Czy znajdzie wiarę? | 2024-11-16 |
Przypowieść naszego Pana z dzisiejszej Ewangelii wcale nie musi być aż tak abstrakcyjna... Czy nie zdarzają się sędziowie obojętni na sprawy Boże a przy tym nieczuli na ludzką niedolę? Z pewnością. Nie oni jednak są najważniejsi. Tym opowiadaniem chce nam Pan Jezus przypomnieć, że skoro nawet źli ludzie potrafią wykrzesać w sobie pierwiastek dobra, jeśli tylko napotykają na ufne i wytrwałe wołanie, błagalne prośby - to przecież tym bardziej Bóg, któremu nie można zarzucić obojętności czy nieczułości w odniesieniu do swych ukochanych stworzeń. Chodzi jednak o to, by wołaniem swoim przekonać Pana Boga, że naprawdę zależy nam na zrealizowaniu naszego błagania. Musi więc być ono wytrwałe i ufne. I chyba ten ostatni aspekt jest najistotniejszy. Bo wołanie ku niebiosom to jedno, ale przecież nie wykrzeszemy go z siebie bez wiary. Dlatego to Chrystusowe pytanie: Czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie? Bo Pan Bóg jest zawsze otwarty, zawsze w gotowości do spełnienia naszych próśb - czy jednak ocalimy wiarę w sobie, w naszych rodzinach, w Ojczyźnie - aby On mógł się wykazać swą dobrocią?
| |
