Licznik odwiedzin: 36379809
Z życia parafii
Kolędowanie w szpitalu
ks. Krzysztof
2014-12-28

   Bez wątpienia święta to rodzinny czas i z rodziną powinno się go spędzać. Dzisiaj, co prawda, coraz większym zainteresowaniem cieszą się różne wyjazdy zagraniczne, a nawet już gdzieniegdzie organizuje się imprezy „pasterkowe". Smutne jest to, że niektórzy świadomie wybierają święta poza domem i rodziną. Są jednak sytuacje, gdy ludzie nie mają wyboru i nie mogą tego wyjątkowego czasu spędzić z bliskimi. Dzieje się tak na przykład wtedy, gdy trafia się do szpitala lub ze względu na leczenie trzeba w nim pozostać.
   Z tego powodu w zeszłym roku zrodził się pomysł, by choć w małym stopniu ubogacić świąteczny czas tym ludziom i drugiego dnia świąt wraz z grupą młodzieży udaliśmy się do szpitala w Redłowie. W tym roku, choć organizowaliśmy to na ostatnią chwilę, to ponownie udało zebrać się grupę ochotników i busem pojechać, żeby pośpiewać z pacjentami kolędy. Odwiedziliśmy dwa oddziały: dziecięcy i onkologię. Dużo nie trzeba było. Zaśpiewaliśmy kilkanaście kolęd, chwilę porozmawialiśmy, a radość pojawiła się w sercach wszystkich.
   Podziękować trzeba przede wszystkim p. Eli, naszej parafiance, pracującej we wspomnianym szpitalu. To ona zorganizowała to spotkanie, wprowadziła nas na oddziały, była z nami obecna i włączyła się w śpiew. Trudno określić, jakie są owoce takiej wizyty i jaką ona będzie odgrywać rolę w życiu pacjentów oraz nas, kolędników. Cieszy bez wątpienia jedno - że są jeszcze młodzi ludzie, którzy chcą dobrowolnie i bezinteresownie poświęcić swój czas dla innych.

Dzień skupienia ministrantów
ks. Krzysztof
2014-12-21

   W ubiegłym tygodniu kilku ministrantów z naszej parafii wyjechało do Wejherowa na swój wyjazdowy dzień skupienia. Wyjazd ten organizowany był we współpracy z sąsiednią parafią św. Jadwigi. Był to dosłownie dzień skupienia a w zasadzie doba bo grupa wyjechała w piątek wieczorem i w sobotę o podobnej godzinie była już z powrotem.
   Naszą bazą był ośrodek rekolekcyjny w Wejherowie. Wyjazd miał przede wszystkim na celu pogłębienie relacji z Chrystusem oraz umocnienie w posłudze ministranckiej. Była to jednak doskonała okazja, żeby spędzić wspólnie czas, zintegrować się czy poznać ministrantów z sąsiedniej parafii. Znaleźliśmy też chwilę na wspólny film, mecz piłki nożnej na wyjętej sali gimnastycznej i zwiedzanie Wejherowa. Kilka zdjęć z wyjazdu umieściliśmy na stronie internetowej naszej parafii.

"Bogowie" i koncert kolęd
ks. Krzysztof
2014-12-21

   Od dłuższego już czasu docierały do nas propozycje zorganizowania w naszej parafii jakiegoś rodzaju modlitwy uwielbienia, skierowanej nie tylko do jakiejś konkretnej wspólnoty, ale do całej parafii. Do niedawna nie było jednak żadnego punktu zaczepienia, żeby coś takiego przygotować. Sytuacja ta zmieniła się trzy miesiące temu, gdy do naszej parafii z taką samą propozycją trafiła grupa muzyczna „międzyparafialny zespół uwielbienia". Od tej pory w naszej parafii - obok katechez dla dorosłych i comiesięcznego wartościowego filmu - w czwartą niedzielę miesiąca organizujemy wieczór modlitwy.
   Tym razem chcielibyśmy was zaprosić na kolejny - grudniowy wieczór modlitwy, tym bardziej, że przybierze on trochę inną formę. Czwarta niedziela wypada 28 grudnia - w niedzielę Świętej Rodziny. Z tej okazji poprosiliśmy do pomocy grupę teatralną Nazaret, która wraz z młodzieżą z naszej parafii przygotowała spektakl „Bogowie", który zakończy się koncertem kolęd zorganizowanym przez wspomniany wyżej zespół. Całość rozpocznie się o godz. 19.00 przed Kościołem przy figurze Matki Boskiej z Nazaretu.

Nadzieja końca kłopotów z barakiem
2014-12-21

   Wszyscy znamy zmieniające się losy baraku parafialnego, który na samym początku, to jest po wojnie, pełnił rolę parafialnego domu kultury (wystawiano tu sztuki teatralne, odbywały się zabawy i potańcówki) oraz miejsca spotkań formacyjnych. Później odbywały się tutaj zajęcia gimnastyczne. Z czasem kolejne fragmenty tegoż budynku przekształcano na mieszkania, które w ostatnich latach bardziej betlejemską stajenkę przypominały.
   Mając na uwadze bezpieczeństwo lokatorów tego domu, członkowie Rady Ekonomicznej, przy pomocy szeregu życzliwych ludzi, podjęli starania o oddalenie od nich tego zagrożenia, co ostatecznie zaowocowało wyprowadzką.
   Pozostaje jednak do zrealizowania nakaz Inspektora Nadzoru Budowlanego dotyczący zburzenia tego, zagrażającego bezpieczeństwu innych ludzi budynku. Z obawy przed ewentualnym zasiedleniem go przez nierozsądnych bezdomnych, należało to zrobić jak najszybciej. Stąd,w miniony wtorek, zwołana została w trybie nadzwyczajnym Rada Ekonomiczna. Problem bowiem okazał się bardzo ważki finansowo... Poproszona o wycenę rozbiórki firma, zajmująca się profesjonalnie takimi sprawami, dostarczyła kosztorys prac opiewający na ponad... 84 000 zł (!). Takich możliwości nie mamy, a rozbiórki (pod sankcją kar) dokonać trzeba. Z kolei ze względów bezpieczeństwa nie wchodzi w grę organizowanie tzw. pospolitego ruszenia. Zdecydowano więc by podjąć jak najszybciej działania w tym zakresie przy maksymalnym zastosowaniu systemu gospodarczego. We czwartek i piątek wywieziono 5 kontenerów śmieci pozostawionych przez lokatorów... Potężnym obciążeniem będzie też utylizacja papy. Trzeba też będzie wywieźć usuwane drewno oraz gruz z fragmentów ścian od wewnątrz murowanych oraz ceglanej podmurówki fundamentu. Tych kosztów nie da się uniknąć. Zaoszczędzić można jedynie na robociźnie obliczanej z „nadzieją łaski Bożej" oraz po znajomości wynajmowanym sprzęcie. W ten sposób jest szansa na zejście poniżej połowy wspomnianej wyceny.
   Pozostaje jednak problem finansowy. Pamiętamy bowiem, że tegoroczne ofiary kolędowe przeznaczone są już na spłatę reszty kwoty należnej za wykonanie drzwi wejściowych do kościoła. Zapadła więc decyzja, aby konieczne środki po prostu pożyczyć i w pierwszym rzędzie spłacać, odsuwając na dalszy plan zamierzoną na wiosnę inwestycję, związaną z wymianą płyt chodnikowych wokół kościoła na kostkę brukową. No, chyba, że znów się Pan Bóg zatroszczy o swoje przedsiębiorstwo i - znanymi sobie sposobami - potrzebne pieniądze zorganizuje. Za sobą mamy już Rok Wiary, co oznacza, że ta winna być ona tym silniejsza...

Ekran w kawiarence
2014-12-14

   Inni z kolei panowie, główni pomysłodawcy seansów filmowych w tzw. klubie filmowym, w związku z prowadzoną przez siebie akcję, zamontowali wczoraj w kawiarence zwijany ekran o dużym formacie, który będzie wykorzystywany nie tylko w dniach filmowych pokazów.
   Wszystkim zaangażowanym panom serdecznie dziękujemy. Bóg zapłać.

Dzięki Bogu za majstrów!
2014-12-14

   Już niejednokrotnie słyszałem to w różnych domach: Jak to dobrze, że na Kacku jest tylu majstrów i rzemieślników! Ileż to prac mogą oni wykonać dla kościoła. I to prawda. Tyle tylko, że zwykle są to ci sami ludzie. (Należy się domyślać, że pozostali są zbyt nieśmiali i po prostu nie chcą się narzucać...)
   W minionym tygodniu jeden z aktywnych pracowników na rzecz Bożego domu, przy pomocy drugiego z tego grona, zamontowali samozamykacz do drugich bocznych drzwi prowadzących do kościoła. Chodzi o to, aby nawet
w niedziele i święta w czasie chłodów jesiennych i zimowych nie otwierać głównych drzwi kościoła, które są zacznie wyższe, a dzięki temu powodują znaczniejszy przepływ powietrza. Dwoje drzwi bocznych ma taką samą przepustowość jak jedne główne, zaś wmontowane samozamykacze dopełnią tego, o czym często zapominają roztargnieni - domykać będą drzwi kościoła, by nie pozwolić na nadmierną utratę ciepła. Co prawda wciąż jeszcze nie mamy go tyle, ile byśmy chcieli, ale prace nad usprawnieniem systemy grzewczego w naszej świątyni trwają.

Pożegnaliśmy Pana Kościelnego
2014-11-30

   Do pana Henia, bo tak go zawsze nazywamy, zdążyliśmy się już przyzwyczaić: do jego stoickiego spokoju, zawadiackiego uśmiechu, swoistego poczucia humoru oraz wielu mądrości życiowych, które ma na każdą okazję. Człowiek ten już od dwunastu lat pełni funkcję kościelnego i nigdy się nie spóźnił, ba! na swoje dyżury przychodzi zwykle co najmniej na godzinę przed rozpoczęciem nabożeństwa! Pan Henryk Legat pochodzi spod Ciechanowa, a do Gdyni przyjechał wraz z żoną właściwie za synem, który tu studiował, tu osiadł i - niestety - tu został pochowany, na cmentarzu przy ul. Spokojnej. Tak więc nie można powiedzieć o Panu Heniu, że nie jest stąd i zresztą niewielu tu zna ludzi, ale służbę Bożą pełni z wielką ochotą. Przed dwunastu laty, po śmierci poprzedniego pana kościelnego, ks. Więckowiak poprosił pana Legata o przejęcie obowiązków kościelnego i tak trwa do dziś.
   To jednak się kończy na prośbę samego pana Henia, który liczy już sobie osiemdziesiąt cztery lata i coraz trudniej mu pełnić podjęte obowiązki. Dlatego poprosił, aby go z nich zwolnić. Taktownie zastrzegł, że poczeka, aż znajdzie się następca, bo przecież to niełatwa służba - właściwie bez czasu wolnego. Nie chcieliśmy tego jednak ogłaszać, aby podczas parafialnego odpustu uroczyście pożegnać zasłużonego kościelnego. Miała to być jednak niespodzianka dla pana Henia, dlatego nic wcześniej nie ogłaszaliśmy. Dziś jednak, w ostatni dzień miesiąca, kończy się jego służba. Serdecznie dziękujemy zate lata służby w Bożym Domu - jemu i całej rodzinie.
   Obowiązki pana Henia przejmuje od dziś pan Mirosław Kulwikowski, który i tak wiele czasu zawsze spędza przy kościele. Życzymy wielu łask Bożych.

O mieszkańcach parafialnego baraku
2014-11-30

   Starsi parafianie pamiętają jeszcze czasy świetności drewnianego baraku, który stanął na kościelnej ziemi za plebanią, naprzeciw szkolnego boiska. Odbywały się tam próby chóru parafialnego, przedstawienia a nawet zabawy. Z czasem wszystko się zmieniło i obiekt ten stał się mieszkaniem dla kilku rodzin. To, jak pamiętamy, w ostatnim czasie stało się dramatycznym kłopotem dla naszej wspólnoty. Barak bowiem dosłownie zagrażał życiu jego mieszkańców. Ponieważ sami nie byli oni w stanie znaleźć dla siebie zastępczego lokum, dzięki działaniom panów z Rady Ekonomicznej, podjętym przed kilku laty, udało się doprowadzić sprawę przed sąd, który - wobec katastrofalnego stanu obiektu oraz przedłużającej się bezradności jego mieszkańców - orzekł, że należą się im mieszkania socjalne. Od sądowego orzeczenia upłynęło prawie półtorej roku, ale efekt jest taki, że włodarze miasta przygotowali dla nich mieszkania w blokach socjalnych i w najbliższych dniach odbędzie się przeprowadzka. Dzięki Bogu! Kamień z serca... Każdego dnia bowiem drżeliśmy o bezpieczeństwo tych ludzi. Aby jednak niespodziewana krzywda nie spotkała nawet przechodniów, trzeba będzie jak najprędzej zburzyć i tak ledwo stojący barak. Miejmy nadzieję, że nie będzie tu już niespodzianek.

Wiata na plebanijnym podwórzu
2014-11-30

   Dzięki uporowi i osobistemu wysiłkowi jednemu z naszych parafian, doradzającemu, by wykorzystać fundamenty pozostałe, po zburzeniu i tak walących się garaży oraz panów, którzy wsparli go w tym przedsięwzięciu, na miejscu wspomnianych garaży stanęła wiata, pod którą schronienie znajdą dwa samochody, a przez to powiększy się nieco podwórze, skoro auta staną w miejscu, gdzie jeszcze tak niedawno stanąć nie mogły ze względów bezpieczeństwa. Wszystkim pracującym przez szereg dni nad powstaniem wspomnianego zadaszenia, składamy serdeczne Bóg zapłać.

Kolejne usprawnienie w ogrzewaniu kościoła
2014-11-23

   Przed tygodniem (po dość długich oczekiwaniach) przybyli do nas wreszcie hydraulicy - instalatorzy, którzy podczas ostatnich prac w kotłowni kościoła sami zaproponowali umieszczenie tam dużych zbiorników, tzw. buforów ciepłej wody. Chodzi o to, że gazowy piec, odpowiedzialny za podgrzewanie podłogi jest piecem kondensacyjnym, charakteryzującym się dużą sprawnością, stąd nie musi być kotłem o wielkiej mocy. Sprawdza się doskonale w średnich temperaturach zimowych. Gdy jednak występuje konieczność szybkiego dogrzania obiektu, staje się on bezradny i to nie tylko ze względu na dużą bezwładność kamiennej podłogi. Posiada on bowiem w sobie zabezpieczenia uniemożliwiające podawanie gorącej wody do obiegu, gdy stamtąd wraca woda o bardzo niskiej temperaturze. Jej podnoszenie odbywa się więc bardzo wolno, stąd wydłuża się czas podgrzewania tejże wody. Zastosowanie tzw. buforów o łącznej pojemności 1000 litrów ma ułatwić zadanie piecowi. Odtąd będzie on „pilnował" stałej temperatury wody w buforach. Gdy układ otrzyma dyspozycję „grzać", od razu wykorzysta podgrzany zasób wody w zbiornikach. Ta zaś, gdy na skutek wymiany zacznie się ochładzać, będzie na bieżąco podgrzewana z pieca kondensacyjnego.
   Przed tygodniem co prawda, zbiorniki te zostały jedynie w kotłowni zamontowane, wczorajsza wizyta ekipy hydraulicznej wzbogaciła je o izolację termiczną, a przy okazji dokonano okresowego czyszczenia kotłów i poczyniono przygotowania do ostatecznego montażu w istniejący układ, co ma nastąpić w ciągu najbliższych kilku dni.

Środa
04 listopada 2026
Okres zwykły
7:30 - Msza św.
Intencja: ++ Stefania i Józef Zalewscy, Łucja Zalewska, Krystyna, Zygfryd Nowaccy, brat Andrzej i szwagier Gerard
18:00 - Msza św.
Intencja: W intencjach nowennowych
WAŻNE:

(c) copyright 2009 - 2011 by Parafia Chrystusa Króla w Gdyni Małym Kacku