Pierwotna miłość | 2024-11-18 |
Ta może być trochę infantylna, naiwna, ale z pewnością szczera i gorąca. To nie tylko miłość dziecięca do własnych rodziców, do pani w przedszkolu czy domowego czworonoga... To przede wszystkim ogień zaangażowania i pragnienie relacji. Na tym etapie brak odpowiedzi na emocjonalne zaangażowanie jest w ogóle nie do przyjęcia. Miłość ta nie jest zapewne wolna od błędów, ale bez wątpienia czysta i szczera. Upływający czas, rozczarowania i bolesne doświadczenia mogą ją nieznacznie ostudzić, ale nie powinny zagasić. Niestety tak właśnie czasem się dzieje. Co dziś dzieje się z gorliwymi niegdyś ministrantami? Gdzież owe dziewczynki, które tak chętnie na chwałę Boga śpiewały na niedzielnych Mszach św.? Co z owymi aktywistami katolickimi, którzy mnóstwo sił i czasu poświęcali niegdyś dla Bożej chwały, a dziś...? Apokaliptyczna przestroga z dzisiejszego pierwszego czytania zauważa co prawda entuzjazm, prawość i niechęć do czynienia zła, nawet gotowość do potępienia jego twórców, ale co z nimi samymi - z tymi, którzy odstąpili od swej pierwotniej miłości? Czy i ja się do nich nie zaliczam?
| |
