Licznik odwiedzin: 36379935
Z życia parafii
Czas pielgrzymowania
2013-08-04

   Encyklopedie podają, że pielgrzymka to podróż podjęta z inspiracji religijnej do miejsc świętych. Zwykle ma ona charakter pokutny. Obecnie modnymi stały się pielgrzymki autokarowe, samolotowe itp, ale wciąż jeszcze są chętni do praktykowania bardzo dawnej tradycji (i to nie tylko chrześcijańskiej) pielgrzymowania pieszego. Pielgrzymi szlak z Gdyni do Częstochowy liczy 550 km i pokonywana jest przez pielgrzymów w ciągu 18 dni. To nie lada wyczyn o charakter na pewno pokutnym. Poza problemami z pogodą mogą się bowiem pojawić kłopoty zdrowotne, z najzwyklejszym kąpaniem, noclegami, wyżywieniem... Wszystko to jednak ofiarowuje się Panu Bogu w konkretnych intencjach. Z niczym nie można jednak porównać atmosfery tam panującej. Wspominam dawniejsze lata, kiedy to miałem możność pielgrzymowania na Jasną Górę. Były to pierwsze pielgrzymki ze Swarzewa - "600 km na 600 lat" oraz "Niesiemy pomoc Ojcu Świętemu". Pod takim i hasłami szliśmy przez Polskę. Codzienna Eucharystia, mnóstwo śpiewu, konferencje w drodze, różańce, koronki i litanie. A wszystko to w atmosferze ogromnej życzliwości nie tylko wzajemnej, ale i gościnnie podejmujących nas braci w wierze.
   Znów odżyły wspomnienia kiedy na chwilę zatrzymała się u nas Gdyńska Pielgrzymka Piesza na Jasną Górę. Potem jedna z parafianek przysłała mailem adres strony internetowej, gdzie można śledzić każdego dnia losy pątników: www.gdynskapielgrzymka.pl. O ile mi wiadomo jest wśród nich pięcioro pielgrzymów z naszej parafii, no i ks. Krzysztof, który w tym roku jeszcze pielgrzymuje z Gdańskiem. Właśnie w miniony piątek zdarzył się mały cud w naszej parafii. Był to pierwszy piątek miesiąca. Wciąż narzekam, że mało się ludzie w Kacku spowiadają, bo nawet w pierwsze piątki nie ma kolejek. Tym razem było inaczej: od godz. 17.00 po obu stronach konfesjonału wciąż byli penitenci aż do godz. osiemnastej z minutami. Msza św. opóźniła się nieco. Na rozpoczęcie powiedziałem, że to chyba ks. Krzysztof modli się za swoją nową parafię... Następnego dnia z rana odebrałem telefon właśnie od ks. Krzysztofa, który serdecznie pozdrawiał i powiedział, że dnia poprzedniego pielgrzymował w intencji parafii... Jak tu nie wierzyć w cuda, no i w skuteczność takiej ofiary?

Powrót z wypoczynku
2013-07-28

   Być może dla dzieci, dla opiekunów z pewnością odpoczynek to nie był. Cała grupa przed tygodniem wróciła z sześciodniowego obozu zorganizowanego w przepięknym rejonie Kaszub dla dzieci z naszej wspólnoty. W sumie uczestniczyło w nim zaledwie 25 dzieci. Być może był to efekt zbyt małej akcji reklamowej (w roku ubiegłym była ich prawie sześćdziesiątka). Nie mogły one jednak narzekać na nudę, mimo że zaledwie jeden dzień pozwolił wyjść nad jezioro. Zajęć było jednak sporo: Msza św., spotkania w grupach, nauka śpiewu, dyżury gospodarcze, gry i zabawy - między innymi Dzień Sportu, podchody itp. Dzieci malowały też kamienie dla rodziców, wykonywały malunki na szkle, a dziewczęta szmaciane lalki. Ogólnie na dzieci nie można było narzekać, ale wiele z nich zdradzało objawy domowego rozpieszczenia. Przeżyły więc wakacyjną szkołę... 

Festyn zakończony
2013-06-30

   Człowiek jest nie tylko istotą myślącą (homo sapiens), ale i rozrywkową (homo ludens), a jeśli z zabawy wynika konkretna korzyść, to tym lepiej. Tak się stało właśnie w minioną niedzielę, gdy to PZ "Caritas" z Radą Dzielnicy przy współpracy członków innych ruchów i grup duszpasterskich oraz osób niezrzeszonych, poprowadzili wspólnotową zabawę zwaną już od kilku lat Parafialnym Festynem Rodzinnym.
   Wiele tygodni trwały przygotowania do tego wydarzenia: spotkania "Caritas"-u, poszukiwanie współpracowników, sponsorów, pomocników w tym dziele, organizowanie namiotów, stołów, krzeseł, proponowanie nowych atrakcji itd. Trudno też precyzyjnie obliczyć chociażby ilość ciast, grochówki czy tym podobnych. To przecież zależy od ilości osób przybywających na festyn, a ta w dużej mierze zależy od pogody. To zaś zawsze jest wielką niewiadomą. Tym razem możemy powiedzieć, że udało się nam - choć w czasie rozpoczęcia panowała straszna duchota to już niebawem za sprawą ciemnych chmur oraz deszczów padających w okolicy zrobiło się całkiem przyjemnie, choć groźba opadów stawała się coraz bardziej realna... Dopiero ok. godz. 18.00 spadły pierwsze krople, za nimi kolejne i... rozpadało się na mniej niż pół godziny. Część osób wróciła do domów, ale większość schroniła się pod namiotami, których sporą ilość rozstawiono na kawiarenkę, pchli targ, ciucholand i inne. Potem wszystko wróciło do normy. Prawie. Trudno bowiem było zbliżyć się do sceny z powodu rozmoczonego piaszczystego podłoża. Wielu jednak trwało czekając na losowanie. I warto było: pralka, odkurzacz i mobilny grill. Radości było co niemiara. Zlicytowano też dwa rowery i plakat "Arki" Gdynia. Prowadzący całą imprezę spisali się na medal - podobnie jak wszyscy pełniący dyżury na kolejnych stanowiskach: pomiar ciśnienia i poziomu cukru, kawiarenka, ciucholand, pchli targ, stanowisko fantowe, grill, kuchnia wojskowa i biżuteria. W oddali dumnie piął się zamek dmuchany, obok parking motocykli, dalej tor quadowy napędzany końmi mechanicznymi, a tuż obok żywe koniki - kucyki.
   Wszystko to dzięki życzliwości przybyłych na festyn przyniosło konkretne wsparcie "Caritasowi" na zorganizowanie akcji letniej dla dzieci.

Parafialni goście
2013-06-23

   Zdarza się od czasu do czasu, że młodzież, która przecież "groszem nie pachnie" próbuje się na kilka dni oderwać od rodzimego środowiska i wyjechać po prostu gdzieś. Na tej zasadzie odbywają się obozy harcerskie, rekolekcje oazowe czy nawet szkolne wycieczki. Jedna z nich została zorganizowana przez żeńską klasę z jednej z podwarszawskich szkół podstawowych. Dziewczęta z szóstej klasy katolickiej szkoły "Strumienie" zaplanowały sobie wycieczkę nad morze. Sam pobyt nad wodą jest z pewnością mało atrakcyjny (nie mówiąc już o tym, co powiedział niegdyś jeden z proboszczów starszej generacji o plażowiczach: "To nawet krowa wie, że gdy jest upał, należy skryć się do cienia - tylko głupi człowiek topi się w słońcu"...) One jednak zażyczyły sobie wycieczkę po Gdańsku, krótki wypad na plażę i wypad do Szymbarka. Pewnie było jeszcze kilka innych punktów programu. Dla nas istotnym było to, że poprosiły o nocleg w naszych salkach. Przecież nie ma problemu - skoro młodzież chce trzymać się bliżej Kościoła, to tym bardziej trzeba jej to umożliwić. Dlatego właśnie noc z czwartku na piątek i z piątku na sobotę warszawianki gościły się w naszych salkach. Sprawdziła się też kuchnia, z której dziewczynki potrafiły korzystać. Jasne, że panie nauczycielki czuwały przy nich, ale menu było ich pomysłem i wykonanie również. Brawo!

Uzbrajanie sanitariatów
2013-06-23

   No, cóż? Powie ktoś, że nie jest to temat na strony parafialnego biuletynu, ale skoro tworzymy wspólnotę i czuć się mamy jak jedna rodzina, to nawet najmniejszymi radościami należy się dzielić. Jedną z takich radości jest zamocowanie w naszych sanitariatach usytuowanych przy salkach parafialnych pod plebanią dozowników do płynnego mydła oraz pojemników na papier toaletowy. W ubikacji kościoła ten sprzęt pojawił się nieco wcześniej. Tam za to powieszono suszarkę do rąk, dzięki której nie będziemy musieli opróżniać koszy z papierowych ręczników ani często zmieniać ręczników tradycyjnych. Mała rzecz, a cieszy...
   Wszystko to za sprawą jednego z parafian, który uzyskał dostęp do wspomnianego sprzętu po cenach producenta. I chwała mu za to. Na zainstalowanie bowiem tych samych urządzeń po normalnych cenach musielibyśmy jeszcze nieco poczekać.

Parafialny Festyn Rodzinny
2013-06-16

   Zbliża się czas wakacji. To okres szczególnie ceniony przez dzieci. Wiadomo. Mają prawo spodziewać się jakichś atrakcji, zorganizowanych dla nich przez dorosłych. Stąd między innymi powstał pomysł zorganizowania festynu, który poza funkcją ludyczną i integrującą miał również dostarczyć środków materialnych dla Parafialnego Zespołu "Caritas", który dofinansowuje nie tylko tygodniowy wyjazd w formie rekolekcyjnej ale i jednodniowe wyjazdy w miesiącu sierpniu. Pomysł okazał się trafiony, a efekt na tyle atrakcyjny, że wielu z niecierpliwością oczekuje na kolejny festyn. To bardzo dobrze. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę z tego, jak wielki niesie to z sobą trud organizacyjny. Od wielu tygodni członkowie PZ "Caritas" spotykają się tylko po to, by przedstawić propozycje i pomysły, przeanalizować możliwości, podzielić obowiązki, szukać sojuszników i organizować...
   Wiadomo, że - jako współorganizator - znaczącej pomocy udziela Rada Dzielnicy Mały Kack. Ale ludzi angażujących się jest znacznie więcej: poczynając od projektantów i wykonawców plakatów poprzez ofiarodawców produktów potrzebnych na sam festyn, przedmiotów na fanty i konkursy, deklarujących dodatkowe atrakcje tej imprezy jak choćby motocykliści oraz grono osób potrzebnych do obsługi poszczególnych stanowisk festynowych. Rekrutują się one z rozmaitych ruchów i grup duszpasterskich oraz jeszcze niezrzeszonych. Do tego dochodzą osoby, które (mamy nadzieję) podejmą się upieczenia ciast na przyszłą niedzielę oraz ci, którzy zobowiązali się pomóc przy rozstawianiu namiotów, krzeseł, stolików itd. Centrum Kultury zapewnia między innymi nagłośnienie i nie tylko. W sumie bardzo wiele zaangażowanych osób, poświęconego czasu, wypoconych pomysłów i zastosowanych środków. Zapowiada się więc nieźle. Miejmy tylko nadzieję, że Pan Bóg udzieli pogody, a będzie pożytek, radość i wyśmienita zabawa.

Finansowanie posadzki
2013-06-16

   Pamiętamy, że decyzja o położeniu posadzki granitowej w naszym kościele podjęta była pod wpływem nadarzającej się okazji. Wcześniejszy plan (po również okazyjnym nabyciu samego kamienia) zakładał podjęcie prac z tym związanych najwcześniej w miesiącach wakacyjnych - aby można było zebrać jakieś pieniądze na ten cel. Tymczasem wszystko potoczyło się bardzo szybko, a szansa wykonania usługi z 30-procentowym rabatem i rozłożeniem należności na raty przekonały członków Rady Ekonomicznej i prace ruszyły. Ostateczny rachunek, obejmujący koszta robocizny,  klejów, fug oraz ciemnych płyt kamiennych, wystawiony został na kwotę 46 000 zł. Dzięki Bogu udało się do tej pory zebrać - zarówno z kolekt inwestycyjnych jak i indywidualnych wpłat - 29 000 zł. Prosty rachunek wskazuje, że potrzeba jeszcze 17 000 zł. Za ogrzewanie aktualnie płacić nie trzeba i do tego oszczędzamy na czym się da, ale mimo to możemy mieć kłopot z wypłaceniem się do sierpnia... Miejmy jednak nadzieję, że jeśli nawet będą kłopoty, to uda się znów negocjować z wykonawcą.

Spotkanie obu rad
2013-06-09

   Nie było to tylko kurtuazyjne spotkanie. Traktowane jako ostatnie spotkanie przed wakacjami nie mogło się ograniczyć jedynie do podsumowania niedawnej wizytacji, choć to był pierwszy punkt spotkania. Kolejne dotyczyły zbliżającego się festynu parafialnego, dalej mówiono o organizacji wakacyjnych akcji dla dzieci z naszej parafii. Ustalono, że mimo mniejszych w tym roku możliwości finansowych "Caritas"-u, letni wypoczynek dla dzieci organizowany będzie podobnie jak w latach poprzednich, czyli tygodniowy wyjazd dzieci ze szkoły podstawowej w lipcu oraz jednodniowe wyjazdy w sierpniu.
   Sporo miejsca poświęcono bliskiemu już Festynowi Parafialnemu, dla przeprowadzenia którego "Caritas" dysponuje jednak zbyt małymi siłami. Dlatego potrzebne jest wsparcie ze strony członków innych grup duszpasterskich choćby w zakresie przygotowania ciast, obstawienia stanowisk festynowych itd. Wspomniano też o pierwszym powakacyjnym spotkaniu, na którym trzeba będzie dokładnie omówić sprawę rekolekcji przed odpustem oraz samego odpustu, który kończyć będzie Rok Wiary.

Ławki dla słabo słyszących
2013-06-02

   Gdy chodzi o ścisłość to ławki są takie same dla głuchych, niewidomych oraz w pełni sprawnych. Problem polega jednak na tym, że niektórzy z naszych parafian skarżyli się na złą jakość dźwięku w kościele. No, nagłośnienie jest właściwie nowe, bo liczy sobie niewiele ponad cztery lata, kable doprowadzające sygnał do kolumn są zupełnie nowe, zmieniona została konfiguracja kolumn głośnikowych, a mimo to... Jeden z panów nawet tym faktem tłumaczył swoją absencję na niedzielnych Mszach św. Wspomniałem wówczas o możliwości zainstalowania gniazd słuchawkowych w pierwszych ławkach - obiecał, że wówczas będzie systematycznie chodził do kościoła. Zobaczymy, bo niedawno młody inżynier zamontował gniazda typu mini-jack, do których wystarczą zwykłe, małe słuchaweczki. Jest tam nawet możliwość regulacji siły głosu. Zapraszamy więc do pierwszej ławki.

Przedwizytacyjne porządki
2013-06-02

   Nie tylko bierzmowanie stanowi okazję, by dokładniej niż zwykle wysprzątać kościół oraz jego obejście. Ze względu na wizytację robienie porządków trwa już od jakiegoś czasu: niedawno został wywieziony gruz zarówno po pracach w kościele jak i w plebanii. Wdzięczni jesteśmy za to panom z KSM Semper Fidelis. Dwie panie z Żywego Różańca sporządziły tekstylne okładki na księgi parafialne, któregoś przedpołudnia pojawił się pan z sekatorem, który poobcinał gałązki krzewów przed kościołem, kto inny z kolei - po pracy - wraz z synem przyciął trawę wokół kościoła i plebanii. Okna w salkach pod plebanią "przejrzały" za sprawą innego zespołu spod znaku Żywego Różańca. Pełni blasku wspomniana salka nabrała dzięki ustawieniu pozostałych mebli, których część została zmontowana wcześniej. Bóg zapłać owemu stolarzowi, który tego dokonał jak i wszystkim odczuwającym kolegialną odpowiedzialność za dobro naszej wspólnoty.

Środa
04 listopada 2026
Okres zwykły
7:30 - Msza św.
Intencja: ++ Stefania i Józef Zalewscy, Łucja Zalewska, Krystyna, Zygfryd Nowaccy, brat Andrzej i szwagier Gerard
18:00 - Msza św.
Intencja: W intencjach nowennowych
WAŻNE:

(c) copyright 2009 - 2011 by Parafia Chrystusa Króla w Gdyni Małym Kacku