Kawiarenka | 2013-09-29 |
|
Ruszyła też praca przy kawiarence. W minionym tygodniu pan ślusarz pospawał nogi do stolików, które mają tam stanąć, a pan stolarz już przygotował materiał na blaty. Na warsztacie ma też szafki do kącika kuchennego kawiarenki. Teraz trzeba będzie jeszcze niektóre fragmenty ścian wycekolować i raz jeszcze przemalować. Miejmy nadzieję, na szybkie ukończenie prac. Przy okazji pan stolarz wykonał też dodatkowe zabezpieczenie do chybotliwego stolika w zakrystii oraz wykonał do niego półeczkę gdzie zamontowane będzie urządzenie do podglądu monitoringu kościoła. Na chórze natomiast, przy organach pojawiła się szafka i półeczka na akcesoria pani organistki. |
Postępy w pracach organmistrzowskich | 2013-09-29 |
|
Dzięki szybkiej reakcji parafian na prośbę o pożyczkę w celu dokończenia remontu organów, również i sami mistrzowie w tym fachu chętniej zabierają się do pracy... W minionym tygodniu zmienili nieco konstrukcję miecha, na próbę postawili inną dmuchawę, gdyż nasza stara okazała się za mało wydajna, a poza tym jest bardzo głośna. Panowie zdążyli też zamontować i nastroić większość piszczałek pierwszego manuału. Przywieźli też nową wiatrownicę do drugiego manuału i tu powstał problem. Ogromny. Nowa wiatrownica ma, podobnie jak poprzednia, blisko 3 metry długości, ale za to znacznie wyższa i znacznie szersza od poprzedniej. Nie było możliwości wniesienia jej po schodach przede wszystkim ze względu na gabaryty. Złożyli więc ją w przedsionku z zapowiedzią, że we wtorek się znów pojawią i powoli będą chcieli montować na niej piszczałki drugiego manuału. To oznaczało, że trzeba ową wiatrownicę wciągnąć na chór przez balkon. Łatwiej powiedzieć niż wykonać... Poprosiliśmy o pomoc naszych sprawdzonych panów od wszelkich robót. Wiele głów miało wiele pomysłów. Prawie do ostatniej chwili brano pod uwagę zbudowanie dwóch rusztowań, które pełniłyby rolę konstrukcji do wciągnięcia owego ponad dwustukilogramowego ciężaru. Wczoraj jednak, w dniu "akcji" okazało się, że rusztowania nie będą potrzebne, bo nasz parafialny inżynier pospawał konstrukcję, dzięki której można będzie jak po szynach wciągnąć wiatrownicę na chór. Nie było to jednak takie proste - pierwsza próba się nie powiodła, ale za drugim razem współpraca dziesięciu panów okazała się skuteczna. Pole do pracy dla panów organmistrzów więc przygotowane. |
Spotkanie Rady Ekonomicznej | 2013-09-22 |
|
W miniony wtorek odbyło się powakacyjne posiedzenie Rady Ekonomicznej. Nie ma ona łatwego zadania. Koniecznych prac do wykonania jest bowiem mnóstwo, a środki materialne skromne. Jak wszędzie... Tematem, który powinien uradować nas wszystkich jest decyzja sądu, który zawyrokował eksmisję lokatorów walącego się baraku przy ul. Halickiej 7. Wyrokiem sądu wszystkie rodziny objęte postępowaniem mają otrzymać lokale socjalne. Działania z tym związane pilotował i koordynował jeden z członków RE, za co jesteśmy mu bardzo wdzięczni. Daj Boże, aby przeprowadzka udała się jeszcze przed zimą, bo wizja zalegających warstw śniegu na kruchym dachu przeraża. Pozostałe sprawy dotyczyły koniecznych inwestycji, z których pierwszą jest remont organów. Pierwszą dlatego, że remont trwa już ponad rok, a zbliża się czas osiemdziesiątego odpustu w parafii. Pierwszą też dlatego, że organomistrze są gotowi do pracy już w tym tygodniu. Jest wszakże jeden problem: ta ekipa oczekuje zapłaty w trakcie wykonywania prac... Inwestycyjna kolekta października to za mało, a poza tym przeznaczona jest już na otynkowanie ocieplonej przed dwoma laty północnej ściany plebanii. Jest to konieczne, bo delikatna warstwa klejowa na styropianie zaczyna się łuszczyć... Pozostałe pieniądze od października w górę też pójdą ... w górę - przez komin.Wszyscy przecież wiedzą, że ogrzewanie tanim nie jest. Skąd więc wziąć pieniądze na organy? Na zebraniu RE ustalono, że zwrócimy się z prośbą o pożyczkę, ale nie do banku - do parafian. Jeśli ofiary kolędowe utrzymają się na dotychczasowym poziomie, to w styczniu oddamy tym, od których pożyczymy teraz. Chodzi o ogólną kwotę ok. 27-30 tys. Gdyby znalazło się kilka czy kilkanaście osób, które mogłyby pożyczyć na nieco ponad 3 miesiące po jednym lub kilka tysięcy (bez procentu), to na początku przyszłego roku swoje pieniądze by odzyskali... Na koniec września, początek października planowana też jest dalsza modernizacja kotłowni w kościele. Chodzi o wyprowadzenie komina spalinowego pieca kondensacyjnego w górę, ponad dach. Ta operacja ma dać ok. 10% oszczędności. Do tego planowane też jest zamontowanie w tejże kotłowni zasobnika ciepłej wody, co ma powodować rzadsze załączanie się pieca tamże. Do planowanych zadań należy też zamontowanie tzw. bufora w kotłowni plebanijnej, co pozwoli na pełne wykorzystanie mocy tego pieca i dopływ ciepłej wody do kaloryferów w chwili, gdy palenisko wygaśnie. To również ma dać oszczędność w wymiarze 10-15%. W perspektywie mamy zainstalowanie w kościele zamykanych konfesjonałów. Na to nas na razie jednak nie stać. Jednak pole do ich montażu trzeba będzie przygotować. Będzie to polegało na postawieniu ściany, do której konfesjonał kiedyś będzie przylegał, a co obecnie stworzyłoby pomieszczenie na sprzęt czystości oraz figury i materiały dekoracyjne do żłóbka i grobu Pańskiego, które na razie zalegają w tzw. drugiej zakrystii obok prezbiterium. Ta zaś planowana jest jako salka ministrancka. Ministranci bowiem jak dotąd swojego pomieszczenia nie mają. Zbliża się zima, a w związku z tym przydałaby się nam już kawiarenka. Jeden z radnych, stolarz, obiecał zainteresować się bliżej tym tematem. |
Współpraca elektryka z elektronikiem | 2013-09-22 |
|
Ostatnie ustalenia Rady Duszpasterskiej zmobilizowały do współpracy panów elektryka i elektronika. Wspólnie ustalili szczegóły techniczne działań, których efektem ma być lepsze zabezpieczeńie kościoła udostępnianego w ciągu dnia na modlitwę. Podjęto między innymi decyzję o zamontowaniu tzw. UPS-a, czyli urządzenia umożliwiającego rejestrację obrazów ze wszystkich kamer w kościele na wypadek zaniku napięcia. Przy okazji pan elektryk zainstalował też na filarach chóru dwa reflektory LED, które mają podświetlić odnowiony prospekt organowy i umożliwić czytanie tekstów oraz nut członkom zespołu muzycznego. |
Telefon na chórze | 2013-09-15 |
|
A dlaczego by nie? Zdarzają się przecież sytuacje, gdy trzeba tuż przed Mszą o czymś powiadomić panią organistkę, albo stamtąd dać sygnał do zakrystii, aby otworzyć ekran. Teraz nie będzie to już problem, bo stara centralka telefoniczna, którą otrzymaliśmy już przed rokiem od proboszcza z Wejherowa, została wreszcie uruchomiona i dzięki temu mamy łączność między plebanią a zakrystią i chórem. Docelowo będzie jeszcze jeden telefon w kawiarence idrugi w sali ministranckiej, którą zamierzamy zlokalizować w pomieszczeniu przy prezbiterium, w tzw. drugiej zakrystii. Natomiast poza pokojami księży można też będzie podłączyć jeden telefon w sali pod plebnią. Przyda się. |
Posadzka spłacona! | 2013-09-15 |
|
No, teraz możemy odetchnąć z ulgą i powiedzieć, że posadzka w kościele jest już na pewno nasza. Co prawda, nikt pewnie nie wpadłby na pomysł, aby wyrywać z niej kamienie tylko dlatego, że nie uregulowano jeszcze należności za robociznę, ale na pewno teraz spać będziemy mogli spokojniej. Wiadomo, że pozostanie nam do wyłożenia jeszcze przedsionek wejścia głównego, ale to wiązać się będzie z podniesieniem tam posadzki, wymianą drzwi i stopnia przed kościołem jak też przedsionka prowadzącego na chór. Na to jednak trzeba będzie nieco dłużej poczekać. |
Sotkanie Rady Duszpasterskiej | 2013-09-08 |
|
Po wakacyjnej przerwie, w miniony czwartek w plebanii zebrali się członkowie Rady Duszpasterskiej. Spotkanie rozpoczęło się, jak zwykle, krótką modlitwą, po niej zaś przypomniano kwestię mającego się odbyć w dniach 14-15 września I Krajowego Kongresu Parafialnych Rad Duszpasterskich. Istnia-ła nadzieja na wydelegowanie kogoś z naszego grona na to wydarzenie, ale okazało się, że formuła tych spotkań jest nieco inna. Przewidziano mianowicie delegacje z poszczególnych diecezji w ograniczonej liczbie osób: po jednym przedstawicielu z dekanatu. No, niestety. A szkoda, bo można by wiele skorzystać. Pozostanie nam więc oczekiwać na materiały - owoce przyszłotytygodniowych spotkań. Za to wiadomo już na pewno, że każde spotkanie Rady Duszpasterskiej czy ekonomicznej winno być protokołowane. Do tej pory sprawozdania ze spotkań Rad ukazywały się w naszym biuletynie. To jednak za mało. Dlatego na czwartkowe spotkanie zaproszono p. Aleksandrę Podleśny w charakterze protokolantki. Przy okazji wyrażamy jej ogromną wdzięczność za podjęcie tego obowiązku, który zwykle odstrasza. Niniejsza notatka jest już streszczeniem powstałego na spotkaniu protokołu. 1. Przedstawiciele poszczególnych grup duszpasterskich przedstawili powakacyjne plany do realizacji w najbliższym czasie. Przy okazji godnym zauważenia wydaje się pomysł zorganizowania choćby jednej Róży Żywego Różańca z konkretną intencją: modlitwa rodziców za dzieci. Wychowanie to najważniejsze zadanie rodziców i najbardziej odpowiedzialny obowiązek. Bez Bożej pomocy niezwykle trudno go wypełnić. Wspomaganie się zaś codziennym odmawianiem jednej zaledwie dziesiątki różańca św. nie wydaje się być jakąś szczególną trudnością. 2. W związku z ubiegłoniedzielną zachętą Ojca Świętego do podjęcia modlitwy i postu w intencji pokoju w Syrii, zadecydowano o przekazaniu owej zachęty podczas Mszy św. w kolejne dni oraz zapraszaniu na adorację Najśw. Sakramentu w najbliższą sobotę od godz. 17.00. W tak krótkim czasie trudno zorganizować coś innego.
3. Bezpieczeństwo budynku kościelnego. Ten temat pojawił się w związku z dwoma złodziejami, którzy działając indywidualnie i w pojedynkę zostali przyłapani na gorącym uczynku dzięki kamerom monitoringu. System więc się sprawdza. Może natomiast powstać problem gdy dni nam się skrócą i w kościele będzie panował półmrok utrudniający nagrywanie. Dlatego zadecydowano o zamontowaniu dodatkowej linii oświetleniowej, która będzie się uruchamiała tylko przy minimalnym natężeniu światła zewnętrznego i to po wykryciu ruchu. 4. Tydzień Wychowania. W tej kwestii nie było szczególnych propozycji ze strony poszczególnych grup. Zdecydowano więc, że właśnie w tym czasie odbyć się mają spotkania z rodzicami dzieci rozpoczynających przygotowanie do przyjęcia I Komunii św. oraz do bierzmowania. 5. Pielgrzymka parafialna. Okazało się, że istnieje potrzeba zorganizowania parafialnej pielgrzymki. Wstępnie zaproponowano Częstochowę oraz le-żące w pobliżu Koziegłówki z Parkiem Miniatur Sakralnych, ale ostateczna decyzja o miejscu i czasie wyjazdu ma zostać podjęta w najbliższych dniach. 6. Odpust parafialny. W tej sprawie konieczne będzie osobne spotkanie Rady Duszpasterskiej, wstępnie jednak zasygnalizowano konieczność włączenia się w to przedsięwzięcie wszystkich grup parafialnych. Znany jest rekolekcjonista, który przygotowuje się już do ćwiczeń duchowych w naszym kościele. Wspomniano jedynie krótko o przygotowaniu samego odpustu oraz o mającej nastąpić w dzień po nim wizycie Rodziny Radia Maryja w naszym kościele. W ramach tzw. wolnych wniosków przypomniano potrzebę powstania czegoś w rodzaju zespołu wychowawczego, którego zadaniem byłoby organizowanie opieki nad dziećmi w ramach wyjazdów wakacyjnych czy półkolonii podczas ferii zimowych. Mógłby się on składać z nauczycieli czynnych lub emerytowanych, studentów, czy też młodzieży chętnej by odbyć kurs wychowawcy kolonijnego. Kto wie? Może w przyszłości powstanie możliwość utworzenia świetlicy dla dzieci po godzinach jej zamknięcia w szkole? Rozmawiano też o potrzebie odprawiania Mszy św. typowo "młodzieżowej", która najlepiej lokowałaby się o godz. 12.15. |
Sprawne dzwony | 2013-09-08 |
|
Niektórzy mogli poczuć się nieco zdezorientowani gdy w miniony piątek i to o różnych porach odzywały się na przemian nasze kościelne dzwony. Nie była to jednak sprawka żadnych żartownisiów, ale kolejne próby działania nowej automatyki, która została tego dnia zamontowana na wieży. Dotychczasowe bowiem urządzenia były już stare i wysłużone, styki przekaźników "posklejane", a same urządzenia okazały się nadwrażliwe na wilgoć i niską temperaturę. Stąd bywało niekiedy, że dzwon uderzył tylko raz albo wcale się nie odzywał. Dlatego właśnie w miniony piątek jeden z naszych parafian, zajmujący się zawodowo instalacją tego typu urządzeń, wymienił stare podzespoły sterujące na zupełnie nowe, zamykając je w nowej, hermetycznej skrzyni. Od tej pory nie powinno być już problemów ze zwoływaniem ludzi na Msze św. czy przypominaniem o modlitwie "Anioł Pański". Byle chcieli dać się zaprosić. |
Koniec wakacji | 2013-08-25 |
|
No, jeszcze nie teraz, ale tak niewiele już beztroskich dni pozostało dzieciom, które za chwilę rozpoczną pracowity czas uczenia się. Dlatego należy dobrze wykorzystać aktualny czas. Tak też zrobiły dzieci, które w minioną środę wyjechały do "Dino Parku" w Malborku. Chętnych było wielu, ale pojemność autobusu, niestety, ograniczona. Tylko do Łeby można było nie ogłaszać limitu, skoro sam przewoźnik zaproponował w cenie normalnego, przejazd autokarem piętrowym. Tym razem takiej możliwości nie było, dlatego po wykorzystaniu busa można było zabrać ogółem 59 osób (z czego 5 to opiekunowie). Dinozaury okazały się większą atrakcją niż w Łebie, bo były ruchome i wydawały dźwięki. Nie były jednak w stanie konkurować z Krainą Zabaw (która w wypadku dzieci jest w stanie pochłonąć każde pieniądze) czy z bezpłatnym placem zabaw na terenie "Dino Parku". Kino 5D okazało się wielką atrakcją, ale dla czwórki dzieci jednak było zbyt wielkim przeżyciem i w pierwszych minutach projekcji wyszły z sali. Skorzystanie z pełnej gamy proponowanych atrakcji było możliwe dzięki wspaniałej w tym dniu pogodzie, za co ogromnie wdzięczni jesteśmy Panu Bogu. Wdzięczność naszą kierujemy też pod adresem opiekunów, z poświęcenem pełniącym służbę wobec rozradowanych dzieci.
W miniony piątek z wypoczynku zorganizowanego przez diecezjalną "Caritas" w Warzenku powróciła mniejsza grupa dzieci. Z naszej parafii było ich tam ośmioro dzięki funduszom naszego PZ "Caritas". Oznacza to, że dobrze gospodaruje on środkami zawierzanymi mu przez wiernych. |
Letnie wypady | 2013-08-18 |
|
Oj, jak to dobrze, że członkowie PZ "Caritas" zorganizowali festyn parafialny, z którego pożytkiem była nie tylko zabawa, ale i środki pozwalające dofinansować dzieciom letnie wyjazdy. Z założenia dofinansowanie przeznaczone jest na pokrycie kosztów przejazdu autokarami. Tak było w wypadku obozu zorganizowanego w formie rekolekcyjnej, który - wzorem lat poprzednich - odbywał się w malowniczych terenach podkościerskich od 16 do 21 lipca. Uczestniczyło w nim co prawda zaledwie 25 dzieci, ale i tak autokar był potrzebny... Potem przyszedł czas na jednodniowe wyjazdy sierpniowe. Pierwszy z nich odbył się, co prawda jeszcze w ostatnim dniu lipca, a celem był Rodzinny Park Rozrywki w Elblągu. Tym razem pojechało 34 dzieci. Rozpoczęło się od krótkiego rejsu tramwajem wodnym, potem było zwiedzanie mini - Zoo, by wreszcie dotrzeć do celu właściwego. Dla młodszych dzieci była to mniejsza zjeżdżalnia w dmuchanym zamku, mała ścianka wspinaczkowa czy trampolina. Dzieci powyżej 7. roku życia mogły pójść na wielką zjeżdżalnię. I to dopiero było wyzwanie - wejść po linach, a następnie zjeżdżać z wysokości ok. 2-3 piętra! Najwięcej jednak zabawy miały dzieci w skakaniu po poduszce powietrznej, w kółko przewracając się i powstając. Celem drugiego wyjazdu była Jastarnia. Tam akurat autobus nie był konieczny, bo dostaliśmy się tam tramwajem wodnym, a z miejsca - komunikacją miejską. W Jastarni dzieci najpierw zwiedziły kościół z wieloma elementami rybackimi, następnie udały się na plażę, a przed rejsem powrotnym wypłynęły kutrem rybackim na zatokę. Wielu miało okazję sterować kutrem, wszyscy posłuchali opowiadania o pracy rybaków i wysłuchali kaszubskiej piosenki rybackiej. Na tę przygodę zdecydowało się 41 dzieci (choć trójka, mimo wykupionych biletów nie pojawiła się...) Trzeci wyjazd zorganizowany był do Łeby, do parku dinozaurów. Dodatkową atrakcją była jazda piętrowym autokarem. Samych dzieci było tym razem 57. Pogoda nie była najlepsza, ale deszcz przeplatał się ze słońcem, dzięki czemu udało się nie tylko wszystko obejrzeć, ale i "pieniąski wydać"... |