Ferie w parafialnych salkach | 2015-02-15 |
No, nie udało się tak, jak sobie to planowaliśmy, ale... siła wyższa. Cichym bowiem marzeniem organizatorów zimowego wypoczynku dla dzieci z naszej parafii było, aby choć trochę śniegu spadło w drugim tygodniu, co pozwoliłoby - jak to miało też miejsce w roku ubiegłym - zorganizować kulig. Niestety, deficyt białego puchu nie dał takiej możliwości. Dzieci więc przychodziły do salek pod plebanią, gdzie po krótkiej modlitwie rozpoczynającej zajęcia, realizowały plan nakreślony przez panie, opiekujące się tym towarzystwem. Dwie z nich oraz jedno dziewczę ze szkoły średniej tworzyły stały zespół, dwie natomiast wymieniały się ze sobą w zależności od możliwości czasowych. Pierwszego dnia pojawiło się 27 dzieci o różnych temperamentach i zainteresowaniach. Dlatego niektóre z nich od razu usiadły do gier planszowych, inne wolały grę w „Państwa - Miasta", jeszcze inne odkrywały w sobie talenty plastyczne, a owoce ich działań podziwiać można w kościele na przystosowanych do tego celu tablicach. Należy podziwiać nie tylko pomysły pań - opiekunek , ale i samą ich realizację przez dzieci. W samo południe dzieci otrzymywały drugie śniadanie, a po nim wracały do gier i zabaw czy twórczości plastycznej. Godzina czternasta obwieszczała koniec dnia i tak było przez kolejne trzy dni. | |
Bal karnawałowy | 2015-02-08 |
Już po raz trzeci Parafialny Zespół „Caritas" zorganizował bal karnawałowy, który tym razem odbył się w restauracji „Olimpijska" przy ul. Stryjskiej. Sześćdziesiąt pięć osób - to nie był jeszcze komplet dla tego lokalu, ale za to atmosfera wspaniała. I to, zdaje się, nie tylko w owej godzinie, w której miałem przyjemność obserwować uczestników zabawy. Cała ta młodzież (młodzież... mniej więcej stanu wojennego) powierzchni parkietu nie oszczędzała, potem chwila oddechu przy nieźle zastawionych stołach albo krótki dymek - to już jednak na zewnątrz, przed wejściem... | |
Poręcz | 2015-02-08 |
Gdy remontowano schody prowadzące do kaplicy adoracji, zmontowano też poręcz, która była konieczna, zwłaszcza dla ludzi starszych, mających kłopoty z poruszaniem się. Zakupiona drewniana poręcz wykonana była jednak chyba z nie do końca wysuszonego drewna, stąd poczęła się wyginać, tworząc lekki pałąk. Nie pomogło pięciopunktowe umocowanie jej do ściany. Jednokołkowe mocowania zaczęły się wysuwać ze ściany pod wpływem odkształcającej się poręczy, dodatkowo poruszanej przez wciąż schodzących do kaplicy i wychodzących z niej. Istniało niebezpieczeństwo, że niebawem poręcz po prostu odpadnie od ściany. Dlatego poprosiliśmy miejscowego ślusarza o pomoc. Właśnie w minionym tygodniu zdemontował on stare mocowania, zastępując je pięcioma nowymi, trzypunktowymi, uchwytami, które nie powinny pozwolić na obluzowanie się poręczy. | |
Demontaż żłóbka | 2015-02-08 |
Wiadomo, że dekoracje bożonarodzeniowe w naszej, polskiej tradycji przechowywane są w kościołach do święta Objawienia Pańskiego, czyli Matki Bożej Gromnicznej. W roku bieżącym ten dzień wypadł akurat w poniedziałek, stąd na wtorkowe popołudnie zaprosiliśmy chętnych do pomocy przy demontażu świątecznych dekoracji. Zaskoczenia nie było - znów pojawiło się kilkunastu panów (tych zresztą, których dobrze znamy z podobnych akcji) oraz przedstawiciele młodzieży, którym również jesteśmy bardzo wdzięczni. Każdy zajął się jakimś odcinkiem prac: kilku młodych ludzi zdejmowało dziecięce rysunki z tablic ustawionych pod ścianami kościoła, inni zwijali świąteczne banery z filarów, jeszcze inni do kartoników układali bombki i lampki, a pozostała część zajęła się wynoszeniem figur bożonarodzeniowych do przygotowanego w tym celu magazynku na zapleczu konfesjonału od strony południowej. Pamiętamy, że tam niedawno wstawiono nowe półki z myślą właśnie o różnych ozdobach i dekoracjach świątecznych. Półki owe okazały się na tyle pojemne, że zmieściły nie tylko figury i ozdoby bożonarodzeniowe, ale też umieszczono na nich ozdoby wykorzystywane w poprzednich latach na uroczystości pierwszokomunijne. Tym samym odciążone zostało pomieszczenie tzw. drugiej zakrystii, które (jak pamiętamy) ma w najbliższym czasie zostać całkowicie opróżnione i przygotowane do remontu, aby można tam było zorganizować pomieszczenie dla ministrantów. Nie posiadają oni jeszcze swojej salki, a kto wie, może wpłynie to jakoś na poszerzenie szeregów najmłodszych sług Pana? | |
Nowe półki w spiżarni | 2015-02-08 |
Chodzi, oczywiście, o spiżarnię, która przylega do kuchenki istniejącej przy tzw. dużej sali pod plebanią. Do tej pory korzystaliśmy z ofiarowanej kiedyś półki, która była zdecydowanie za mała, by spełniać swoją rolę w (było nie było) spiżarni. Wczoraj jednak jeden ze stolarzy przywiózł gotowy, wcześniej wymierzony mebel i zamontował we wspomnianym pomieszczeniu. Teraz łatwiej będzie wszystkim korzystającym z kuchennego magazynku. | |
Kolędy zakończone | 2015-01-25 |
A stało się to, zgodnie z planem, czyli w minioną środę, 21 stycznia. Był to dobry czas, bo wypełniony spotkaniami z ludźmi pozytywnie nastawionymi do Kościoła, a zdaje się, że i osobiście do nas, kapłanów w tej wspólnocie pracujących. Jest to bardzo miłe i potrzebne - spotkać się z ludźmi, których znamy z kościoła (oraz z tymi, których dość trudno z naszą świątynią kojarzyć...). Z radością słuchaliśmy o radościach i sukcesach zwykle dzieci i wnuków, ale nie tylko. Ze współczuciem staraliśmy się towarzyszyć wszystkim przeżywającym swoje bóle i doświadczenia. Wszystko to wspólnie oddawaliśmy Panu Bogu w krótkich mo-dlitwach, wznoszonych ku niebu we wszystkich domach, których drzwi zastaliśmy otwarte. W tym roku było ich nieznacznie mniej niż przed rokiem. Jednak w ogólnym bilansie okazało się, że dotarliśmy do 67,5% z ogólnej liczby mieszkań naszej wspólnoty. | |
Ponowne kłopoty z dzwonami | 2015-01-18 |
No, może nie tyle z dzwonami, ile z instalacją elektryczną i elektroniczną naszej dzwonnicy. Przed niejakim czasem bowiem dzwony odmówiły posłuszeństwa, mimo zastosowania w ubiegłym roku nowej automatyki. Interwencja fachowca (nota bene naszego parafianina) pokazała, że nie wystarczy wymiana uszkodzonych czujników, umieszczonych w pobliżu dzwonów, gdyż cała instalacja, która doprowadza napięcie do siłowników (i nie tylko) jest w wielu miejscach uszkodzona, skrzynia zawierająca elementy sterowania oraz puszki rozdzielcze uszkodzone. Wspomniane uszkodzenia to nie tylko efekt upływającego czasu, ale i przeciekającego dachu i stropów, które będzie trzeba kiedyś naprawić. Otóż spływająca woda przez długi czas zalewała puszki elektryczne, doprowadzając do zaśniedzenia elementów instalacji oraz parcienia izolacji. | |
Rozbiórka baraku | 2015-01-18 |
Nie było tak łatwo, jak mogło się na początku wydawać, ale dzięki Bogu ten kłopot mamy już z głowy. Dawni lokatorzy parafialnego baraku mieszkają już na terenie innej parafii, w socjalnych mieszkaniach, a po dotychczasowym miejscu ich zamieszkania nie pozostało już śladu. Wszystko to dzięki zaangażowaniu wielu ludzi, którzy podpowiadali i pilotowali działania formalno - prawne, o których już wcześniej pisaliśmy na łamach naszego biuletynu. Informowaliśmy też o kosztach rozbiórki wspomnianego budynku, które udało się zdecydowanie zmniejszyć dzięki zaangażowaniu jednego z naszych parafian, który zorganizował brygadę rozbiórkową w oparciu o własny sprzęt oraz osobiste znajomości, co przełożyło się na bardzo konkretne oszczędności sięgające co najmniej pięćdziesięciu tysięcy złotych. Wszystkim zaangażowanym w to przedsięwzięcie jesteśmy niezmiernie wdzięczni. W ten sposób wykonany został nakaz Inspektora Nadzoru Budowlanego sprzed czterech lat zobowiązujący parafię do rozbiórki grożącego zawaleniem budynku mieszkalnego. | |
"Gdyńska nadzieja" R. Witych | 2015-01-11 |
Od początku października ubiegłego roku przy naszej parafii funkcjonuje samopomocowa grupa pod nazwą „Gdyńska Nadzieja", skupiająca osoby zmagające się z depresją. | |
Drugie dno parafialnej gazetki ks. Krzysztof | 2014-12-28 |
Przyzwyczailiśmy się już do naszej parafialnej gazetki. Bez wątpienia bardzo ułatwia nam ona przekazywanie ogłoszeń i intencji. Wydawana co tydzień, staje się też doskonałym źródłem informacji o tym, co się dzieje w naszej parafii. Wiemy też, że przy wejściu do kościoła, na stoliku z gazetkami, stoi mała skarbonka. Pieniądze tam wrzucane pokrywają koszty papieru i wydruku. Nie jest to jednak wszystko. Skarbonka ta bowiem ma swoje „drugie dno". Gdy gazetka powstawała ogłaszano, że koszt jednego egzemplarza oscyluje wokół 25-30 groszy. Każdy grosz więcej wrzucony do wspomnianej skarbonki tworzyć będzie tzw. fundusz młodzieżowy. I rzeczywiście, choć pieniędzy tych nie ma w nadobfitości, to jednak mają one konkretne przełożenie na to, co się dzieje. W ciągu całego roku z tych właśnie pieniędzy udaje się dofinansować wyjazdy młodzieżowe, rekolekcje dla kandydatów do bierzmowania, nagrody dla dzieci, wyjścia dla ministrantów, scholi czy zespołu np. do kina czy na kręgle, dzień skupienia dla ministrantów, wycieczki z dziećmi i wiele innych. Trudno by było to wszystko dokładnie wymienić i szczegółowo wyliczyć. Okazuje się jednak, że przy tworzeniu jednego prostego dzieła i ofiarności parafian udaje się w ciągu roku podejmować wiele kolejnych inicjatyw, które ostatecznie mają służyć dzieciom i młodzieży. Bóg zapłać! | |
