Miłość - jak śmierć potężna... | 2024-07-22 |
Gdyby wierzyć św. Grzegorzowi Wielkiemu, Maria Magdalena byłaby jawnogrzesznicą, z której Pan Jezus wypędził siedem złych duchów. Tak zresztą postrzegana była przez wieki i dopiero spotkanie z Chrystusem odmieniło jej serce do tego stopnia, że już nic więcej dla niej się nie liczyło. Owszem, współcześni bibliści mówią, że to dwie zupełnie inne istoty, ale przecież i dziś pielgrzymi zmierzający do świątyń dedykowanych patronce dnia dzisiejszego, są przekonani o tym, że można odmienić życie nawet z tak podłego do tak wielce świętego, że już potem nic nie będzie miało znaczenia, nawet groźba śmierci za stanie pod krzyżem Zbawiciela. Ale cóż to znaczy, gdy serce przepełnione jest najprawdziwszą miłością? Czy cokolwiek może się z nią liczyć, skoro miłość jak śmierć jest potężna? | |
