Wyschłe kości | 2024-08-23 |
Szkoda, że to tylko wizja... Byłby to cud i to jeszcze starotestamentalny! Dolina wypełniona białymi, suchymi kośćmi, które są prawdopodobnie pamiątką jakiejś wielkiej, przegranej bitwy. Nikt nie pochował bohaterów. W ten sposób zwycięzcy dodatkowo upokarzali przegranych. Ich ciała najpierw rozszarpały dzikie zwierzęta, pomogły im w tym kruki i wrony, a dzieła dokończyły pracowite mrówki... Reszta była dziełem palących promieni słońca. W ten sposób wszystko się skończyło... Czyżby? Oto gdy wszystkie nadzieje dawno już umarły, a suche kości w dolinie wciąż przypominały o dawnym pragnieniu wielkości, odzywa się sam Bóg. Okazuje się, że martwe pragnienia też mogą ożyć. Wystarczy modlitwa pełna wiary, wznoszona w posłuszeństwie Panu Bogu. Oznacza to, że gdy Bóg zechce i powoła swojego proroka, to nawet wyschnięte kości mogą się przyodziać ścięgnami, mięśniami i skórą, a tchnienie Boże znów uczyni z nich szczerych wykonawców Jego woli. Dla Boga nie ma nic niemożliwego. O tym warto pamiętać, gdy znajdziemy się w sytuacji bez wyjścia.
| |
