Licznik odwiedzin: 09847734
Z życia parafii
Spotkanie Rady Duszpasterskiej
2017-11-12

   Członkowie  Rady Duszpasterskiej zbierają się kilka razy do roku i to niekoniecznie z jakichś ważnych okazji, ale po prostu - aby zrelacjonować aktualną sytuację wspólnoty i posłuchać o nowych propozycjach i pomysłach. Oczywiście, okazją prowokującą ostatnie spotkanie stał się czekający nas odpust parafialny i związane z nim rekolekcje oraz mający się rozpocząć w dniu odpustu drugi Przegląd Teatrów Amatorskich.   Spotkanie rozpoczęło się od relacji z dwóch znaczących wydarzeń odbywających się w naszej parafii: Różaniec Do Granic oraz Diecezjalny Dzień Wspólnoty Ruchu Światło - Życie. Oba zresztą zostały zrelacjonowane na łamach naszego biuletynu. Przypomniano również niedawny Bal Wszystkich Świętych, który odbył się w plebanijnej salce z udziałem około czterdziestki dzieci. Kolejną zrelacjonowaną sprawą była budowa nowego płotu przy plebanii, który stanął dzięki wysiłkowi kilku naszych parafian. Został on nieco cofnięty w stosunku do poprzedniego przede wszystkim dlatego, że przy obecnym układzie praktycznie nie ma chodnika od strony zachodniej. Wynika to stąd, że najpierw powstał betonowy płot wokół plebanii, a znacznie później ulica i chodnik przy niej. Budowniczy drogi i chodnika uznali (zresztą słusznie), że prosta linia drogi jest ważniejsza niż jej położenie w stosunku do chodnika. Przesunięcie płotu da możliwość poprawienia i poszerzenia chodnika.

   W odniesieniu do rekolekcji przedodpustowych i jednocześnie przedadwentowych zastanawiano się czy w przyszłości nie zmienić godzin Mszy św. w tych dniach. Nie można tego zrobić już teraz, ale na przykład w Wielkim Poście może byłoby dobrze - jak to się dzieje w niektórych parafiach - poranną Mszę św. przesunąć na godz. 9.00, a wieczorną na godz. 19.00. Przykład tego-rocznych rekolekcji wielkopostnych pokazał, że wielu przychodziło do kościoła po pracy i to pod koniec lub wręcz po Mszy św. rozpoczynającej się o godz. 18.00. Do tego tematu jednak wrócimy po zasięgnięciu opinii parafian. Znów poruszono temat spowiedzi, na którą - niestety - nie ma u nas zbyt wielkiego zapotrzebowania... Pozostaje mieć nadzieję, że może rekolekcje coś w tym względzie zmienią.   Dobrym zwyczajem naszej wspólnoty jest porządkowanie terenu wokół kościoła przed odpustem. W tym roku akcję „Liść\" zaplanowano na sobotę 18 listopada.

    Co do przebiegu uroczystości odpustowej zgodzono się, że do potrzebnych funkcji liturgicznych konkretne osoby czy wspólnoty będzie zapraszał ks. Piotr. Sumie odpustowej będzie przewodniczył i Słowo Boże wygłosi ks. Krzysztof Czaja, proboszcz Parafii Niepokalanego Serca Maryi na Karwinach. Muzyczną oprawę - obok pani Oli - zapewni chór męski Harmonia z Wejherowa. Stąd wynika prośba do wypróbowanych w gościnności pań z Towarzystwa św. Marty o przygotowanie dla nich posiłku po sumie odpustowej. Patrząc zaś szerzej, mamy nadzieję na dostarczenie - jak do tej pory - ciast, którymi można się będzie częstować w namiotach, o rozstawienie których również będziemy prosili. Zresztą przyda się on również na mającym się rozpocząć w dzień odpustu Przeglądzie Teatrów Amatorskich KURTYNA.

   Co do samej KURTYNY to dowiedzieliśmy się, że ilość zespołów chętnych do wystąpienia u nas i to nawet z odległych stron (np. Kraków, Rzeszów) przerosła oczekiwania organizatorów. Zgłosiło się ok. 30 grup teatralnych. (!) Tym większe stawia to przed nami wymagania. Na szczęście udało się przygotować na czas tzw. drugą zakrystię, która służyć będzie podczas przeglądu jako garderoba. (Pozostaje tylko wklejenie wykładziny, listew podłogowych, wstawienie mebli i założenie rolet na oknach, co ma się stać w drugiej połowie tygodnia.) Jeśli Pan Bóg pozwoli to chcielibyśmy jeszcze nieco przerobić kaplica adoracji - tak, aby można tam przechowywać Najświętszy Sakrament. W ciągu półtorej tygodnia należałoby tam więc zamontować na stałe tabernakulum i nieco zmienić wystrój prezbiterium. Pozwoliłoby to uniknąć stresu występującym artystom, którzy w ubiegłym roku nie bardzo wiedzieli, czy przechodząc przed tabernakulum za każdym razem muszą przyklękać... Jasną jest sprawą, że ze względu na ilość sprzętu oświetleniowego i nagłaśniającego kościół w tym czasie będzie zamykany w ciągu dnia... Oprócz namiotu przed kościołem uruchomiona znów będzie wieża jako kawiarenka dla widzów, którzy w przerwach pomiędzy przedstawieniami będą mogli skorzystać z ka-wy, herbaty czy ciasta, na które też będziemy w jakiejś mierze liczyli...

   W odniesieniu do adwentu rewelacji specjalnych nie będzie. Roraty będą odprawiane, jak dotąd, o godz. 6.30, po nich poczęstunek dla dzieci szkolnych w sali pod plebanią. Korzystając z pomysłu ks. Krzysztofa będziemy mieli cykl kazań adwentowych w kolejne niedziele tego czasu - również na Mszy św. dla dzieci, chociaż dla dorosłych, i dlatego dzieci na czas kazania będą przeprowadzane do kaplicy.    Po raz kolejny przedstawiony został pomysł poszerzenia zakresu adoracji Najśw. Sakramentu. Do tej pory mamy codzienną adorację od godz. 17.30 do 18.00 i całodzienną w każdy pierwszy czwartek miesiąca. Pomysłodawczyni tego projektu argumentowała, że - w przeciwieństwie do Krakowa - w Trójmieście jest zbyt mało miejsc, w których można by przyjść i po prostu oddychać i odpoczywać w obecności Chrystusa. Kack zaś idealnie się do tego nadaje ze swoją ciszą, spokojem oraz położeniem umożliwiającym dotarcie tu ze strony Karwin, Witomina czy nawet Sopotu. Świat dzisiejszy potrzebuje realnej obecności Boga, który w pędzie tego świata przestaje być zauważany... Padła propozycja, aby wystawienie Najśw. Sakramentu odbywało się codziennie na przykład od godz. 15.00 do 18.00 (tak na początek). Z tym wiązałaby się konieczność jeszcze lepszego zabezpieczenia Najświętszej Postaci oraz parę innych szczegółów, ale najważniejsze aby byli chętni do skorzystania z Bożego zaproszenia. Z drugiej zaś strony może rzeczywiście trzeba stworzyć okazję, aby Pan Bóg miał możliwość zapraszania do siebie wszystkich?

    Na koniec wspomniano jeszcze o przyszłorocznym planie renowacji wieży kościelnej, co będzie tematem najbliższego spotkania Rady Ekonomicznej oraz o propozycji pielgrzymek do Wilna i do Fatimy w przyszłym roku, ale tym razem za mało było szczegółów.

Bal Wspólnoty
ks. Piotr
2017-11-05

   W latach dziewięćdziesiątych XX wieku w Polsce pojawił się zwyczaj obchodzenia święta Halloween. W 2009 roku wypowiedział się papież Benedykt XVI, określając je jako święto antychrześcijańskie i niebezpieczne, które promuje kulturę śmierci i popycha nowe pokolenia w kierunku mentalności ezoterycznej, magii, atakuje święte i duchowe wartości przez diabelskie inicjacje za pośrednictwem obrazów okultystycznych.

   W Tym roku księża egzorcyści Diecezji Płockiej zwrócili się z apelem do rodziców, nauczycieli oraz wychowawców, dzieci i młodzieży, aby nie organizować i nie uczestniczyć w inicjatywie zwanej Halloween. Jak zaznaczają księża inicjatywa jest obca kulturze polskiej i chrześcijańskiej. Egzorcyści podkreślają, że często wiąże się ona ze wzrostem opętań wśród dzieci. Zgłaszają się do nas rodzice z prośbą o pomoc, z powodu pojawiających się problemów u dzieci, które brały udział w różnych „zabawach\", odbywających się w okolicach 31 października. Halloween nie jest niewinną, beztroską zabawą, ale grozi otwarciem się na działanie złych duchów. Osoby biorące udział w Halloween nie muszą uczestniczyć w złych rytuałach, składać ofiary ze zwierząt, czy profanować cmentarze bądź Najświętszy Sakrament. Już samo wejście w przestrzeń demonów, choćby dla zabawy, jest niebezpieczne. Dalej egzorcyści Diecezji Płockiej zachęcają, aby zastąpić niebezpieczne praktyki świętem Holyween. Co to takiego? Jak tłumaczą, to organizacja korowodów świętych, podczas których dzieci i młodzież przebrani za świętych (na przykład swoich patronów) uczestniczą w balach świętych i czuwaniach modlitewnych.

    W naszej parafii, jak w wielu innych, od kilku lat organizowany jest Bal Wszystkich Świętych. W tym roku uczestniczyło w nim około 40 dzieci, które przybyły najpierw do naszej świątyni na ostatnie nabożeństwo różańcowe i rozdanie pamiątek. Potem udały się do sali parafialnej w anielskich przebraniach. Bal prowadziła młodzież z Ruchu Światło - Życie, która też przygo-towała salę do wspólnej zabawy. Dzięki życzliwości rodziców mogliśmy raczyć się słodkościami z domowych wypieków. Po zapoznaniu się dzieci, podzielone na grupy, startowały w różnych konkursach jak i nauce tańca, przy którym było wiele śmiechu. Okazało się, że święci i kandydaci na świętych umieją się cieszyć i wspólnie bawić, bo jak mówił św. Augustyn: ucz się człowieku tańczyć, bo Aniołowie nie będą mieli co z tobą w niebie robić. Wszystkim uczestnikom i rodzicom, oraz młodzieży serdecznie dziękuję. Bóg zapłać.

Diecezjalny Dzień Wspólnoty
2017-10-29

   We wspólnocie Ruchu Światło - Życie naszej archidiecezji dwa razy do roku odbywa się Diecezjalny Dzień Wspólnoty. Naprzemiennie w różnych parafiach gromadzą się wówczas dzieci, młodzież, dorośli, kapłani oraz małżonkowie formujący się w tym ruchu - taki „Kościół w pigułce\", bo dla wszystkich jest tam miejsce, zgodnie z założeniami przyjętymi przez twórcę Ruchu Światło - Życie ks. Franciszka Blachnickiego.

    Po raz pierwszy nasza parafia stała się gospodarzem takiego spotkania. Wiele osób zaangażowało się w jego przygotowanie. To, że z woli Bożej w naszej parafii ulokowały się trzy teatry amatorskie (Nazaret, BRO i Scena Młodych Małego Kacka) zainspirowało odpowiedzialnych Ruchu Ś-Ż do zmiany scenariusza Dnia Wspólnoty. Poproszono, aby zaprezentowała się któraś z wymienionych grup teatralnych. Dlatego już w sobotę kilku panów z „Nazaretu\" montowało od rana scenę w prezbiterium, ustawiało światła i głośniki, układało okablowanie do tego potrzebne. Gdy więc w niedzielę o wpół do drugiej rozpoczął się wspomniany Dzień Wspólnoty, można było po tak zwanym zawiązaniu wspólnoty przejść od razu do przedstawienia, w którym członkowie „Sceny Młodych Małego Kacka\" przedstawili znaną nam sztukę pt. „Król Krzyk\". Dzieci siedziały przed sceną jak zaczarowane z otwartymi buźkami. Zdawały się chłonąć cały dramatyzm historii nieznośnego króla i - miejmy nadzieję - wyciągnęły stąd właściwe wnioski.

   Potem zaproszono wszystkich na posiłek. Były to zupy: grochowa i pomidorowa, rozdawane na zapleczu kościoła przed zakrystią pod ustawionym w tym celu namiotem. Nikt nie spodziewał się takich tłumów na Kacku, bo rzeczywiście kościół wypełniony był bardziej niż na Pasterce i dlatego dla sporej grupy osób zupy, niestety, nie wystarczyło.

   Następnie dzieci udały się do szkoły, gdzie diakonia wychowawcza przygotowała dla nich zajęcia. Dla młodzieży również przygotowano odpowiedni program w szkole. Wszystko po to, aby starsi w spokoju i ciszy mogli przeżyć swoje spotkanie z Bogiem zwane Namiotem Spotkania, a po nim konferencję na temat służby w Kościele na wzór Chrystusa Sługi wygłosił ks. Piotr Zaremba. W ten sposób nadszedł czas na Eucharystię, w której uczestniczyli wszyscy łącznie z dziećmi i młodzieżą. Homilię typowo do dzieci wygłosił ks. Michał Moskiewski, tłumacząc dlaczego i dzieci winny być zaangażowane w służbę Bogu i Kościołowi. Winny być rycerzami Maryi i wiernie służyć Bogu u Jej boku. Homilia niejako objaśniała to, co było treścią konferencji w szkole i tłumaczyła to, co miało się wydarzyć na zakończenie Mszy św. - pasowanie chętnych dzieci na rycerzy Niepokalanej. Po Eucharystii wszyscy udali się jeszcze do szkoły na tzw. Agapę. Dzięki Bogu za to pożyteczne duchowo wydarzenie.  

Różaniec Do Granic
2017-10-08

   Temat anonsowany podczas rekolekcji wielkopostnych przez p. Dokowicza, ogłaszany w mediach, również i w naszym parafialnym biuletynie... Efekt - ponad 260 osób w kościele i tyleż też na orłowskiej plaży. Miało być znacznie więcej. Co się stało? Być może niektórych przestraszyły prognozy pogody, innych zapowiedzi pół tysiąca ludzi w naszej świątyni, innych być może zmogły ludzkie słabości...

   Dlaczego zmalała liczba uczestników tej modlitwy? Na mapie internetowej parafie Półwyspu Helskiego przeżyły ten problem dwa tygodnie wcześniej: okazało się, że z dnia na dzień liczba zgłoszeń spadła o 500... Czas płynął a przy znaczniku naszego kościoła liczba zgłoszeń rosła. Pięknie rosła! Dopóki któregoś dnia ni stąd ni z owąd z 602 zgłoszonych do różańcowej modlitwy akurat w naszym kościele nagle ostało się... 106. Po telefonie do pana Lecha Dokowicza okazało się, że informatycy zaangażowani w wielki projekt Różańca Do Granic sprawdzali wiarygodność zgłoszeń szczególnie tam, gdzie było ich więcej niż w parafiach sąsiednich. To, co na półwyspie dostrzeżono wcześniej, u nas dopiero przed tygodniem: 8 września ktoś jednym zgłoszeniem zapisał nam 500 osób. Zapowiadało się pięknie - stąd niedzielne kazania, pełne uniesienia i nadziei, że w końcu nasz kościół będzie wypełniony tak, jak w najlepszych czasach Solidarności i Mszy św. Za Ojczyznę. To fałszywe zgłoszenie prawdopodobnie miało zniechęcić niektórych do przyjścia do „zatłoczonego\" kościoła. Tymczasem wiele osób zaangażowało się w różnego rodzaju prace przygotowawcze: pieczenie ciast, zamówienie zupy grochowej, naczyń jednorazowych, kwestia transportu dla osób, które nie będą mogły przejść na plażę, technicy od nagłośnienia, uprawnieni do kierowania ruchem porządkowi itd. Piękny czas.

   Wreszcie nadszedł ten dzień. Pierwsza sobota miesiąca i wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Różańcowej. Ona sama zadbała o pogodę w tym dniu. Wbrew zapowiedziom słońce rozświetliło błękit nieba. Tłoku w kościele nie było, ale przybyło ok. 260 osób. Wszyscy oni doświadczyli wspaniałej wspólnoty, usłyszeli słowo zachęty z ust ks. Jacka Nawrota podczas poprzedzającej Mszę św. konferencji, płomienne kazanie ks. Piotra podczas Eucharystii oraz chwila adoracji Najśw. Sakramentu. To był pierwszy Filar. Ku drugiemu wyruszyła pielgrzymka eskortowana przez policyjne radiowozy. Marsz upiększony został śpiewami zespołu Siedem Darów Pana z Wejherowa. Sam przemarsz ulicami Gdyni również był świadectwem wiary radosnej. Wszystko przebiegało bardzo dobrze. Na samej plaży też piękny widok: lekko falujące morze, brak zapowiadanego deszczu i może trochę zimno. Łańcuch ludzi ustawionych na plaży z różańcami w dłoniach mógł budzić zdziwienie, ale niekoniecznie - byli spacerowicze, którzy dołączyli do grona rozmodlonych. Niektórych chłód sprowokował do spacerowania wzdłuż plaży, ale ostatecznie po dwóch godzinach, po odmówieniu czterech części różańca w łączności z całą Polską, wszyscy spotkali się przy grochówce, sprawnie rozdawanej przez licznych wolontariuszy. Przydała się na rozgrzewkę. Nie tylko ona - były też i ciasta.

    Dziękujemy wszystkim zaangażowanym w jakikolwiek sposób w przebieg tego wyjątkowego dnia narodowej modlitwy za Ojczyznę i świat. Niech wszystkim Pan Bóg obficie błogosławi i wynagrodzi dobroć serca. 

Różaniec Do Granic
2017-10-01

  Mile wyróżniona została nasza parafia, bo choć nie mamy bezpośredniego styku z granicą państwa, to jednak nasza świątynia została wyznaczona jako kościół stacyjny w ogromnym przedsięwzięciu modlitewnym nazwanym Różańcem Do Granic. Taki pomysł nie mógł się po prostu zrodzić w ludzkiej głowie - niewątpliwie pochodzi on z Bożego natchnienia. Dlatego należy tę inicjatywę bardzo poważnie potraktować i zrobić wszystko, co w ludzkiej mocy, aby czas przewidziany na wspólną modlitwę był jak najlepiej wypełniony, goście możliwie najlepiej przyjęci, a wszystko odbyło się bez przykrych niespodzianek.

    Przede wszystkim jednak chodzi o to, byśmy sami jak najliczniej włączyli się w tę modlitwę. Wiemy doskonale, że gdzie dwaj lub trzej zgromadzeni są w Imię Moje, tam Ja jestem pośród nich obecny. Takie zapewnienie złożył nam Pan Jezus. Stąd właśnie tak ważna jest modlitwa wspólnotowa i to w jak największej wspólnocie.

    Intencje modlitewne również są bardzo szczytne i nie powinny być obojętne dla nikogo z wierzących. Widzimy przecież co dzieje się w dzisiejszym świecie: jak wielu ludzi zatraciło już zupełnie kontakt z Bogiem, ilu pogubiło się w gąszczu pokus, zagrożenia zewnętrzne, kataklizmy, wojny i to w takim nasi-leniu, do którego nie jesteśmy przyzwyczajeni... Słabość chrześcijaństwa (nie tylko na Zachodzie) zbiega się z silnym naporem zideologizowanego islamu, szczycącego się kolejnymi ofiarami wśród niewiernych.

   Matka Boża modli się za nas, modli się za cały świat, prosi o codzienne odmawianie różańca. Powtarza, że ta prosta, a jednocześnie niezwykle głęboka modlitwa może się stać narzędziem ocalenia tego, co drogie nam wszystkim. Dlatego zmobilizujmy się jako Jej dzieci, ale też jako - w pewnym sensie - gospodarze tego wydarzenia. Włączmy się w stawianie namiotów przy kościele, witanie i kierowanie gości do salek czy kawiarenki, przygotowanie kawy, herbaty czy ciasta, niesienie nagłośnienia, przewiezienie osób starszych na miejsce modlitwy. Przydałby się ktoś ze służby medycznej (na wszelki wypadek). Rozdzielanie zupy po zakończonej modlitwie na plaży itd. Zadań jest wiele. Potrzeba jedynie chętnych do pomocy, abyśmy sprostać mogli oczekiwaniom przyjezdnych. Czekamy na zgłoszenia .  

Spotkanie Rady Duszpasterskiej
2017-09-24

 W miniony wtorek na pierwszym powakacyjnym spotkaniu zebrała się nasza Rada Duszpasterska.

      Krótkie sprawozdanie z wakacyjnej działalności odtworzyło to posiedzenie i okazało się, że oprócz czterech jednodniowych wyjazdów dzieci, o których powszechnie wiadomo, a których przejazdy finansowane były z budżetu PZ Caritas oraz niezależnego tygodniowego wyjazdu w góry, nasz Caritas wysłał jeszcze kilka osób na wypoczynek organizowany przez diecezjalną Caritas.

   W kolejnym punkcie przypomniano jedynie o spotkaniu z p. Jackiem Pulikowskim, które stało się możliwe u nas nieco z zaskoczenia.

   W związku ze zbliżającym się miesiącem październikiem zdecydowano, że godziny modlitw różańcowych pozostaną takie jak poprzednio, tzn. przed poranną Mszą św. (jak w każdy dzień powszedni przez cały rok) tę modlitwę odmawiać będą członkowie Żywego Różańca, a w formie nabożeństwa dzieci spotykać się będą o godz. 17.00 zaś młodzież i dorosłych zapraszać będziemy po Mszy św. wieczornej.

   Wiele czasu poświęcono przedsięwzięciu pn. Różaniec do granic, w którym nasza świątynia będzie jednym z kościołów stacyjnych, do którego przyjadą ludzie z głębi kraju. Wiązać się to będzie z koniecznością zaangażowania wielu z nas, o czym traktuje zresztą dzisiejsze kazanie, a bardziej szczegółowe informacje zawrzemy w przyszłotygodniowym biuletynie.

   Rozmawiano też o parafialnej pielgrzymce do Piaśnicy, Swarzewa i Żarnowca oraz zbliżającym się odpuście i Przeglądzie Teatrów Kurtyna

Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Wojciech Mikuć
2017-09-17

   Miałem 14 lat, gdy razem z grupą harcerzy w ramach „Białej Służby\" wybrałem się do Częstochowy. Jechaliśmy elektryczną kolejką podobną do tej, która cały czas funkcjonuje jako nasza popularna SKM. W pociągu był tłok, a na ławeczkach przeznaczonych dla dwóch osób siedzieliśmy po trzy, cztery osoby. Oczywiście ci, którzy nie zmieścili się na miejsca siedzące za-gospodarowali wszelkie możliwe fragmenty podłogi. Rozmawialiśmy na różne tematy, z których większości już nie pamiętam. Pamiętam jedynie, że spotkałem osoby, których dawno nie widziałem, a które teraz były ze mną. Pamiętam też długą rozmowę o tajnikach fotografii. Nie wiem czy to już była pasja czy tylko zachwycenie. Tak minęła podróż pełna niepewności, co napotkamy na miejscu. Byliśmy przecież jeszcze wtedy objęci stanem wojennym, który dopiero w lipcu zniesiono. Gdy dojechaliśmy na miejsce moim oczom ukazał się gęstniejący tłum ludzi. Ludzi, którzy przybyli tu z jakiegoś konkretnego powodu. Dla jednych było to spotkanie z Bogiem, dla innych z papieżem Polakiem, dla jeszcze innych z wolnością. I o tej właśnie wolności pamiętam do dziś. Nigdy wcześniej nie widziałem na własne oczy tyle osób razem. Nie pamiętam również właśnie tych słów Ojca Świętego. Wiem natomiast, że na pewno te słowa zostały wypowiedziane, bo musiałem je usłyszeć. Przez wiele lat my, ludzie żyjący w Polsce wiedzieliśmy, że wolność istnieje, znaliśmy jej definicję i nawet znaliśmy jej cenę. Nie znaliśmy jedynie wtedy ceny jej utraty. W czasach, gdy głos człowieka nie był w cenie, a na przysłowiowej giełdzie pragnień obywatelskich była jedynie wolność. To chyba wtedy urosło w nas przekonanie, że wystarczy cieszyć się wszystkim dookoła. Wszak kiedy już wolność się pojawi, to z pewnością o siebie sama zadba. I tutaj właśnie słyszę słowa Ojca Świętego, który mówi do dziś i to do każdego z nas: Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od Was nie wymagali.

   Co to znaczy? Dla mnie oznacza jedno - musimy zatroszczyć się o wolność tam, gdzie ona tego potrzebuje. Jedną ze zdobyczy tej wolności jest możliwość zadecydowania wtedy, gdy można. Możliwość odpowiedzi, gdy nas pytają. Możliwość działania, gdy mamy możliwości.

   Najbliższy czas to czas decyzji w kolejnej edycji Budżetu Obywatelskiego oraz programie Przyjazna Dzielnica. I nie chodzi tu o żadną agitację ani politykę, a jedynie o wymaganie od siebie. Wymaganie wtedy, gdy od nas nie wymagają, bo przecież udział w głosowaniu jest dobrowolny. Nie możemy przechodzić obojętnie wobec tego, co nas nie dotyczy tylko dlatego, że na to nie patrzymy, dlatego że jest za rogiem, że jest mi trudno to zauważyć. Może powinniśmy spojrzeć wokół siebie i wtedy zdecydować i zabrać głos w dyskusji. To jest właśnie wymaganie od siebie, a nie od innych i właśnie dlatego, że nikt od nas tego nie wymaga, jest wolnością. Projekty zgłoszone w tegorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego zachęcają do chociaż chwili przemyśleń bo każdy z nich jest interesujący. Niektóre zostały połączone nawet wspólną nazwą Absolutnie Piękny Mały Kack. Z kolei projekty w ramach programu Przyjazna Dzielnica dotyczą niejako aktywności mieszkańców. Są skierowane do różnych grup wiekowych Warsztaty Teatralne Scena Młodych - jak sama nazwa wskazuje. Warsztaty z kaligrafii i treningi pamięci przydadzą się każdemu. Tańce, integracje, biegi, zajęcia sportowe czy gra w golfa – zdecyduj który projekt jest ważny.

Mały teatr, wielkie pragnienia...
Wojciech Mikuć
2017-09-17

   Za górami , za lasami, stała sobie mała chatka.... Znane wszystkim słowa bajki, które opowiadamy na dobranoc naszym dzieciom. Czasami pojawi się w niej Król i Królowa i czasem też szczęśliwe zakończenie. Otóż okazuje się, że wcale nie tak daleko, bo w naszej parafii już drugi rok działa ponad dwudziestoosobowa grupa młodzieży. W ramach projektu Scena Młodych Małego Kacka spotykają się regularnie w każdy piątek, aby pod okiem nauczycieli w pocie czoła ćwiczyć i jednocześnie rozwijać swoje umiejętności. Pracują ze scenariuszem, budują scenografię, recytują, śpiewają, piszą, ćwiczą, tańczą i czasem w wolnej chwili, co stało się już rytuałem spotkań, przy filiżance herbaty zjedzą pizze lub ciastko. Czasami zakradają się do prawdziwego teatru, aby zajrzeć za kulisy i obserwować pracę Teatru Dramatycznego lub Teatru Wybrzeże. Atmosfera spotkań na warsztatach sprzyja nawiązaniu wzajemnych relacji i chyba trudno byłoby to stracić. Wszystko to, co robią zostało już docenione podczas ubiegłorocznego przeglądu teatrów Kurtyna gdzie zdobyli nagrodę - a jakże - publiczności. Spektakl pod tytułem Król Krzyk mogliśmy również podziwiać w nieco kapryśnej aurze tegorocznego festynu parafialnego. Ci młodzi artyści chcieli w ten sposób niejako odwdzięczyć się mieszkańcom naszej dzielnicy. Obecnie pracują nad nowym scenariuszem, a wynik ich pracy będzie można podziwiać na tegorocznym przeglądzie Kurtyna, na który serdecznie Was zapraszamy.

   Dzisiaj zwracają się do Was ponownie z prośbą, aby w najbliższym głosowaniu Budżetu Obywatelskiego w ramach programu Przyjazna Dzielnica zagłosować na projekt Scena Młodych Małego Kacka - szczegóły na stronie www.bo.gdynia.pl Dziękujemy!

Wesprzyjmy poszkodowanych
2017-08-20

   Mamy jeszcze w pamięci ubiegłoroczną powódź, którą przyniosła niepozorna Kacza. Wielu naszym parafianom zalała domy i piwnice, a dwa budynki niemal cudownie ocalały od zniszczenia. Czas minął, dzięki wsparciu wielu osób i instytucji względnie szybko udało się szkody naprawić. Czymże jednak one były w porównaniu z tym kataklizmem, którego skutki obserwujemy na ekranach telewizorów? Wielu tam czeka na pomoc. Nie może ona być jednak chaotyczna. Najlepszą pomocą jest zbiórka pieniędzy, za które poszkodowani zakupić mogą to, czego najbardziej potrzebują. W przyszłą niedzielę PZ „Caritas\" przeprowadzi taką zbiórkę u nas, ale można już wsparcie przekazywać wysyłając SMS z hasłem WICHURA pod numer 72052 (koszt 2,46 zł z VAT) lub dokonać wpłaty na konto Caritas  PL 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384 - z dopiskiem WICHURA.  

Wichura czy piorun?
2017-08-13

   Ostatnie wichury nie tylko mocno dały się we znaki, czyniąc ogromne szkody, ale zbierając i krwawe żniwo. Dzięki Bogu nasza okolica tym razem została oszczędzona. Szkodą, która nam się przytrafiła, to przełamany krzyż na kościelnej wieży. Zadecydowała o tym noc z piątku na sobotę, podczas której po prostu spadł on na ziemię i - co ciekawe - dokładnie odbił swój kształt na twardej, betonowej kostce. Stąd powstało podejrzenie, że trafiony został piorunem, choć pozostała na nim farba zdaje się tej teorii przeczyć. Jedno jest pewne, że stopa krzyża okazała się mocno przerdzewiała, co przemawiałoby za tym, że strąciła go jednak wichura. Teraz trzeba będzie wypożyczyć podnośnik o dużym wysięgu, aby najpierw obejrzeć straty poczynione na dachu wieży i w zależności od wyniku tej inspekcji podjąć odpowiednie decyzje 

Wtorek
19 marca 2019
Wielki Post
8:00 - Msza św.
Intencja: ++ Józef (z ok. im.), Anna, Jacek, Kordulka i zmarli z rodziny
18:00 - Msza św.
Intencja: + Józef Lipiński (z ok. imienin)

(c) copyright 2009 - 2011 by Parafia Chrystusa Króla w Gdyni Małym Kacku