania - tak dalece przeżarte zostały przez szkodniki. Właściwie w poniedziałkowy wieczór wszystko było gotowe do ekspedycji. Pozostało jedynie czekać na środek transportu, który pojawić się miał następnego dnia. We wtorek wieczorem przybyli do naszej świątyni ofiarni, jak zawsze, Panowie, którzy w tumanach kurzu zrywali drewniane podłogi, wynieśli je łącznie z przeżartymi kornikiem ławkami i uprzątnęli. Teraz chór domaga się nowej wylewki, a przy okazji nowej instalacji elektrycznej. | |
Malowanie kościoła | 2012-05-27 |
Tak. Wreszcie się rozpoczęło. Roztropnie odczekaliśmy na czas, kiedy będziemy w potencji finansowej na podjęcie takich działań. Skoro już się ono rozpoczęło, mogą niektórzy pytać o ślamazarne tempo tego rodzaju prac w naszej świątyni. Tak jednak nie jest, bo dokładnie we wtorek rozpoczęło się ustawianie rusztowania, oczyszczanie oraz gruntowanie pierwszego fragmentu ścian, ale jeden z gdańskich księży, u którego nasza obecna ekipa malarska wcześniej pracowała, poprosił o ich ponowną interwencję w związku z jakąś awarią w kościele, na skutek której zniszczony został spory fragment ściany w kościele, a tu w perspektywie bierzmowanie... Jak było się nie zgodzić, skoro malowanie u nas i tak jest przewidziane na ponad miesiąc? Ostatnie więc dwa dni minionego tygodnia obaj panowie malarze byli u nas nieobecni. Trochę jednak pomalowali, a od jutra będą już tylko u nas. Prędko więc kościół nabierze nowych barw... | |
