Prostactwo czy bezczelność? | 2026-04-21 |
Takie pytanie rodzi się najpierw. No bo jak można? Po takim cudzie! Pięć tysięcy mężczyzn wykarmionych pięcioma bochenkami chleba i to do sytości, że aż dwanaście koszy ułomków pozostało... Nie do wiary! A ci jeszcze domagają się znaku... Jakiego znaku? Jeszcze wam mało? Chyba jednak bezczelni. Niemniej jednak Pan Jezus wykorzystać ich arogancję, by przygotować na jeszcze większy cud. Przy nim manna na pustyni, opadająca z nieba dla uciekinierów z Egiptu przez czterdzieści lat, wydawać się będzie niczym. Tamten pokarm nie był w stanie dać nikomu upragnionej wizji nieśmiertelności - ten natomiast nie dość, że ją gwarantuje, to już tu, na ziemi daje jej przedsmak. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie. Możliwe to? Owszem, jeśli rozpoznamy z Kim mamy do czynienia i kto z tą niewiarygodną ofertą do nas przychodzi - tak. Bo jak dorośli co najwyżej z sentymentem wspominają dziecięce zabawki, na co dzień mając głowy zaprzątnięte czymś znacznie poważniejszym, tak człowiek, który naprawdę poznał i pokochał Chrystusa, nie widzi nic poza Nim i każda z ziemskich propozycji zaledwie zabawką może się wydawać.
| |
