Umrzeć dla Prawa... | 2024-07-23 |
Teksty św. Pawła nie należą do łatwych, ale dzisiejszy wiele z nich bije na głowę. Jak bowiem rozumieć początkowy zwrot: Ja dla Prawa umarłem przez Prawo, aby żyć dla Boga? Przez Prawo umrzeć dla Prawa? Co to ma znaczyć? Rozpoczynając naukę jazdy na rowerze, zwykle niepotrzebnie patrzymy na nogi, by płynnie naciskać na pedały, a przecież trzeba patrzeć przed siebie, by bezpiecznie dotrzeć do celu. Zanim otrzymamy prawo jazdy, trzeba najpierw odbyć kurs teoretyczny, potem dopiero odbywają się jazdy. Ale i tam nie obędzie się bez pouczeń: najpierw ustaw fotel, zapnij pasy, popraw lusterka... Potem instrukcja jak zmieniać biegi - przy jakim wskazaniu obrotomierza. Na początku rzeczywiście stosujemy się do tych pouczeń, ale potem już po prostu wyczuwamy intuicyjnie kiedy włączyć kolejny bieg. Z pływaniem czy grą na instrumencie jest podobnie. Ostatecznie nie to jest najważniejsze, by pamiętać reguły, ale by dobrze wykonywać potrzebne czynności. W ten sposób chyba należy rozumieć św. Pawła: Cóż nam po Dekalogu, przepisach Prawa, nakazach moralnych, jeśli nie ma w tym prawdziwej relacji? Dopóki człowiek nie zazna wszczepienia w Chrystusa, dopóki nie stworzy z Nim jedności, będzie działał jak robot - wyłącznie na podstawie wgranych programów i ustalonych procedur. W ten sposób nie da się nawet choremu pomóc w szabat. Kiedy Pan Jezus powiedział, że najważniejsze jest Przykazanie Miłości: Boga i bliźniego, ale już św. Augustyn mówił, że wystarczy tylko jedno: Kochaj i czyń, co chcesz. No właśnie, na tym polega wszczepienie w Chrystusa. Jeśli ktoś czerpie z samego Źródła Miłości, nie potrzebuje programów, instrukcji - po prostu wyczuwa, co jest intencją Przedmiotu Miłości.
| |
