Instalacja odgromowa | 2015-10-19 |
Informowaliśmy już, że zgodnie z obowiązującymi normami, prawem budowlanym itd. jesteśmy zobowiązani do wyposażenia naszej świątyni w instalację odgromową. Pierwszym krokiem było dokonanie pomiarów oporności gruntu, bo od tego zależy zastosowanie odpowiedniej technologii montażu wspomnianej instalacji. Pomiary - dzięki Bogu - wypadły nadzwyczaj dobrze, co oznacza, że można będzie zastosować tradycyjny sposób doziemienia całej instalacji. Przy okazji ubiegłotygodniowego wypożyczenia wysięgnika koszowego, nocą zostały zamontowane reflektory LED na półkach przy świetlikach witrażowych kościoła, a w ciągu dnia w ściany kościoła wmontowano kotwy do podtrzymania tzw. zwodów, czyli drutów o dużym przekroju, zdolnych od-prowadzić napięcie burzowe do ziemi. W miniony czwartek natomiast (znów przy pomocy wysięgnika koszowego) powiązano górne i dolne kotwy drutem dużego przekroju. Trzeba jeszcze opleść dach kościoła podobnym drutem, po-wiązać ze wspomnianymi zwodami oraz doziemić tzw. bednarką, którą z kolei trzeba będzie opleść kościół wokół na głębokości ok. 70 cm. Czeka nas więc jeszcze sporo pracy, ale miejmy nadzieję, że niebawem i te prace zostaną za-kończone. | |
Oświetlenie zewnętrzne | 2015-10-18 |
Przejeżdżając przez różne miasta „wieczorową porą" można podziwiać znajdujące się tam budowle - sakralne i świeckie - pięknie wyeksponowane światłem potężnych reflektorów. Na tym tle nasza świątynia, choć zabytkiem nie jest, przecież stanowi dom Boży i wieczorami dość smutne sprawia wrażenie. Nie stać nas jednak nie tylko na zainstalowanie podobnych źródeł światła, ale też na ich eksploatowanie. Dlatego zrodził się pomysł, którego realizacja przeciąga się już wiele miesięcy - aby przy wykorzystaniu niezwykle energooszczędnego oświetlenia diodami LED, uzyskać podobny efekt kierując strumienie światła nie ku górze, ale spod dachu świątyni w dół. Właśnie w miniony czwartek (znów przy zastosowaniu wysięgnika koszowego) dwaj nasi parafianie połączyli i przytwierdzili pod gzymsem północnej strony kościoła sześć zaledwie trzywatowych lampek. Próba pokazała, że to w zupełności wystarczy - podkreślona zostaje bryła kościoła i delikatnie oświetlony teren wokół świątyni. To samo trzeba jeszcze zrobić od strony południowej i wówczas po zmierzchu będą się owe lampki załączały, zaś od północy do godziny czwartej lub piątej się wyłączą, a potem znów załączą i palić się będą do świtu. Prognoza pogody na najbliższe dni raczej nam nie umożliwi dokończenia tej pracy, ale gdzieś około czwartku ma się poprawić, więc może wtedy? Zobaczymy. Trzeba mieć nadzieję, że za łaską Bożą do odpustu zdążymy. | |
Podaj dalej Julia Terech | 2015-10-18 |
W piątek 9 października młodzież ze wspólnoty oazowej wraz z księdzem i animatorami naszej parafii wyjechała na krótki dwudniowy wyjazd. Wieczorem dotarliśmy do celu - Borucina, malowniczej wsi na Kaszubach, położonej na terenie Kaszubskiego Parku Krajobrazowego. Dzięki ogromnej dobroci naszych parafian mogliśmy zatrzymać się w ich letniskowym domu, który od razu zaskoczył nas niezwykłą domową atmosferą. W środku czekali na nas właściciele z miłą niespodzianką - ciastem, które dzień później ukoronowało wspólne spotkanie. Po wieczornej modlitwie obejrzeliśmy film „Podaj dalej". Następnego dnia wybraliśmy się na Mszę św. i adorację do parafii p.w. św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Stężycy. Po wyjściu z kościoła, mimo chłodu, udaliśmy się na spacer po promenadzie w Stężycy. Po obiedzie odbyło się spotkanie, podczas którego - omawiając film i pracując w grupach - odkrywaliśmy prawdę o Kościele, który tworzymy by podawać dalej innym Dobrą Nowinę o Jezusie. Był też czas na rozmowy, gry, śpiewy a nawet na wspólne układanie kilkutysięcznych puzzli. Była to dla nas okazja by wspólnie odpocząć i rozwijać wspólnotę, którą tworzymy. | |
Prace przy i w kościele | 2015-10-11 |
Bardzo krótką nockę miał jeden z naszych parafian, który - wykorzystując fakt wypożyczenia wysięgnika koszowego, potrzebnego do zakotwienia w ścianach kościoła solidnych mocowań do instalacji odgromowej i to na dużej wysokości - w godzinach wieczornych i nocnych montował na betonowych parapetach okien najwyżej położonych w naszym kościele dodatkowe źródła światła. W ciągu dnia efekt nowej instalacji może nie być wyraźnie dostrzegalny, ale już w godzinach wieczornych sufit naszej świątyni przestaje przerażać mroczną powłoką. Opłacało się więc stracić kilka nocnych godzin, nie tylko dla poprawienia komfortu przychodzących do tego domu Bożego, ale - co za tym idzie - dla większej chwały Bożej. Nocna praca zaś nie tylko dała możliwość wykorzystania wypożyczonego sprzętu wysokościowego do wspomnianych wyżej prac, ale też stworzyła możliwość korekty ustawienia poszczególnych reflektorków - przy dziennym świetle nie udałoby się tego dostrzec tak wyraźnie jak w mrokiem ogarniętej świątyni. Sobota natomiast okazała się bardzo pracowita od samego rana. Na ubiegło-niedzielne zaproszenie kierowane do parafian - prośbę o pomoc przy montażu poliwęglanu komorowego w najwyżej położonych oknach witrażowych naszej świątyni, odpowiedziało sześciu panów. Napracowali się sporo, bo - jak wiadomo - nasz kościół budowany był na zasadach wolontariatu, czy - jak to się mówiło dawniej - czynu społecznego. Stąd praktycznie każde okno miało inny wymiar. Dlatego nie można było pociąć zakupionych płyt na uśrednioną wysokość i po prostu wciągnąć na dach. Należało więc każdy element najpierw wymierzyć, podać wymiary panom przycinającym je na dole, wciągnąć na dach i przykręcić do zamontowanych już w ostatnim czasie drewnianych stelaży. Dzięki uporowi i determinacji tej niewielkiej brygady, zarówno ciąg okien północnych jak i południowych, zostały przysłonięte dodatkową płytą poliwęglanu trzykomorowego o grubości 1 cm. Pozostanie jeszcze tylko „kosmetyka" w postaci wykonania konstrukcji drewnianej na wentylatory i przykrycie ich poliwęglanem. Pracą w zasadzie rozpoczętą dopiero jest montaż instalacji odgromowej na budynku kościoła. Tyle lat nie była ona potrzebna i skutecznie chroniła nas Opatrzność Boża, ale ze względu na plan dobudowania zadaszenia przed wejściem do świątyni oraz kruchty bocznej od strony południowej (o czym wspominaliśmy już wcześniej), musimy nie tylko wykonać tę pracę, ale też zainstalować dwa hydranty p.poż. w kościele. Zadecydował o tym specjalista do spraw ochrony przeciwpożarowej, którego opinia warunkuje zezwolenie na wykonanie wyżej wspomnianych prac. | |
Docieplanie okien | 2015-09-20 |
Od kilku laty, dzięki Bogu, który podesłał nam tzw. sponsora (słuszniej byłoby mówić o dobrodzieju), możemy cieszyć się dodatkową izolacją, dużej przecież, powierzchni okiennej kościoła płytami z poliwęglanu komorowego. Są to płyty zaledwie centymetrowej grubości, która to grubość składa się z trzech kanalikowych warstw. To zapewnia przede wszystkim lepszą izolację termiczną, ale też - ze względu na elastyczność materiału - tworzy ochronną powierzchnię antywandaliczną dla okien naszej świątyni. Było to wręcz konieczne przy założeniu ogrzewania tego sakralnego budynku. Niestety problemem pozostają wciąż świetliki dachowe, które są również witrażami, a więc pojedynczymi, kolorowymi szybkami, połączonymi ze sobą - w różnych konfiguracjach - ołowiem. Mizerna to izolacja. Tamtędy ucieka sporo ciepła, a i atak zimna od zewnątrz generuje straty - nie tylko energetyczne. Niedawno przecież trzeba było ściągać podnośnik koszowy, aby odgrzybić i pomalować ciąg witrażowych świetlików u samego sufitu. Sytuacja będzie się powtarzać, jeśli owe świetliki nie zostaną docieplone dodatkową warstwą poliwęglanu komorowego - tak jak okna na niższym poziomie. Na Radzie Ekonomicznej kilkukrotnie podnoszono ten problem. Na przeszkodzie jednak stała zwykle konieczność realizacji innych przedsięwzięć, albo notoryczny brak pieniędzy. Co prawda mamy jeszcze pewne zadłużenia w stosunku do kurii diecezjalnej oraz pewnej rodziny z naszej parafii, jednak korzystając z nadarzającej się pogody (która nie wiadomo jak długo się utrzyma) postanowiliśmy ostatnią kolektę inwestycyjną przeznaczyć na zrealizowanie wreszcie omawianego przedsięwzięcia. W minionym tygodniu, jeden z parafian posłużył środkiem transportu, kto inny dwa dni przesiedział na dachu i dzięki temu stanęła tam drewniana konstrukcja dla wspomnianych okien. Rozpiera się ona między dachem niższym a okapem wyższego i ciągnie się na całej długości okiennych świetlików (ponad 27 m). Teraz trzeba pokryć je warstwą konserwującą i zamknąć poliwęglanem. Potem trzeba będzie zająć się w ten sam sposób stroną południową. Powstał jeszcze pomysł, aby w przestrzeni pomiędzy istniejącymi witrażami a nowym, poliwęglanowym oknem ułożyć instalację elektryczną dla ewentualnych żyrandoli, które miałyby zawisnąć w przyszłości w nawie głównej (po trzy z prawej i lewej strony) zamiast dziesięciu obecnych, rzadko zresztą wykorzystywanych. Niezrealizowanym pragnieniem budowniczego kościoła, ks. Rompy, było zawieszenie w nawie głównej jednego wielkiego żyrandola. Wypadałoby ten jego zamiar doprowadzić do końca. Problem w tym, że duży przysłoniłby piękną rozetę na chórze i rozbijał jej kolorowe światło, pięknie malujące w słoneczne dni podłogę i ściany naszej świątyni. Dlatego sześć mniejszych żyrandoli wydaje się pomysłem lepszym. To jednak sprawa dość odległa. Teraz trzeba jak najszybciej doprowadzić do końca zamiar dachowych okien i mieć nadzieję, że i w kolejnych dniach pojawi się ktoś chętny co pracy na wysokościach... | |
Spotkanie Rady Duszpasterskiej | 2015-09-13 |
Tradycyjnie już po wakacjach członkowie Rady Duszpasterskiej spotkali się w plebanii, by zastanowić się nad koniecznymi działaniami w kolejnym roku duszpasterskim. Najpierw krótko podsumowano tzw. akcję letnią. Członkowie „Caritas"-u poinformowali zebranych, że z dwutygodniowych wczasów w Warzenku skorzystało 7 dzieci, na „caritasowy" wyjazd w góry wysłano 1 osobę. Poza tym wiadomo, że z „caritasowego" funduszu opłacono cztery autokarowe przejazdy dzieciom na jednodniowe wycieczki do Nowej Holandii pod Elblągiem, Sarbska, Baba Ludy i Torunia, gdzie zawsze podróżowało 50 dzieci i więcej. (Ostatni wyjazd do Torunia na festiwal świateł Bella Sky Way objął 108 osób, ale „Caritas" opłacał jeden autokar - wszyscy dorośli płacili za przejazd sami.) Potem pokrótce przedstawiono bieżące sprawy remontowe, a więc niedawne czyszczenie zachodniej elewacji kościoła (a przydałoby się i na całości...), odnowienie figury Chrystusa Króla, kwestię procesyjnego feretronu, który niedawno oddany został do renowacji oraz stan przygotowań do montażu zadaszenia przed wejściem głównym do kościoła. Wspomniano też o konieczności wymiany choćby części starego płotu przy plebanii, ale to będzie przedmiotem rozważań na Radzie Ekonomicznej. Podano do wiadomości, że otrzymaliśmy wreszcie urzędowe pismo w sprawie ulicy ks. Bpa Jana Bernarda Szlagi i odtąd możemy już oficjalnie posługiwać się tą nazwą. Plebania otrzymała nr 3. Ks. Krzysztof przedstawił stan zaawansowania kalendarza parafialnego, który powstał dzięki pomysłowi i determinacji pewnego małżeństwa z Oazy Rodzin. Uzgodniono ostatecznie, że będzie on dostępny w najbliższą niedzielę za dowolną ofiarę. Wspomniano też krótko o rekolekcjach przed odpustem parafialnym, choć bliżej tego terminu potrzeba będzie osobnego spotkania Rady Duszpasterskiej. Wyjątkowo ważne jest w tym roku przygotowanie do wielkopostnych rekolekcji, które przeżywać będziemy jako misje parafialne. Będą się one odbywały w innym niż zwykle terminie, a to dlatego, że w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu dzieci i młodzież przeżywać będą czas ferii zimowych. Dlatego rekolekcjonista, ks. Ryszard Nowak, moderator diecezjalny Ruchu Światło - Życie archidiecezji katowickiej, proboszcz parafii w Orzegowie, zaproponował czas od 5 do 10 marca 2016 r. Przygotowania te rozpoczną się już jutro od poświęcenia krzyża misyjnego, dalszym etapem będzie roznoszenie modlitwy za misje oraz za parafię w formie obrazka kolędowego, a bezpośrednio przed rekolekcjami kolportaż zaproszeń do udziału w nich z planem rekolekcji. W dalszej kolejności przedstawiono termin pielgrzymki do Sokółki, Różanegostoku i Gietrzwałdu - tak jak w ogłoszeniach: 3-4 października. W związku z podniesionym - jeszcze przed wakacjami - przez jedną z członkiń Rady, problemem, że mamy oto figurę św. Jana Pawła II, ale jest ona nie do końca doceniona; oto bowiem prywatne nabożeństwa do patrona rodzin tam kwitną, ale wspólnotowo jakoś nie stajemy na wysokości zadania, przyjęto propozycję KSM „Semper Fidelis", że będą oni odtąd odbywali swoje miesięczne spotkania formacyjne w każdy 16. dzień miesiąca, co - jak pamiętamy - wiązało się w nie tak odległej przeszłości z modlitwami za papieża Jana Pawła II, a teraz łączylibyśmy to z modlitwami do św. Jana Pawła II. Ze względu na pewne przetasowania w terminach spotkań z młodzieżą, ustalono też zmianę dnia miesięcznych spotkań dla Straży Honorowej Najśw. Sąkramentu. Odtąd odbywałyby się one we wtorek po I czwartku miesiąca. Po raz kolejny już podniesiona została kwestia trasy procesyjnej na Boże Ciało. Oczywiście jest jeszcze sporo czasu, ale przygotowania należałoby poczynić odpowiednio wcześniej. Rozmawiano, oczywiście o tym, aby nie zniechęcić dotychczasowych gospodarzy stacyjnych ołtarzy, ale też wskazywano, że procesja winna sukcesywnie przechodzić przez wszystkie rejony parafii. Ostatecznie do następnego spotkania ma powstać stosowny projekt. | |
Nowy krzyż misyjny | 2015-09-06 |
W miniony czwartek, dzięki jednej z rodzin naszej parafii, krzyż misyjny przed kościołem został zdemontowany, a na jego miejscu stanął nowy. Operacja ta była konieczna ze względu na krytyczny stan techniczny dotychczasowego krzyża. Trudno powiedzieć dlaczego tak się stało, że po dziewięciu latach krzyż zagrażał bezpieczeństwu zbliżających się doń ludzi. Przed kilku laty pojawiły się na nim grzybowe wykwity. Usunięto je, drewno zabezpieczono chemicznie, ale na niewiele się to zdało. Stopa krzyża próchniała tak, że bez trudu można było z niego palcami wyjmować pokaźne drzazgi. Ramię poziome krzyża było w jeszcze gorszym stanie. Gdy, jeszcze przed wakacjami, ustawiono przy krzyżu długą, rozstawną drabinę w celu bliższego zbadania stanu tej części krzyża, bez trudu udawało się wbijać weń nieuzbrojony palec. Dlatego trzeba było koniecznie wymienić obecny krzyż na nowy. Całość starań: zamówienie drzewa, wykonanie, transport - wszystko wziął na siebie jeden z naszych parafian, któremu jesteśmy niezmiernie wdzięczni. Właściciel auta ciężarowego przy pomocy dźwigu zwanego HDS-em powoli, ostrożnie i z wielką cierpliwością wyjął najpierw stary krzyż i położył go na ziemi, wysypując z niego ogromną ilość spróchniałych drzazg. Następnie w górę powędrował nowy krzyż i stanął na baczność i tak - mamy nadzieję - postoi na chwałę Boga przez kilka dekad. Wspomniany kierowca - operator swoją pracę traktował jak posługę, jak modlitwę, co potwierdziło się na koniec, gdy poprosił: Byłbym wdzięczny, gdyby choć ktoś odmówił „Zdrowaśkę" za mnie, aby Pan Bóg błogosławił. Mamy nadzieję, że i za niego, i za fundatorów krzyża modlić się będziemy - zwłaszcza w święto Podwyższenia Krzyża Świętego 14 września po wieczornej Mszy świętej, gdy nowy krzyż misyjny zostanie poświęcony. Tym aktem formalnie rozpoczniemy przygotowania do misji parafialnych, które przeżywać będziemy w czasie najbliższego Wielkiego Postu. | |
Kalendarz parafialny | 2015-09-06 |
Czas - pojęciem względnym, wydaje się zwalniać lub przyspieszać niezależnie od nas. Dlatego pomagamy sobie w obiektywnej jego ocenie różnymi wynalazkami, takimi jak klepsydry ;) zegary czy kalendarze. Tak zrodził się pomysł stworzenia kalendarza parafialnego, który byłby bliski mieszkańcom Małego Kacka. Dzięki pomocy Pani Haliny Pałgan oraz Karola Kierka, którzy udostępnili swoje zdjęcia, a także wysiłkowi przedstawicieli wszystkich wspólnot parafialnych, udało się stworzyć kalendarz, przedstawiający bliskie nam ujęcia kościoła i okolicy, a także - na co pragniemy zwrócić uwagę - wydarzenia szczególne dla naszej Parafii. Przypomni nam o Świętach, spotkaniach, Mszach wspólnotowych, a także „akcjach specjalnych", na które wszyscy czekają. Kalendarz będzie dostępny już niebawem, mamy nadzieję, że znajdzie swoich zwolenników wśród parafian, czy też będzie dobrym prezentem dla bliskich. Dobrowolne datki od zainteresowanych, zostaną przeznaczone na pokrycie kosztów jego wydania, zaś jeśli z Bożą pomocą zostanie coś ponad to, nadwyżkę chcielibyśmy przeznaczyć na dofinansowanie rekolekcji rodzin Domowego Kościoła - wspólnoty do której zapraszamy kolejne małżeństwa z naszej parafii. | |
Ekran na swoim miejscu | 2015-08-23 |
Przed tygodniem dziękowaliśmy panu, który sprowadził dla nas profesjonalny ekran projekcyjny oraz panom, którzy go zamontowali na sposób tymczasowy. W miniony czwartek, dzięki dwom ślusarzom, ekran ten znalazł się już na swoim miejscu, to znaczy na ścianie. Nie było to takie proste. Należało najpierw wykonać solidne zawiasy, scalić je z nową konstrukcją, wszystko razem spasować i przytwierdzić do ściany. Nowy ekran ma jednak znacznie grubszą ramę od poprzedniego. Z tego wynikła konieczność przeróbki półki rzutnika, aby zlikwidować efekt obciętego marginesu. | |
Kaplica Matki Bożej z Nazaretu | 2015-08-23 |
To już rok, jak jest z nami Matka Boża z Nazaretu w kaplicy przed kościołem. Wdzięczni jesteśmy ofiarodawcom, ale też i wykonawcy, który nie tylko na chwałę Boga ją wzniósł, ale wciąż troszczy się o jej stan. W minionym tygodniu dokonał zabiegu hydrofobizacji kamiennych stopni z piaskowca. Ten zabieg nadaje jego powierzchni zdolność odpychania wody, przy jednoczesnym zachowaniu własności „oddechowych". Ściany pionowe tejże kaplicy zostały w ten sposób zabezpieczone już w roku ubiegłym, ale nie można tego było zrobić ze stopniami, gdyż najpierw nie zdążyły wyschnąć, a potem już aura nie pozwoliła im doschnąć na tyle, aby właściwym preparatem je zabezpieczyć. Stąd pokrywały się one od pewnego czasu nalotem zielonych glonów. Hydrofobizacja całkowicie przed tym nie zabezpieczy, ale odsuwa w czasie. | |
