Słodkie słowa | 2024-08-13 |
Cóż za pomysł: zjadać zwoje Świętej Księgi? Z drugiej strony... pewnie właśnie dlatego ambonę nazywamy stołem Słowa Bożego. Chyba właśnie po to, by zobrazować to, co zadziwiło proroka Ezechiela: Boże Słowo jest pokarmem dla duszy. I rzecz ciekawa: spożyty przez proroka zwój zawierał narzekania, wzdychania i biadania. To przecież nie mogłoby smakować. A jednak, jak zaznacza prorok, w ustach jego był słodki jak miód. Bo tak jest właśnie ze Słowem Pana: nawet to, co najtrudniejsze i najbardziej przerażające ma sens. A przecież nie wszystko tam jest narzekaniem, wzdychaniem i biadaniem. Ważne jest jedno: aby pójść i głosić słowo Boże, do czego jesteśmy zresztą zobowiązani na mocy chrztu świętego, nie wolno liczyć jedynie na siebie, na swoje zdolności a nawet na dobre intencje, bo głosić trzeba Jego słowo, a nie da się tego zrobić bez karmienia się tymże słowem.
| |
