"Caritas" w roku 2012 | 2013-02-10 |
Po piątkowym spotkaniu Rady Duszpasterskiej i Ekonomicznej dotarło do nas sprawozdanie z działalności PZ "Caritas" za rok ubiegły. Czytamy w nim m. in., że przed Świętami Wielkanocnymi i Bożego Narodzenia udzielono pomocy żywnościowej w formie paczek 60 rodzinom oraz 23 osobom starszym, samotnym. Przekazano też środki czystości na kwotę 430 zł. Dostarczono również odzież do 30 rodzin. Pod hasłem "Aniołek" zorganizowano prezenty dla 80 dzieci. | |
Spotkania Rad parafialnych | 2013-02-10 |
W miniony piątek odbyło się wspólne posiedzenie Rady Duszpasterskiej i Ekonomicznej. Głównie chodziło o zaplanowanie działań związanych ze zbliżającym się czasem Wielkiego Postu, ale nie tylko. | |
Przed feriami | 2013-02-03 |
Czas pędzi nieubłaganie i dlatego pewne działania na czas winny być przewidziane, a przede wszystkim dobrze przygotowane. Tak jest również ze zbliżającymi się w szybkim tempie feriami, w czasie których pragniemy, jak to było poprzednio, zorganizować jakieś zajęcia dla dzieci w salkach parafialnych. Ten rodzaj zimowej aktywności jest oczekiwany przez spore grono dzieci i ich rodziców. Ze względu na to postulowano już wcześniej utworzyć coś w rodzaju parafialnego zespołu wychowawczego, który by inspirował akcje tego typu i je przeprowadzał. Mamy przecież całkiem sporo nauczycieli i wychowawców czy studentów pedagogiki. Na razie jednak takiego grona osób chętnych się nie doczekaliśmy, ale ostatecznie mamy Rok Wiary... | |
Bal karnawałowy | 2013-02-03 |
Pomysł zorganizowania go pojawił się nagle - jak wiosenna burza i podjęty został równie energicznie przez członków naszego, Parafialnego Zespołu "Caritas" oraz członków Rady Dzielnicy Mały Kack. Współpraca między nimi od pierwszych chwil powstania w naszej parafii "Caritas-u" układa się bardzo dobrze, toteż i nadzieje na pomyślne zrealizowanie tegoż pomysłu były wielkie. Akcja stosunkowo późno ogłoszona rodziła obawy co do frekwencji, ale zamiar zorganizowania zabawy w szkole (nie dysponujemy przecież w parafii odpowiednim do tego pomieszczeniem) obiecywał nieco więcej. Niestety ze względów proceduralnych - przy bardzo życzliwym nastawieniu dyrekcji - nie dało się urządzić wspomnianego balu w szkole. Ponadto na kilka dni przed tzw. "godziną zero" zgłosiły się zaledwie 23 osoby... Przy tak niskiej frekwencji postanowiono zorganizować wspomnianą akcję w największej salce pod plebanią. Gdzieś tam pojawiła się obawa, że przy takim sfromułowaniu ogłoszenia, jakie pojawiło się w poprzedzającą niedzielę, przyjdzie kilkunastu panów ze złotówką w garści i... trzeba ich będzie wpuścić. Kto zaś pokryje koszta? Do tego jednak nie doszło. Owszem, było kilkoro singli, ale głównie panie, które za siebie jednak zapłaciły... Kosztów tak naprawdę też było niewiele: za salę przecież nie trzeba było płacić, posiłki (w formie cateringu) dostarczyła pani zaprzyjaźniona z kilkoma osobami z grona organizatorów i nie policzyła kosztów robocizny (!), za co jesteśmy niezmiernie wdzięczni. Pojawił się też profesjonalny wodzirej z drugim panem obsługującym stronę techniczną przedsięwzięcia. Okazało się, że ogółem uczestniczyło w zabawie 37 osób. Było trochę ciasno, jednak towarzystwo nie tylko zmieściło się przy stołach ustawionych w "elkę", ale i znaleźli miejsce do tańczenia. Trzeba zaś przyznać, że bawili się wszyscy, choć przekrój wiekowy był dość znaczny. Były zaś nie tylko tańce, ale i różnego rodzaju zabawy integracyjne, angażujące wszystkich. Zaplanowany do północy bal trwał do godz. 1.00, a ostatni jego uczestnicy wychodzili z salki ok. 3.00... Oznacza to, że i takie działania w ramach parafii są potrzebne, ale przy okazji padła propozycja rozbudowania istniejącej sali lub zbudowania nowej, większej, pojemniejszej. Oj, chciałaby duszyczka do raju, ale... No, może kiedyś, za kilka lat. Daj Boże! | |
Koniec kolędowania | 2013-01-27 |
Zakończył się czas wizyt duszpasterskich zwanych kolędą. Daje to przede wszystkim możliwość bliższego poznania się z tymi, których znamy (albo i nie) z kościoła. Trzeba przyznać, że były to bardzo sympatyczne spotkania. Sporo było pytań dotyczących realizowanych remontów i planów na przyszłość, a również i kilka pomysłów dotyczących choćby kolędowania. Wspólnie więc z ks. Łukaszem ustaliliśmy, że kolędować będziemy naprzemiennie: w roku nieparzystym - od numerów niższych do wyższych, a w parzystym - od wyższych do niższych (aby nie było, że "u nas zawsze na końcu"). Przy okazji warto przypomnieć zasadę wprowadzoną już wcześniej, że w tym roku 28 grudnia kolędować będziemy na tych ulicach, gdzie kolęda odbywała się w ostatnim dniu tegorocznych wizyt duszpasterskich. | |
Spotkanie członków PZ "Caritas" | 2013-01-27 |
W minioną środę odbyło się spotkanie PZ "Caritas" podsumowujące działalność w minionym roku. Ponieważ nie zostało ono przygotowane w formie "do druku" pojawi się ono na łamach naszego biuletynu w przyszłą niedzielę. | |
Kawiarenka... | 2013-01-27 |
Trudno powiedzieć, że wydarzyło się tam coś przełomowego, a to dlatego, że na razie pomieszczenie na nią przeznaczone służy chwilowo jako magazyn materiału budowlanego do wspomnianej przed chwilą ubikacji. Jednak zdarzyło się tam coś ważnego zauważenia - pojawiły się krzesła, a właściwie foteliki, które składać się będą na wyposażenie tegoż pomieszczenia. Bardzo wygodne i wytrzymałe. Będą się doskonale nadawały. | |
Postęp prac oczekiwanych | 2013-01-27 |
Od jakiegoś czasu relacjonujemy postęp prac realizowanych w naszym kościele. Chodzi przede wszystkim o remont prospektu organowego, który wykonany we własnym zakresie może obniżyć ostateczny koszt remontu całych organów. Dlatego wdzięczni jesteśmy panom, którzy jeszcze w ubiegłym roku oczyścili i pomalowali piszczałki prospektowe. Te zaś - po zmontowaniu stelaża organowego - mogły wreszcie zawisnąć na swoim miejscu. Dokonało się to właśnie wczoraj, dzięki poświęceniu i ofiarności panów stolarzy. To już kolejna sobota, którą poświęcili dla tej sprawy. Trzeba zaś przyznać, że nie chodziło tu wyłącznie o poskładanie jakichś gotowych elementów. Gdy już stanął stelaż organowy należało na odpowiedniej wysokości umieścić wieszaki do piszczałek organowych, a właśne wczoraj zamontowano podstawy pod piszczałki prospektowe. To nie takie łatwe zadanie, bo trzeba było dokładnie dopasować odległości od poszczególnych piszczałek i w płycie podtrzymującej piszczałki na odpowiedniej wysokości wyfrezować wgłębienia odpowiedniej wielkości, aby piszczałki stały stabilnie. Jeśli organmistrze zaakceptują pomysł to może jeszcze pojawi się płyta czołowa wspomnianego prospektu (bo boczne płyty można będzie przykręcić dopiero po powrocie z remontu i ustawieniu na chórze wszystkich elementów oczekiwanego instrumentu). | |
Toaleta w kościele | 2013-01-20 |
Termin jej oddania do użytku z każdym tygodniem się przybliża, ale skoro chcemy zaoszczędzić i nie wynajmować firmy, która prawdopodobnie uporałaby się z tym problemem w ciągu tygodnia, to uzbrójmy się w cierpliwość i zaufajmy jednemu z naszych parafian, który po godzinach pracy przychodzi do kościoła i cierpliwie trudzi się nad wykończeniem koniecznego pomieszczenia. W minionym tygodniu więc - po przeróbce części instalacji odpływowej i wodnej oraz dołożeniu potrzebnych kabli elektrycznych - powstał stelaż pod płyty gipsowe, które w znacznej części zostały już ułożone w ciemnej części ciasnego pomieszczenia. Żywimy nadzieję, że kolejne dni (a właściwie wieczory) pozwolą na ułożenie na nich płytek i przystąpienia do białego montażu. | |
Praca przy organach | 2013-01-20 |
Nadeszła kolejna sobota i panowie stolarze znów poświęcili swój wolny czas na pracę przy stawianiu drewnianego stelaża do obudowy organów. Stelaż praktycznie został już postawiony, a na jego zwieńczeniu zawisły wieszaki do piszczałek prospektowych. Oczywiście marzyłoby się nam widzieć już organy w pełnej krasie, a przynajmniej samą ich obudowę ukończoną. W tym wypadku jednak pośpiech nie jest uzasadniony - zamknięta obudowa instrumentu ograniczałaby znacznie możliwość manewru organmistrzom, którzy będą musieli kolejne elementy po remoncie wstawiać na chór. Ostateczny termin zakończenia prac to Święta Wielkanocne. Do tego więc czasu musi nastąpić ostateczne połączenie wszystkich wyremontowanych elementów, natomiast zamknięcie ich obudową będzie już zadaniem łatwiejszym. | |
