Błogosławione nieszczęścia | 2025-03-30 |
Wydaje się, że o synu marnotrawnym powiedziano już wszystko i nic do tej historii nie da się już dopowiedzieć. Ale to nieprawda, bo jak archeolodzy potrafią przeglądać swoje znaleziska w nieskończoność, porównywać je z innymi okazami i coraz bardziej doprecyzowywać przeszłość, tak samo i my - jeśli zagłębiamy się wielokrotnie w Boże Słowo. Oczywiście nie dziwi nas, że rozpieszczony i krnąbrny młodzieniec chciał się jakoś sprawdzić w życiu i - jak to bywa - ponosi sromotną klęskę. Gdyby chociaż próbował wziąć się do pracy... Wolał jednak hulać. Taki styl życia nie może trwać w nieskończoność. Utrata funduszy na skutek takiego życia nie musiała od razu skutkować takim stanem, w jakim się ostatecznie znalazł. Koledzy i przyjaciele zapewne próbowaliby się mu rewanżować za to, co sami od niego otrzymali, ale... przyszedł kryzys - głód w owej krainie. Domyślamy się, że ceny natychmiast skoczyły w górę i każdy ratował swoje gospodarstwo. To nie był czas na zabawy... Dlatego tak nisko upadł ów butny synalek. Gdyby nie to, droga do domu pewnie by się znacznie wydłużyła. | |
