Byle nie wątpić | 2025-06-25 |
Na początek zabawna anegdota. Kiedy ks. Piotr, niegdysiejszy nasz wikariusz czynił starania o możliwość podjęcia pracy duszpasterskiej na Ukrainie, zdarzyło się, że sam abp Mokrzycki przyjechał do Gdyni za swoim sekretarzem, aby się z nim spotkać. Miałem przyjemność uczestniczenia w tym spotkaniu i w pewnym momencie rzuciłem żartem: A po co ks. abpowi taki dziadek. On przecież jest zaledwie rok młodszy ode mnie. Metropolita uśmiechnął się, a jego sekretarz dodał szybko: To nie ma znaczenia. Jeśli ks. proboszcz zechciałby się zgłosić, to też przyjmiemy. No, bo takie jest nasze myślenie: przyszłość jest w młodości, a starzy niech dobiegają swoich lat na dawnych drogach. Bo tak mniej więcej wygląda to w korporacjach. Byłem zaskoczony, gdy pewien trzydziestoparolatek, starając się o pracę w jednej z trójmiejskich korporacji, powiedział, że nie ma szans, bo... jest za stary. U Pana Boga jest inaczej: On powołał 75-letniego Abrama nie dlatego, że dopiero sobie o nim przypomniał, ale po prostu chciał go potrzebować. Wiek nie miał tu znaczenia, na dowód czego daje mu obietnicę licznego potomstwa - choć wcześniej nie mógł się go doczekać. Z Panem Bogiem wszystko jest możliwe tylko trzeba zaufać i całkowicie Jemu się oddać.
| |
