Mądrość kluczem? | 2024-08-30 |
Dziwnie brzmi pierwsze zdanie dzisiejszego, Pawłowego czytania w tym fragmencie, który dotyczy głoszenia Ewangelii. Akurat św. on, św. Paweł mówi o tym, że nie będzie tego czynił w mądrości słowa? Przecież był takim erudytą! Potężny mózg! Do dziś nie jesteśmy pewni, czy dobrze rozumiemy niektóre fragmentu jego listów... Taką miał przed sobą przyszłość - gdyby tylko zechciał skorzystać z owego daru wymowy, jakim obdarzył go Pan... Na szczęście jednak na czas zrozumiał, co jest najważniejsze. Nie doszło by do tego, gdyby nie wydarzenie spod Damaszku. Ważne, że wyciągnął z tego wnioski. Zdał sobie sprawę, że Apostołowie nie byli ludźmi wykształconymi, ale ich działania przymnażały wyznawców Chrystusowi. Jak to możliwe? Bo byli autentyczni - już odmienieni. W modlitwie szukali siły i natchnienia, a potem przystępowali do działania. Całym sercem i z całych sił. Są święci, którzy pozostawili po sobie wiele mądrych, teologicznych lub ascetycznych dzieł, do dziś budujących naszą pobożność. Są oni jednak nieliczni. Większość jednak zasiadających w niebieskiej chwale nie może się poszczycić takim dorobkiem. To powinno nas zachęcać do dalszych, wytrwałych działań - tak, jak potrafimy: prosto, pobożnie, wytrwale, z myślą o Bogu i bliźnich. To nic wielkiego, ale jakże to bardzo przydatne, a wręcz konieczne, by osiągnąć wieczną szczęśliwość. Każdy to potrafi i każdy może. Trzeba tylko chcieć.
| |
