O nierozumni! | 2026-04-19 |
Trzeba to nazwać po imieniu: uczniowie Pana Jezusa uciekali z Jerozolimy do jakiegoś bezpiecznego schronienia... Emaus? Pewnie i to było dobre - byle jak najdalej od miejsca, w którym stało się to, co najgorsze... Spotkanie z Chrystusem, którego w drodze nie poznali, niesie z sobą pewną dawkę humoru: oto bowiem Pan Jezus sprawia wrażenie zupełnie niezorientowanego w tak ważnej kwestii, choć sam idzie (podobnie jak oni) z Świętego Miasta. I dopiero podjęcie rozmowy, posłużenie się dobrze znanymi im tekstami, zestawianie z sobą poszczególnych proroków sprawiło, że wreszcie odnaleźli sens w tym gąszczu Bożego słowa. Do tej pory tak tego nie pojmowali. Nie zraziła ich nawet uwaga Nauczyciela: O, nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy. Natomiast chciwie słuchali tego wszystkiego i wstydzili się, że sami na to wcześniej nie wpadli. Ale mamy tu do czynienia z dwoma rzeczami: znajomość Pisma Świętego oraz jego zrozumienie. Prośmy o nie każdego dnia.
| |
